IAG myśli o A380 w Iberii i Aer Lingusie

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
07 listopada 2016 18:00
8 komentarzy
Kilka dwupokładowych airbusów A380 może trafić do floty Iberii, a pojedyncze sztuki - do irlandzkiego Aer Lingusa. Nad zakupem zastanawia się koncern IAG, do którego należą obydwie linie.
Reklama

- Mogę znaleźć uzasadnienie dla kilku airbusów A380 we flocie Iberii. Podobnie da się znaleźć powody, żeby samolot tego typu był też we flocie Aer Lingusa - powiedział podczas konferencji w trakcie World Travel Market w Londynie Willie Walsh, prezes International Airlines Group. Do koncernu, poza Iberią i Aer Lingusem, należą też linie British Airways i Vueling.

Walsh podkreślił, że jest bardzo zadowolony z 12 airbusów A380, które obecnie posiada British Airways. Podkreślił, że są to niezawodne samoloty, a na odpowiednich dla nich trasach osiągają bardzo dobre wyniki ekonomiczne. Przewoźnik wykorzystuje te samoloty na trasach z Londynu-Heathrow do Waszyngtonu, Miami, Los Angeles, San Francisco, Johannesburga, Singapuru i Hongkongu.

Jednak niewykluczone, że w przyszłości samoloty tego typu polecą do większej liczby miast, nie tylko pod marką BA.

- Dla poszczególnych linii nie byłoby sensu kupować airbusów A380, bo byłoby to zbyt małe zamówienie. Ale w ramach koncernu możemy sobie na to pozwolić - dodał Walsh.

Prezes IAG nie ujawnił, na jakich trasach mogłyby latać dwupokładowe samoloty. W przypadku Aer Lingusa mogłyby to być połączenia do Stanów Zjednoczonych. Z kolei Iberia prawdopodobnie wykorzystywałaby maszyny do obsługi połączeń do Ameryki Łacińskiej.

Walsh zaznaczył jednak, że musi otrzymać dobrą ofertę cenową na te samoloty.

- Airbus robi bardzo dobre samoloty, ale są one też bardzo drogie - powiedział.

Podczas tej samej konferencji Tim Clark, prezes Emirates, największego klienta programu A380, podkreślił, że potrzebna jest modyfikacja tego samolotu.

- Jeśli program A380 ma przetrwać, to Airbus musi się zaadaptować - zaapelował Clark.

Prezes Emirates dodał, że na całym świecie huby lotnicze są coraz bardziej zatłoczone. Rozwiązaniem mogłoby być przejście na większe modele samolotów. W Airbusie, według Clarka, nie ma jednak woli do skonstruowania nowego modelu samolotu, więc potrzebne jest unowocześnienie A380. Mogłoby ono objąć nowe silniki i poprawę aerodynamiki - w podobny sposób europejski koncern zmodyfikował modele A320 i A330 do wersji "neo".

Do tej pory Airbus sprzedał 319 samolotów A380, z czego 195 zostało już dostarczonych. W barwach Emirates lata 85 samolotów tego typu - łącznie linia zamówiła aż 142 maszyny A380. Drugim co do wielkości klientem jest Singapore Airlines - jednak ten przewoźnik kupił tylko 24 SuperJumbo.

Partnerami relacji z World Travel Market są Wizz Air i Wizz Tours.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Wik56987 2017-01-17 16:12   
Wik56987 - Profil Wik56987
Gdyby pojawił się A350-2000, Airbus musiałby jeszcze bardziej powiększyć Superjumbo co przy silnikach XWB i lepszej aerodynamice dałoby się osiągnąć do 1000 pax max, pytanie tylko czy Airbus uważa że gra jest warta świeczki, bo na -2000 klientów znajdzie na pewno, chyba gorzej byłoby z nowym A380...
gość_e083a 2016-11-10 11:59   
gość_e083a - Profil gość_e083a
Warto dodać, że IAG jest jednym z czterech głównych "rozmówców" w sprawie A350-2000 (generalnie wydłużonej wersji A350-1000).
Ostatnio np. SIA przekazał, że ich decyzja w sprawie A350-2000 lub B777-10X powinna zapaść w ciągu dwóch miesięcy.

To może mieć duży wpływ na dalsze losy rodziny A380, w tym o terminie decyzji o A380neo (podobno to listopad 2017r.).
demar 2016-11-08 07:37   
demar - Profil demar
@BA850: w sprawie MH - brak chętnych do zakupu był wynikiem żądanej ceny. Ich A380 są z lat 2012/13, w roku katastrof B777 były to roczne, czy dwuletnie samoloty. Inna cena dotyczy rocznego samolotu, a inna 10-letniego. Wielu zamiast kupować roczny i ponieść koszty dostosowania (np. konfig siedzeń, malowanie) woli zamówić nowy u producenta z odpowiednim jeszcze rabatem.

Ani IAG ani Airbus nie muszą się śpieszyć - IAG ma już flotę A380, natomiast Airbus ma zamówienia A380 na kilka lat produkcji.
Czas poprzez wzrost ruchu lotniczego między hubami działa tutaj na korzyść A380.

Koszty programu A380 wcale nie muszą się zwrócić w całości. Zostały już poniesione. Księgowi sobie poradzą. I warto pamiętać, że sumaryczne koszty programów A380 i A350 są porównywalne poziomem z kosztami programu B787.

To czego chce Airbus to podnieść realną (po upuście) cenę jednostkową nawet o 30-50mln EUR. To dla wielu linii zbyt drogo. Airbus zależy natomiast, aby nie zamykać linii produkcyjnej i cały czas dostarczać A380. Pewnie niedługo spotkają się gdzieś po środku: Airbus nieco obniży żądania co do ceny, a niektóre linie zaakceptują podwyższoną cenę i złożą zamówienie (Emirates publicznie wspomniał o 100x A380neo plus 100x opcji).
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama