Norwegian może latać do Stanów z Irlandii

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
05 grudnia 2016 06:05
13 komentarzy
Przewoźnik otrzymał po prawie trzyletniej prawnej batalii od amerykańskiego Departamentu Transportu zezwolenie na loty między tymi krajami. Dzięki temu Norwegian uruchomi niskokosztowe loty przez Atlantyk z Cork.
Reklama

Informację o uzyskaniu odpowiedniego zezwolenia przez Norwegian Air International (NAI), irlandzką spółkę-córkę Norwegiana, potwierdził taoiseach (premier) Irlandii Enda Kenny. Według niego teraz przewoźnik ma otwartą drogę, by zrewolucjonizować loty dalekodystansowe tak samo, jak Ryanair zrobił to w przypadku lotów po Europie.

Dzięki dopełnieniu formalności przewoźnik w pierwszej kolejności zaoferuje loty z Cork do Bostonu i Nowego Jorku-JFK. Trasy będą obsługiwane wąskokadłubowymi boeingami 737-800.

Norwegian będzie mógł teraz też formalnie przenieść obsługę tras transatlantyckich z baz w Sztokholmie, Oslo, Kopenhadze i Londynie-Gatwick do NAI. Pozwoli to na obniżenie kosztów, zwłaszcza w bazach skandynawskich, które obecnie podlegają restrykcyjnemu prawu pracy w odpowiednich trzech krajach. Załogi zatrudnione przez irlandzką spółkę-córkę będą mogły mieć mniej korzystne warunki.

Norwegian zaaplikował o amerykańskie zezwolenie dla irlandzkiej spółki-córki już na początku 2014 r. NAI miał zostać pierwszą europejską linią niskokosztową, która poleci przez Atlantyk. Swojego rynku broniły jednak amerykańskie linie i związki zawodowe. Organizacje przeciwne NAI, m.in. Air Line Pilots' Association, przekonywały, że zgoda dla tej spółki ustanowi precedens i zachęci inne linie do latania pod "wygodną banderą", tak jak jest w transporcie morskim. W połowie 2014 r. Norwegian oficjalnie zwrócił się o polityczne wsparcie do Komisji Europejskiej.

Norwegian zaprzeczał oskarżeniom amerykańskich związków i zaznaczył, że na rejsach transatlantyckich zatrudniana będzie załoga z krajów unijnych bądź ze Stanów Zjednoczonych. W komunikacie informował też, że dzięki uruchomieniu tanich lotów wygeneruje dodatkowe korzyści dla amerykańskiej gospodarki. W kwietniu 2016 r. linia uzyskała ostatecznie wstępny certyfikat, ale potem jeszcze przez kilka miesięcy amerykańska administracja przeciągała finalizację procesu, który dopiero teraz - po prawie trzech latach - zakończył się pozytywnym dla linii rozstrzygnięcie.

Do tej długodystansowe trasy Norwegiana, w tym do Stanów Zjednoczonych, są obsługiwane przez zarejestrowany w Norwegii oddział Norwegian Long Haul. Z kolei NAI wykonywał część lotów po Europie, w tym do Warszawy.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
YouOughtBeWorkingNow 2016-12-05 20:06   
YouOughtBeWorkingNow - Profil YouOughtBeWorkingNow
ortler: loty do Północnej Ameryki przez Islandię nadal są atrakcyjne (szczególnie dla turystów - możliwość stopoveru).

Zastanawia mnie natomiast jak bardzo dochodowe będą te loty dla DY. B738 został stworzony dla lotów medium-haul i, prawdopodobnie, na takie dystanse jest najbardziej ekonomiczny. Nie zapominajmy, że im dalej lecimy, tym więcej paliwa musimy zatankować (a ono waży).

Natomiast ja widze jest inny, bardzo ciekawy precedens. Dotychczasowe loty long-haul DY wykonywane były z baz DY, z możliwością przesiadki. A te nowe loty, będą pierwszymi (w ostatnich dekadach) połączeniami long-haul point-to-point.
Kelo 2016-12-05 19:41   
Kelo - Profil Kelo
Ciekawostka o Norwegianie, w nawiązaniu do artykułu: Oprócz tych wielkich portów lotniczych w EU jakie obsługuje flota Norwegian LongHaul na trasach do USA i Tajlandii, składająca się z 12 Dreamlinerów tj. Kopenhaga,Oslo, Sztokholm, Paryż, Londyn i w przyszłym roku także Barcelona. Jest także perełka pt. Bergen :-), które posiada sezonowe połączenie z Nowym Jorkiem. Co za perełka i niespodzianka lotnicza. Z góry pisze, że nie wiem czym jest to spowodowane to połączenie i czy uzasadnione ekonomicznie :) Bergen to lotnisko na zachodnim wybrzeżu Norwegii obsługuje około 6mln pasażerów rocznie, jest to drugi największy port w Norwegi jeśli chodzi o liczbę obsłużonych pasażerów, około 18 regularnie operujących przewoźników. Mówiąc potocznie w języku rodem z PRL, który można nazwać scentralizowanym jest to tylko "port regionalny" ponieważ nie jest portem stołecznym (centralnym). Mam nadzieję, że ciekawa ciekawostka, którą dzisiaj wypatrzyłem dość niechcący.
Kelo 2016-12-05 18:48   
Kelo - Profil Kelo
łysy: nie uaktywniaj mnie liczbami :D bo za raz zacznę w swoim stylu elastyczną matematyką wyliczać, że skoro 1.2mln ludzi o polskich korzeniach w Chicago, odniosę to do liczby ludności WAW i liczby połączeń KRK-WAW :P to braknie Dreamlinerów w LOT do obsługiwania samej rotacji KRK-ORD :P
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama