Recenzja: Star Alliance Lounge Los Angeles

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
30 czerwca 2017 13:00
Salon biznesowy Star Alliance w terminalu międzynarodowym im. Toma Bradleya w Los Angeles od trzech lat jest nagradzany przez Skytrax jako najlepszy na świecie. To w pełni zasłużone wyróżnienie, mimo tego, że salon nie jest bardzo przestronny.
Reklama

Salon Star Alliance Lounge w Los Angeles to jedna z sześciu firmowych poczekalni tego największego na świecie sojuszu lotniczego i jedyna w Ameryce Północnej. Operatorem salonu jest linia Air New Zealand, ale pod względem wystroju i brandingu zdecydowanie postawiono na "sojuszową" tożsamość.


Poczekalnia znajduje się w terminalu międzynarodowym lotniska w Los Angeles, określanym jako TBIT (Tom Bradley International Terminal). Korzystają z niego wszystkie linie oferujące połączenia międzynarodowe z tego lotniska, w tym wielu członków sojuszu Star Alliance - m.in. LOT, Lufthansa, Austrian Airlines, ANA, Air New Zealand i Swiss.


Wstęp do salonu mają wyłącznie pasażerowie linii zrzeszonych w Star Alliance podróżujący w klasie biznes (poczekalnia dla klasy pierwszej jest wydzielona) lub posiadający odpowiedni status, co najmniej złoty, w jednym z programów lojalnościowych linii z tego aliansu. Nie ma możliwości wykupienia wstępu, prawa do skorzystania z salonu nie dają też żadne inne programy czy karty kredytowe.

Poczekalnia znajduje się w strefie air-side, czyli po kontroli bezpieczeństwa, na szóstym piętrze, które w praktyce stanowi drugi poziom ponad głównym piętrem gate'ów. Dojście do salonu jest słabo oznakowane - po przejściu kontroli należy skierować się w prawo, a następnie wjechać schodami ruchomymi lub windą na szóste piętro, mijając po drodze położoną poziom niżej strefę restauracji.


Po trafieniu na odpowiednie piętro wejścia do poczekalni nie da się przegapić. Przy wejściu sprawdzane są karty pokładowe pasażerów, natomiast w pierwszym pokoju po wejściu do lounge'u znajduje się stanowisko concierge, przy którym można np. dokonać zmian w rezerwacji.

Salon jest podzielony na kilka części, z których niektóre są od siebie wyraźnie oddzielone, natomiast inne płynnie się łączą.


Po wejściu do salonu pasażerowie trafiają do części wypoczynkowo-restauracyjnej. Znajdują się tu przede wszystkim różnego rodzaju siedziska - kanapy, fotele i krzesła. Są one poustawiane w rozmaitych konfiguracjach, dzięki czemu miejsce dla siebie znajdą zarówno osoby podróżujące samotnie, jak i grupach różnej wielkości.

Ta część jest urządzona na tyle zróżnicowanie, że stwarza wrażenie klubowe - nie wywołuje w pasażerach poczucia, że są w pomieszczeniu "masowo" przerabiającym gości. Dzięki zasłonom i ściankom część ta jest podzielona na mniejsze sale, które dodają poczucia prywatności.



Nieco wydzielona jest strefa typowo restauracyjna. Znajduje się w niej bardzo obszerny bufet. Pasażerowie mogą skosztować kilku rodzajów przystawek na ciepło i na zimno, zup, rozmaitych dań głównych oraz deserów.

W wydzielonej części bufetu znajdują się dania azjatyckie. Posiłki nie są podawane w formie serwisu kelnerskiego, nie ma też możliwości zamówienia dodatkowych dań spoza bufetu.


Do dyspozycji gości są samoobsługowe ekspresy ciśnieniowe, świeżo wyciskane soki, woda oraz dość szeroki wybór piw i win. Serwowane są zarówno alkohole lokalne, jak i zagraniczne.


Część restauracyjna jest bardzo dobrze zaplanowana. Przez to, że jest położona w bocznej części salonu, jedzący goście nie przeszkadzają innym. Bufet jest dostępny z obydwu stron, a stoliki liczne i wygodne. Do tego ciekawym elementem estetycznym jest oddzielająca bufet od korytarza ściana, która składa się głównie z pustych butelek po winach.


Koło bufetu znajduje się też niewielka część biurowo-wypoczynkowa. W nieco oddzielonej od reszty poczekalni przestrzeni umieszczono duży stół do pracy (jednak bez komputerów). Pod ścianami znajdują się też wygodne sofy z niewielkimi stolikami, dobre do pracy lub czytania gazet. W salonie dostępne są przede wszystkim niemieckojęzyczne gazety i czasopisma, ale nie brakuje też pojedynczych tytułów anglojęzycznych i innych.


W głównej części salonu znajduje się także duży bar, w którym można otrzymać mocniejszego drinka. Obok niego znajdują się też samoobsługowe barki z podstawowym wyborem mocniejszych alkoholi (m.in. gin, whisky, koniaki i wódka) wraz z napojami bezalkoholowymi, wodą i sokami.


Bar pełni funkcję łącznika między wnętrzem salonu a jednym z dwóch tarasów - także umieszczonym wewnątrz terminala. Goście salonu mogą wyjść na przestronny taras z licznymi miejscami siedzącymi, z którego doskonale widać nowoczesną i jasną część centralną terminala TBIT. Z góry można zaplanować wizytę w sklepach przed odlotem lub po prostu obserwować ruch na lotnisku.


Jeszcze ciekawszym elementem Star Alliance Lounge w Los Angeles jest taras zewnętrzny. Przejście do niego znajduje się w tylnej części lounge'u.


Na zewnętrznym tarasie ustawiono liczne fotele i kanapy - część w słońcu, część w cieniu. Z niektórych z nich rozpościera się widok na płytę postojową. Do tego pasażerowie w tej części mogą skorzystać z niewielkiego baru oraz samoobsługowego stoiska z wodą i sokami. Na tarasie obowiązuje zakaz palenia.


Pomiędzy główną częścią lounge'u a zewnętrznym tarasem znajdują się kabiny prysznicowe. Pasażerowie mają do dyspozycji kilka dużych kabin, które umożliwiają komfortowe odświeżenie się przed podróżą. W każdej kabinie są ręczniki, kosmetyki i podstawowe przybory higieniczne (m.in. szczoteczka do zębów oraz maszynka do golenia).


Naprzeciw strefy pryszniców znajduje się niewielkie pomieszczenie kinowo-medialne, gdzie pasażerowie mogą w spokoju obejrzeć program telewizyjny na dużym ekranie lub skorzystać z własnych urządzeń. Z uwagi na zaciemnienie pokoju, to też najlepsze miejsce na drzemkę.


Poczekalnia jest nie tylko bardzo funkcjonalna, ale też świetnie urządzona. Ściany zdobią artystyczne zdjęcia nawiązujące do charakterystycznych miejsc Los Angeles oraz samego lotniska. Nie brakuje akcentów lotniczych i podróżniczych, a w najważniejszych miejscach umieszczone znane cytaty związane albo z Los Angeles, albo ze światem lotnictwa.


Star Alliance Lounge w Los Angeles jest znacznie mniejsze od flagowych poczekalni linii arabskich, ale mimo to oferuje produkt na najwyższym poziomie. Dzięki dobrego projektowi oraz dwóm tarasom, zewnętrznemu i wewnętrznemu, przestrzeni nie brakuje, a równocześnie pasażerowie mogą znaleźć nieco więcej prywatności. Rozbudowana oferta bufetu i baru, bardzo szybkie Wi-Fi i komfortowe prysznice powodują, że na odlot czeka się tu z przyjemnością. Brakuje nieco jedynie kelnerskiego serwisu restauracyjnego oraz większej liczby stanowisk przeznaczonych typowo do pracy.


fot. Dominik Sipinski
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama