airBaltic nie boi się konkurencji LOT-u

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
09 czerwca 2017 08:20
16 komentarzy
- Nie boimy się rozwoju LOT-u i Nordiki w Tallinnie, bo my oferujemy inny produkt - przekonuje w rozmowie z Pasazer.com Martin Gauss, prezes łotewskiej linii airBaltic. Jego planem jest utrzymanie pozycji lidera w krajach bałtyckich.
Reklama

Martin Gauss w rozmowie z Pasazer.com w kuluarach szczytu IATA w Cancun podkreślił, że rynek estoński jest ważnym dla airBaltic. Przewoźnik oferuje z Tallinna loty do Kowna, Wilna i Rygi w krajach bałtyckich, a także do Paryża, Berlina, Amsterdamu i Wiednia. Do tego linia proponuje pasażerom do i z Estonii dogodne przesiadki w Rydze.

- Wchodziliśmy do Tallinna w 2014 r. z założeniem, że narodowy przewoźnik Estonian Air upadnie najpóźniej do końca 2017 r. Nastąpiło to nawet szybciej, ale teraz rozwija się Nordica, w którą zaangażowany jest LOT. Wydaje się, że ta linia nie upadnie. Dostosujemy się do tego, ale nie wykluczamy otwierania nowych tras z Tallinna, jeśli będzie na nie popyt - wyjaśnia Gauss.

Gauss podkreśla, że unikalną przewagą airBaltic jest elastyczność rozkładów w obrębie wszystkich trzech państw bałtyckich. Na przykład loty z Amsterdamu do Tallinna, Wilna i Rygi są oferowane po raz dziennie, ale dzięki dużej częstotliwości lotów między bałtyckimi stolicami możliwych połączeń jest więcej. Pasażerowie nie muszą przesiadać się w Rydze - mogą lecieć bezpośrednio do Wilna czy Tallinna, ale możliwe jest także łączenie rejsu w odwrotnym kierunku, jeśli komuś bardziej pasują godziny rejsu. Wtedy ta osoba może lecieć np. na trasie Amsterdam-Ryga przez Tallinn.
- Robimy coś, czego nikt inny nie może skopiować bez siatki połączeń we wszystkich trzech krajach bałtyckich. LOT nawet dużo inwestując w tym regionie nie odbierze nam tej pozycji - przekonuje Gauss.

Prezes łotewskiej linii dodaje, że w jego opinii Nordica i airBaltic rywalizują o innych pasażerów. Choć obydwie linie wożą podróżnych do i z Tallinna, to estońska linia ma przede wszystkim dowozić podróżnych na trasy dalekodystansowe LOT-u. Natomiast airBaltic nie ma w ofercie lotów dalekodystansowych i nie zamierza ich rozwijać.


Natomiast na trasach europejskich, jak przekonuje Gauss, przesiadki przez Warszawę nie są atrakcyjne dla pasażerów z Estonii, Litwy czy Łotwy, mimo agresywnie niskich cen oferowanych przez LOT.

- Dla pasażerów, którzy chcą lecieć z krajów bałtyckich do Europy Zachodniej, lot przez Warszawę ma niewielki sens. Muszą bowiem mocno nadkładać drogi. Ktoś może polecieć raz z Tallinna przez Warszawę do Amsterdamu, ale drugi raz tego nie zrobi, bo zrozumie, że niska cena nie skompensuje straconego czasu - uważa Gauss.

Prezes łotewskiej linii dodaje, że w przypadku tras dalekodystansowych nadłożony dystans nie ma aż takiego znaczenia.

Estońska Nordica, która współpracuje z LOT-em i wykorzystuje jego kod do obsługi tras (LOT ma 49 proc. akcji w Regional Jet, właścicielu samolotów Nordiki), lata z Tallinna obecnie do 17 miast w Europie. Dodatkowo estoński przewoźnik obsługuje rejsy LOT-u z Warszawy.

fot. Dominik Sipinski
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
usuniety 2017-06-12 13:36   
usuniety - Profil usuniety
@gość_79ac3

Zarabiają, zarabiają. zobacz link
gość_79ac3 2017-06-12 10:00   
gość_79ac3 - Profil gość_79ac3
"Robimy coś, czego nikt inny nie może skopiować bez siatki połączeń we wszystkich trzech krajach bałtyckich."

Szczerze mówiąc, wolałbym, żeby Pan Prezes powiedział, że "Zarabiamy na czymś..." itd. Robić coś unikatowego, szukać niszy, można. Żyć z tego - to jest osiągnięcie. Obie linie mogłyby rozważyć współpracę w obszarach niekonkurencyjnych, gdzie korzyść byłaby obupólna.
gość_91eff 2017-06-10 14:56   
gość_91eff - Profil gość_91eff
airBaltic jest swietny w znajdowaniu nisz na rynku. Jeszcze niedawno latal do Radomia :)
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama