Wielki skok kangura. Historia lotów z Australii do Europy

Piotr Golianek - Profil Piotr Golianek
18 grudnia 2016 10:00
3 komentarze
Za nieco ponad rok Qantas uruchomi pierwsze bezpośrednie połączenia z Australii do Europy. Ta trasa dotąd była obsługiwana z międzylądowaniami, a z uwagi na jej wyjątkowość dorobiła się własnej nazwy - "Kangaroo Route".
Reklama

Australijska linia Qantas w marcu 2018 r. uruchomi bezpośrednie połączenie z Perth na zachodnim wybrzeżu Australii do Londynu-Heathrow. Loty mają potrwać ok. 17 godzin i będą możliwe dzięki wprowadzeniu do floty nowego typu samolotu, boeinga 787-9 Dreamliner. 80 lat temu na pokonanie trasy z Brisbane na wschodnim wybrzeżu do Londynu pasażerowie musieli poświęcić aż ponad 12... dni.


Przedstawiamy historię jednej z najbardziej symbolicznych tras w historii lotnictwa - Kangaroo Route z Australii do Europy. Nazwa ta została zastrzeżona przez Qantasa, ale czasem w ten sposób swoje połączenia do Australii nazywają inne linie lotnicze (np. British Airways).

Dwunastodniowa podróż

Pierwsze loty z Australii do Wielkiej Brytanii, a konkretnie na trasie z Brisbane do Londynu wystartowały w 1935 r. Podróż trwała ponad 12 dni, a w jej trakcie samolot lądował aż 31 razy. Jednak jak na tamte czasy i tak był to najszybszy sposób podróży pomiędzy tymi dwoma kontynentami. Alternatywą był dużo dłuższy, bo trwający sześć tygodni rejs statkiem. Łącznie pasażerowie pokonywali w powietrzu 20,5 tys. km w jedną stronę. Było to ówcześnie najdłuższe połączenie lotnicze. Co ciekawe na pokładzie samolotów nie było stewardess, a zamiast posiłków oferowano jedynie kanapki i napoje, ale za to wręczane przez drugiego pilota i to w dodatku na wysokości przelotowej.

W trakcie podróży pasażerowie wielokrotnie przesiadali się z samolotu do samolotu. Maszyny startowały rano i lądowały późnym wieczorem, wtedy podróżni udawali się do hotelu i nazajutrz wracali na pokład. Samoloty po drodze lądowały m.in. w Darwin, Singapurze, Rangunie, Karaczi, Kairze i Brindisi. We Włoszech pasażerowie przesiadali się do pociągu i jechali nim aż do Paryża. Tam ponownie wsiadali do samolotu lecącego do Londynu.

W 1938 r. Qantas zaczął wykorzystywał na tej trasie łodzie latające z fabryki Rose Bay w Sydney. Tym razem pasażerowie nie musieli już zmieniać samolotu w trakcie podróży. Maszyny zabierały na pokład 15 pasażerów, pięciu członków załogi pokładowej oraz 1,4 tony poczty bądź cargo. Łodzie latające były o wiele przestronniejsze i bardziej wygodne, a pasażerowie mogli spędzić noc w swoich fotelach. Sama podróż skróciła się o cztery dni - zajmowała już tylko dziewięć dni.

Kangaroo Route

W 1947 r. Qantas samodzielnie rozpoczął loty na trasie z Sydney do Londynu sygnowane nazwą "Kangaroo Route". Dzięki dostawom nowych samolotów typu lockheed Constellation i późniejszym Super Constellation podróż skróciła się do zaledwie czterech dób. Dzięki nowym maszynom znacznie wzrósł poziom komfortu oraz liczba dodatkowych usług oferowanych na pokładzie.

Po raz pierwszy podczas lotu na pokładzie były stewardessy i stewardzi, którzy serwowali napoje i posiłki oraz dbali o komfort pasażerów. Podróż odbywała się z przystankami w Darwin, Singapurze (nocowanie), Kalkucie, Karaczi, Kairze (nocowanie) oraz Trypolisie. Na pokład mogło wejść 29 pasażerów oraz 11 członków załogi. Łącznie cała podróż zajmowała 93 godziny, z czego 55 było spędzonych w powietrzu.

Qantas opisywał "Kangaroo Route" jako doniosły krok w dziedzinie lotnictwa australijskiego, który dosłownie przybliżył Australię do reszty świata. Bilet w dwie strony kosztował wtedy 585 funtów, czyli równowartość ok. 130 średnich brytyjskich tygodniówek. W latach 50. XX w. Qantas wykonywał niektóre loty z przystankami w takich miastach jak: Frankfurt, Zurych, Ateny, Belgrad, Rzym, Bejrut, Teheran, Bombaj, Kuala Lumpur czy Kolombo.

Era odrzutowców

W maju 1958 r. na trasie "Kangaroo Route" dostępnych było 11 lotów tygodniowo: cztery wykonywane przez Qantas, cztery przez British Overseas Airways Corporation (poprzednik British Airways), jeden przez Air India (z Sydney do Londynu), jeden przez KLM (z Sydney do Amsterdamu) oraz jeden przez Transports Aériens Intercontinentaux (z nowozelandzkiego Auckland do Paryża). Najkrótsza podróż trwała 49 godzin i 25 minus. Było to połączenie oferowane przez BOAC samolotami typu bristol Britannia.

fot. Ken Fielding (Wikipedia Commons)

Rok później, w 1959 r., Qantas włączył do floty boeingi 707, dzięki którym udało się skrócić podróż do 34,5 godzin. Na pokładzie mieściło się 150 pasażerów. Po drodze samolot wykonywał pięć międzylądowań - najczęściej w Darwin, Singapurze, Dubaju, Kairze i Rzymie. W 1969 r. Qantas oferował 11 lotów tygodniowo trwających od 29 do 32 godzin z pięcioma lub sześcioma międzylądowaniami. Na tej samej trasie latało także BOAC z dziewięcioma rejsami tygodniowo oraz pięcioma-siedmioma międzylądowaniami.

JumboJet

W 1971 r. Qantas zaczął latać z Sydney do Londynu boeingami 747-200, za sprawą których loty międzykontynentalne nabrały nowego wymiaru. Czas podróży zmalał do 26 godzin. Po drodze boeingi lądowały głównie w Singapurze i Dubaju lub Bahrajnie. JumboJety zabierały na pokład 366 pasażerów, przez co znacznie spadły ceny biletów. Dzięki temu dalekie podróże stały się dostępne dla większej części społeczeństwa.

W epoce odrzutowców dalekodystansowych przewoźnicy zaczęli ze sobą agresywnie konkurować. Powstawało wiele nowych tras z Australii przez Azję do Europy, co zwiększyło możliwości przesiadkowe dla pasażerów. W 1979 r. Qantas jako pierwszy przewoźnik na świecie wprowadził pełnoprawną klasę biznesową w swoich samolotach, co dodatkowo podniosło komfort podróży na ultradługich trasach.

fot. Steve Fitzgerald (Wikipedia Commons)

W latach 90. XX w. Qantas wykorzystywał boeingi 747-400, zabierające na pokład 416 pasażerów. Podróż trwała wtedy 23 godziny z jednym międzylądowaniem w Singapurze. Australijski przewoźnik oferował loty do Europy z Sydney i Melbourne oraz sporadycznie z Brisbane i Perth. Wśród europejskich miast w siatce znajdowały się: Frankfurt, Londyn, Manchester, Paryż oraz Rzym.

W 1989 r. Qantas pobił boeingiem 747-400 rekord długości lotu dla komercyjnych samolotów odrzutowych i przeleciał trasę z Londynu do Sydney bez międzylądowania w ok. 20 godzin. Lot odbywał się jednak bez udziału pasażerów, co wpłynęło na niską masę samolotu i niższe spalanie paliwa.

fot. Terence Ong (Wikipedia Commons)

A380 i współpraca z Emirates

Na początku XXI w. Qantas zadecydował o wycofaniu z floty wszystkich boeingów 747-400 i zastąpieniu ich nowymi airbusami A380, zabierającymi na pokład 450 pasażerów. Pierwszy lot airbusa A380 z Londynu do Sydney odbył się na początku 2009 r. Początkowo rejsy były wykonywane z międzylądowaniem w Singapurze w ramach współpracy z British Airways.

fot. Sydney Airport

Mimo eksploatacji nowoczesnych airbusów A380 australijskiemu przewoźnikowi w szybkim tempie topniały zyski, a rentowność długich połączeń, w tym zwłaszcza "Kangaroo Route", była poniżej oczekiwań. Było to spowodowane bardzo agresywną konkurencją ze strony szybko rosnących linii z Zatoki Perskiej - Emirates, Qatar Airways i Etihad Airways.

6 września 2012 r. Qantas oraz British Airways zerwały długoletnią umowę joint-venture na loty pomiędzy Europą a Australią. W tym samym miesiącu australijski przewoźnik poinformował o rozpoczęciu dziesięcioletniej współpracy strategicznej z Emirates.

Od 31 marca 2013 r. Dubaj zastąpił Singapur jako punkt międzylądowania na tej trasie. Od tamtej pory pasażerowie Qantasa mieli dostęp do siatki połączeń Emirates w Dubaju. Bliska współpraca handlowa z arabską linią była okazją dla Qantasa na poprawienie wyników tras międzynarodowych oraz pozbyciem się problemu konkurencji ze strony przewoźnika. W ramach współpracy Qantas zawiesił także loty do Frankfurtu, obsługiwanego już przez Emirates, pozostawiając Londyn jako jedyne europejskie miasto w siatce.

Aktualna oferta

Obecnie Qantas raz dziennie oferuje loty z międzylądowaniem w Dubaju z Sydney i Melbourne do Londynu Heathrow. Emirates lata na "Kangaroo Route" dwa razy dziennie. Arabski przewoźnik ma też atrakcyjną ofertę przesiadkową dla lotów z Brisbane, Perth i Adelaide.

Poza tymi dwoma liniami, które oferują loty z międzylądowaniem, ale bez przesiadki, 12 linii sprzedaje bilety przesiadkowe przez swoje huby między Londynem a Sydney (z czasem podróży krótszym niż 30 godzin). Najkrótsza podróż zajmuje obecnie 23 godziny i 10 minut z 50-minutowym międzylądowaniem w Singapurze. Jest to połączenie uruchamiane przez Singapore Airlines.

Na drugim miejscu jest Emirates z lotami trwającymi 23 godziny i 25 minut oraz 85-minutowym międzylądowaniu w Dubaju. Loty te odbywają się we współpracy z Qantas. Podium zamyka British Airways z takim samym czasem podróży i dłuższym o 10 minut międzylądowaniu w Singapurze. Loty wykonywane w całości przez Qantas znalazły się dopiero na szóstym miejscu i trwają 25 godzin z dwugodzinnym międzylądowaniem w Dubaju (pasażerowie opuszczają samolot, ale wracają do tej samej maszyny). Oprócz tego połączenia oferują także: Cathay Pacific, Qatar Airways, Thai, Etihad Airways, Malaysia Airlines, China Southern, ANA oraz Air China.

Non-stop do Europy

Planowane przez Qantas połączenie z Perth do Londynu w momencie uruchomienia będzie czwartym najdłuższym na świecie, po zapowiadanej przez Singapore Airlines trasie z Singapuru do Nowego Jorku obsługiwanej przez airbusy A350-900ULR, aktualnie najdłuższej trasie z Delhi do San Francisco wykonywanej przez boeingi 777-200LR (Air India) oraz startującej 5 lutego 2017 r. trasie z Dohy do Auckland, także obsługiwanej przez boeingi 777-200LR (Qatar Airways).

Jednak prawdopodobnie to dopiero początek europejskiej ekspansji Qantasa. W najbliższych latach do eksploatacji wejdą nowoczesne boeingi 777-8 i airbusy A350-900ULR dysponujące największym zasięgiem w historii lotnictwa. Przewoźnik rozważa zamówienie tych samolotów. Dzięki nim mógłby polecieć bezpośrednio do Europy także z największych australijskich miast na wschodnim wybrzeżu kraju: Sydney, Melbourne i Brisbane. Oprócz tego linia jest chętna do przywrócenia lotów do takich miast jak Paryż, Rzym, Frankfurt czy Amsterdam. Mówi się też o lotnisku Berlin-Brandenburg. Loty do europejskich stolic też miałyby być wykonywane bez międzylądowań. Nie wiadomo kiedy dokładnie mogłoby to nastąpić, ale niewykluczone, że w 2030 r. wszystkie połączenia Qantas z Australii do Europy będą bezpośrednie.

fot. Qantas (o ile nie zaznaczono inaczej)
grafiki: Piotr Golianek (Pasazer.com)

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
mefex 2016-12-21 10:33   
mefex - Profil mefex
Widzę, że dużo pracy zostało włożone w przygotowanie tego artykułu. Dziękuję i gratuluję.
lysypiotr76 2016-12-18 19:56   
lysypiotr76 - Profil lysypiotr76
Pewnie za niedługo BA zrobi podobny krok w tym kierunku.
mekki 2016-12-18 12:36   
mekki - Profil mekki
"boeing 787-9 Dreamliner", "lockheed Constellation". Ten przepis jezykowy wprowadzony sztucznie jest naprawde absurdalny. Jakby dziennikarze go nie uzywali, juz dawno umarlby smiercia naturalna.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama