Izraelskie linie nie mogą prosić kobiet o zmianę miejsca z przyczyn religijnych

Bartłomiej Morga - Profil Bartłomiej Morga
26 czerwca 2017 08:00
4 komentarze
Izraelski sąd orzekł, że załoga nie może prosić kobiet o przeniesienie się z przydzielonych im miejsc z uwagi na poglądy religijne ortodoksyjnych żydów. To koniec głośnej sprawy jednej z pasażerek linii El Al.
Reklama

Cała historia przydarzyła się Renee Rabinowitz dwa lata temu na pokładzie samolotu El Al podczas podróży z Newarku do Tel Awiwu.

Cała sprawa wydarzyła się w klasie biznes. Jeden z pasażerów przed startem poprosił stewardessę, aby zaproponowała kobiecie inne miejsce. Zdziwiona Rabinowitz zapytała o powód, z którego miałaby zmienić miejsce, usłyszała, że pasażer jest ortodoksyjnym żydem i jego wiara zabrania mu podróżować koło obcej kobiety.

81-letnia wówczas Rabinowitz, ocalona z Zagłady prawniczka, zdecydowała się zmienić fotel. Jak twierdziła, nie chciała przez 11 godzin podróżować obok osoby, która nie życzyła sobie jej towarzystwa. O całym incydencie powiadomiła natomiast Anat Hoffman, przewodniczącą organizacji IRAC, zajmującej się obroną praw człowieka. W efekcie organizacja zaproponowała złożenie pozwu za dyskryminację seksualną przez narodową linię Izraela.

W ubiegłym tygodniu izraelski są uznał, że El Al złamał prawo. Linia nie może bowiem prosić pasażerki lub pasażera o zmianę miejsca tylko i wyłącznie ze względu na tożsamość płciową tej osoby. W wyroku polecono przeprowadzenie specjalnych szkoleń dla załóg linii El Al, a na rzecz Renee Rabinowitz zasądzono 6,5 tys. szekli (ok. 7 tys. zł) odszkodowania.

Sytuacji podobnych do opisywanej przez Rabinowitz w ostatnim czasie było co najmniej kilka. W lutym br. na pokładzie samolotu linii lotniczej easyJet, lecącego z Tel Awiwu do Londynu-Luton powstało zamieszanie, ponieważ 10 ortodoksyjnych pasażerów nie chciało zająć swoich miejsc. W rezultacie samolot odleciał z 15-minutowym opóźnieniem, a na płytę lotniska w Luton została wezwana policja.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_c64a1 2017-06-26 19:47   
gość_c64a1 - Profil gość_c64a1
Gość_401e8
Po pierwsze: sam powiedziałeś - na ziemię. Przyznaj, że jest różnica jak ktoś napluje na ziemię (czyli chodnik, trawnik itp.) a na podłogę - wykładzina w samolocie, czy gdzieś na terenie lotniska. Oba zachowania są niekulturalne, jednak to drugie jest skrajnie chamskie.
Po drugie: to, co zrobiles, jest typowym odwracaniem kota ogonem. Wspomniane przeze mnie zachowanie ortodoksyjnych żydów niestety jest nagminne. Ty natomiast przeciwstawiasz mu też karygodne, jednak incydentalne zachowanie katolików (I nie wiem dlaczego mówisz tylko o katolikach, a nie też np. o ateistach, muzułmanach, buddystach, amiszach;) itp. - nigdy nie widziałeś, żeby oni się tak zachowywali? Oraz według jakich wytycznych odróżniłeś katolika od nie-katolika).
Po trzecie: moja wypowiedź odnosiła się stricte do wątku z artykułu i traktowała głównie o możliwości przesadzania pasażera przez załogę. Ty się do tego wcale nie odniosłeś, tylko zacząłeś (i skończyłeś) na porównaniu żydów i katolików. Co zatem sądzisz o sednie sprawy: Abstrachując od wyroku Sądu, załoga miała prawo poprosić o zmianę miejsca, czy nie?
teemu 2017-06-26 19:14   
teemu - Profil teemu
@c644a1: jeśli pasażerowi nie odpowiadało towarzystwo innych, to mógł poprosić personel o wskazanie innego miejsca dla siebie samego.
gość_401e8 2017-06-26 16:26   
gość_401e8 - Profil gość_401e8
NIe raz i nie dwa widziałem wielu katolików, którzy też potrafią pluć na ziemię, charczeć, czy smarkać....
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama