MIB: Cargo do Modlina, rozbudowa Chopina

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
15 czerwca 2017 08:00
14 komentarzy
Przeniesienie ruchu lotniczego cargo oraz lotnictwa ogólnego pozwoli na odciążenie Lotniska Chopina do zbudowania Centralnego Portu Komunikacyjnego - powiedział wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit. Warszawskie lotnisko i tak trzeba będzie jednak rozbudować.
Reklama

Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury i budownictwa odpowiedzialny m.in. za lotnictwo podkreślił, że rząd zdecydowanie nie wycofuje się z planów budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, nowego lotniska w centrum Polski. Jednak do momentu jego uruchomienia minie co najmniej kilka lat, choć krytycy inwestycji szacują, że może to być nawet kilkanaście lat.

Do momentu uruchomienia CPK rosnący w szybkim tempie ruch lotniczy w rejonie Warszawy nadal będą obsługiwały Lotnisko Chopina oraz Modlin. Szmit podkreślił, że z uwagi na istniejące ograniczenia stołecznego portu lotniczego, niezbędna jest bliska współpraca portów.

- Lotnisko Chopina może obsłużyć nawet do 20 mln pasażerów rocznie, ale przy spełnieniu szeregu warunków - zarówno organizacyjnych, jak i infrastrukturalnych, czyli pewnej rozbudowy pewnego potencjału infrastrukturalnego, który tam się znajduje. Kolejną ważną rzeczą, która musi być spełniona, to jest bardzo bliska współpraca z lotniskiem w Modlinie. Tam może zostać przekierowane część ruchu cargo, czy general aviation - powiedział Szmit, cytowany przez PAP.


To oznacza, że ministerstwo rozważa przejściowe stworzenie duoportu warszawskiego, choć Szmit nie zdradził, czy miałoby dojść do połączenia zarządu nad obydwoma lotniskami. Takie rozwiązanie postulował poprzedni dyrektor naczelny PPL, zarządcy Lotniska Chopina i właściciela ok. jednej trzeciej akcji Modlina. Pozostałymi akcjonariuszami Modlina są Agencja Mienia Wojskowego oraz samorząd województwa mazowieckiego, a także mające niecałe 5 proc. akcji miast Nowy Dwór Mazowiecki.

Duoport był postulowany jako rozwiązanie docelowe dla rejonu Warszawy - Modlin miał zostać rozbudowany i stopniowo przejmować coraz większą część ruchu. Obecny rząd zrezygnował jednak z tego pomysłu, przede wszystkim z uwagi na położenie Modlina w kierunku przeciwnym niż środek kraju, wysokie koszty jego rozbudowy oraz ograniczenia rozwoju położonego blisko centrum miasta Lotniska Chopina. W zamian ma zostać wybudowane zupełnie nowe centralne lotnisko, znajdujące się w niesprecyzowanym jeszcze miejscu pomiędzy Warszawą a Łodzią wraz z nową autostradą i linią szybkiej kolei.

Na razie nie jest znana jeszcze przyszłość Lotniska Chopina i Modlina po otwarciu nowego CPK. Prezes LOT-u, Rafał Milczarski, jest zwolennikiem zamknięcia istniejącego lotniska w Warszawie, ale Jerzy Szmit w rozmowie z TVN24 BiŚ wyraził inną opinię.


Problemem Lotniska Chopina jest przede wszystkim brak możliwości rozwoju. Choć przepustowość portu jest szacowana na co najmniej 20 mln pasażerów rocznie, jest to wartość teoretyczna, zakładająca równomierne rozłożenie ruchu przez całą dobę. W praktyce, z uwagi na spiętrzenie przylotów i odlotów w godzinach szczytu, port lotniczy już teraz czasami operuje na granicy przepustowości. Szmit ocenił, że w ciągu trzech-czterech lat możliwości Lotniska Chopina wyczerpią się. W 2016 r. lotnisko odprawiło 12,8 mln pasażerów, w tym na razie notuje ponad 20-proc. miesięczne wzrosty.

Do tego warszawskie lotnisko ma ograniczone możliwości rozbudowy. Nie ma miejsca na budowę nowej drogi startowej, a terminal da się powiększyć stosunkowo nieznacznie. Ta druga inwestycja będzie jednak niezbędna.

Nie wiadomo, w jaki sposób Szmit chciałby wpłynąć na przeniesienie ruchu cargo i general aviation do Modlina. Może to zostać wymuszone nowymi ograniczeniami na Lotnisku Chopina, dotyczącymi np. minimalnej wielkości samolotu lub zakazu lotów samolotów towarowych.

Szmit podkreślił, że musi to być proces stopniowy i wykonywany w porozumieniu z przewoźnikami. Nie wiadomo jednak, jak na plan zareagują linie cargo. Firmy kurierskie mają własne centra przeładunkowe przy Lotnisku Chopina i musiałyby je przenieść za własne pieniądze do Modlina (lub do Łodzi). Do tego likwidacja ruchu cargo będzie miała niewielki wpływ na zatłoczenie Lotniska Chopina. Większość ładunków jest bowiem przewożona w samolotach pasażerskich, a loty typu full-cargo to jedynie kilka operacji dziennie. Do tego nie mają one wpływu na obłożenie terminala lotniska.

fot. Dominik Sipinski
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
adrian7 2017-06-22 22:47   
adrian7 - Profil adrian7
@gość_e32b6 ok, masz rację, sprawdziłem AIP EGLL, nie są zakazane. Na pewno jednak łatwiej jest przenieść czartery i część lotów lowcostów do Modlina niż ruch Cargo.
gość_39c5b 2017-06-22 13:55   
gość_39c5b - Profil gość_39c5b
Klepanie takich pomysłów to skrajna głupota. Co znaczy "przeniesienie"? Duże cargo ma tu swoje terminale, więc jak się mają przenieść? Czarterów cargo jest niewiele. GA/BA korzysta głównie z GATu. A ograniczeniami są terminal i krzyżujące się drogi.
gość_ea1c6 2017-06-22 08:31   
gość_ea1c6 - Profil gość_ea1c6
Gdyby zburzyć tą cholerną drogę co ją specjalnie pod lotniskiem wybudowano to miejsca jest aż nadto!
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama