Recenzja: Business Lounge Schengen w Krakowie

Marek Stus - Profil Marek Stus
25 maja 2017 10:00
5 komentarzy
Znajdujący się w nowej części krakowskiego terminala Business Lounge Schengen to typowa regionalna poczekalnia biznesowa. Została nowocześnie i funkcjonalnie urządzona, ale jej oferta kulinarna nie należy do nadzwyczajnych.
Reklama

W przyszłości sporym problemem dla lotniska może stać się również relatywnie niewielka powierzchnia salonu.

Business Lounge Schengen to jedna z dwóch poczekalni biznesowych dostępnym na krakowskim lotnisku. Salon jest zlokalizowany w centralnej, nowej części terminala i służy pasażerom podróżującym w ramach strefy Schengen. Poczekalnia jest czynna codziennie w godzinach od 4:30 do 22:00. Drugi, mniejszy salonik o bardzo podobnym wystroju jest przeznaczony do obsługi rejsów poza strefę Schengen i znajduje się w tej strefie terminala.

Z oferty salonów mogą korzystać pasażerowie podróżujący w klasie biznes niemal wszystkich przewoźników obsługiwanych w Krakowie oraz posiadacze odpowiednich kart statusowych w programach lojalnościowych tych linii. Wyjątkiem jest SAS, który od stycznia br. zaprzestał udostępniania swoim klientom z biletami w taryfach SAS Plus oraz ze statusem Star Alliance Gold wejścia do innych poczekalni niż prowadzone przez przewoźników zrzeszonych w sojuszu. Dostępu do poczekalni nie mają także pasażerowie British Airways.

Do krakowskich poczekalni mogą wejść również osoby dysponujące kartami typu Diners Club, Dragon Pass, Priority Pass, Casinos Poland, LoungeKey oraz Korzyści i Przywileje Banku Citi Handlowy na zasadach określonych przez ich wystawców (a zatem wstęp może być bezpłatny lub odpłatny, może także obejmować możliwość zaproszenia dodatkowych gości).

Ponadto jest także możliwość odpłatnego wejścia dla wszystkich innych pasażerów. Jednorazowy wstęp kosztuje obecnie 120 zł.


Business Lounge Schengen został funkcjonalnie urządzony. Poczekalnia składa się z jednego pomieszczenia podzielonego na strefy wypoczynku, barową oraz wydzieloną część do pracy z dostępem do komputerów stacjonarnych. Przy wejściu znajduje się recepcja, w której rejestruje się wizytę, a następnie po prawej stronie pomieszczenia duży bufet. W poczekalni panuje nowoczesny styl, a jaskrawe kolory mebli oraz różnych elementów wyposażenia dodatkowo nadają wnętrzu świeżości.


Zasadniczą część powierzchni salonu zajmują różnej wielkości fotele, kanapy i siedziska. W ich pobliżu znajdują się ławy i niewielkie stoliki. Liczba miejsc siedzących jest w zasadzie wystarczająca, chociaż zdarza się, że w okresach największego natężenia ruchu z trudem można znaleźć w poczekalni wygodne miejsce do siedzenia.


Dla osób spożywających posiłki przygotowano również kilka tradycyjnych stolików z krzesłami. Z kolei dla najmłodszych gości salonu dostępna jest miniaturowa strefa gier i zabaw. W ofercie lounge nie brakuje ponadto wyboru codziennej prasy i magazynów, a goście mogą tu korzystać z nielimitowanego dostępu do bezprzewodowego internetu.

Okna poczekalni zapewniają dobry widok na płytę postojową i fragment pasa startowego, dzięki czemu można stąd śledzić większość operacji lotniczych odbywających się w danym momencie na krakowskim lotnisku.

Dzięki lekkim przegrodom strefa wypoczynkowa została podzielona na kilka części, co nieco zwiększa poczucie komfortu i prywatności.


Dobrym rozwiązaniem jest również zamknięta strefa biznesowa z kilkoma stanowiskami komputerowymi. Jej ściany ozdobiono grafikami przedstawiającymi krakowskie pejzaże. Od pozostałej części salonu została oddzielona szklaną ścianką, więc wizualnie nie zmniejsza to jego powierzchni, ale zarazem zapewnia ciszę osobom chcącym pracować w trakcie oczekiwania na lot. Strefa biznesowa jest także doskonałym miejscem do np. prowadzenia rozmów telefonicznych bez przeszkadzania innym gościom.


W ofercie kulinarnej salonu znajduje się przede wszystkim zimny bufet z kilkoma gatunkami serów i wędlin, jogurtami, płatkami śniadaniowymi, świeżymi owocami oraz drobnymi przekąskami (paluszki, cukierki, chipsy).


Oprócz tego dostępne jest pieczywo, słynne krakowskie obwarzanki oraz krojone ciasta.

Menu uzupełniają zestawy sałatkowe (zwykle dwa rodzaje) przygotowywane przez catering znajdującego się przy lotnisku hotelu Hilton Garden Inn. Jedyną ciepłą potrawą serwowaną w poczekalni w godzinach popołudniowych jest zupa dnia (np. żurek, krem z pomidorów). Niestety wieczorem na ogół brakuje już zarówno sałatek, jak i zupy.


Nieco lepiej prezentuje się oferta napojów i alkoholi dostępnych w salonie. Do dyspozycji gości jest samoobsługowy ekspres do kawy, wybór herbat i różnych napojów chłodzących, a także kilka gatunków win (bardzo przeciętnej jakości) i piw oraz podstawowe rodzaje mocniejszych trunków.


Warto ponadto podkreślić, że Business Lounge Schengen w Krakowie, jako jedyna poczekalnia biznesowa w regionalnych portach lotniczych w Polsce, dysponuje dostępem do prysznica dla osób pragnących odświeżyć się przed lotem. Łazienka została pięknie ozdobione pawim piórem, będącym jednym z symboli kojarzonych z miastem.

Business Lounge Schengen to dość standardowa poczekalnia w regionalnym porcie lotniczym. Jej wystrój sprawia przyjemne i nowoczesne wrażenie, a samo pomieszczenie, mimo że nie jest zbyt duże, zostało funkcjonalnie urządzone i generalnie dobrze spełnia swoją podstawową rolę. Można tu odpocząć przed lotem, skorzystać z wydzielonej strefy biznesowej, a nawet wziąć prysznic, co wcale nie jest tak częstym udogodnieniem w innych salonach o podobnej wielkości.


Pozytywnie wyróżniają się również pracownicy poczekalni. Personel jest sympatyczny i pomocny, a w razie opóźnień lotów zawsze chętnie służy dodatkowymi informacjami.

Zdecydowanie gorzej wypada ocena oferty kulinarnej salonu. Wybór przekąsek jest skromny, a do tego jakość jedzenia niestety raczej przeciętna. Dotyczy to zwłaszcza serwowanych w bufecie wędlin, serów czy ciast. Zdecydowanie brakuje bardziej wyszukanych przekąsek oraz ciepłych dań. Pod tym względem krakowskie lotnisko mogłoby wziąć dobry przykład z sąsiednich Katowic, w których poczekalnie biznesowe oferują swoim gościom znakomity catering.

Poważnym problemem dla lotniska mogą w nieodległej przyszłości stać się również ograniczone rozmiary business lounge. Już teraz poczekalnia w godzinach szczytu jest często przepełniona, a jeśli krakowski port utrzyma dynamiczne tempo rozwoju siatki połączeń i wzrostu liczby dziennych rejsów, to wkrótce salon może okazać się zwyczajnie za mały, aby pomieścić wszystkich chętnych i zapewnić im komfortowe warunki do oczekiwania na samolot.

fot. Marek Stus
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_b005e 2017-05-27 23:33   
gość_b005e - Profil gość_b005e
Ja tez znam wszystkie saloniki w Polsce i akurat tylko w Warszawie na recepcji SIEDZĄ dwie osoby, co akurat w przypadku Poloneza jest zrozumiałe, bo ruch jest tam bardzo duży. Bez sensu jest porównywanie Poloneza do lotnisk regionalnych, bo to trochę jakby porównywać Porsche z Fordem i do tego Focusem. Ja osobiście wole Gdańsk od Krakowa, ale każdy ma swoje preferencje. Co do Poznania, to pomimo nietradycyjnego wystroju nie stawiałbym go na równi z Wrocławiem, bo oferta skromniejsza i schowany w ciemności. Poza tym w Warszawie na Polonezie świat się nie kończy, osobiście wole inne saloniki, bo sa przede wszystkim mniej zatłoczone. W części business Poloneza czasem nie ma gdzie usiąść, z kolei w części Elite w godzinach szczytu ciężko jest przejść przez strefę bufetowa, bo kłębi się tam zawsze tłumek bez przerwy popychających się, pomijając juz naszych polityków, którym się czesto wydaje, ze ten salonik jest tylko dla nich...
usuniety 2017-05-27 23:09   
usuniety - Profil usuniety
Poznałem właściwie wszystkie saloniki na głównych lotniskach w Polsce i bez wątpienia mistrzem jest Polonez LOTu na Okęciu. Drugie miejsce zajmują Katowice (oferta kulinarna i widok na płytę), trzecie Kraków (Schengen, Non-Schengen z widokiem na betonową ścianę jest słaby), czwarte Gdańsk (oferta kulinarna jest słaba i złożona głównie ze słodyczy, miejsca sporo, widok słaby), piąte Poznań i Wrocław (bardzo proste saloniki, ten w Poznaniu ma przyjemny wystrój).
Co do ilości osób za ladą - w Krakowie są dwie lub trzy nawet, bo ktoś musi dokładać do barku, sprzątać, skanować karty i udzielać informacji o lotach. Poza tym to jedna z najbardziej uprzejmych załóg salonikowych w PL.
rafciooo77 2017-05-26 07:36   
rafciooo77 - Profil rafciooo77
@gość_b005e: ponieważ jedna osoba umie czytać a druga pisać :P
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama