Samoloty naddźwiękowe powrócą?

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
08 listopada 2016 06:27
12 komentarzy
Dwie trzecie menedżerów w branży turystycznej spodziewa się, że w ciągu najbliższych lat do użytku powrócą samoloty naddźwiękowe. Ostatnią taką maszyną był Concorde, który zakończył służbę w 2003 r.
Reklama

Według raportu World Travel Market 2016 Industry Report, przedstawionego dziś (7.11) na targach World Travel Market w Londynie, tylko 6 proc. menedżerów branży turystycznej uważa, że powrót samolotów naddźwiękowych jest "bardzo prawdopodobny". Ale już co piąty uważa, że to "dość prawdopodobne", a aż 39 proc. - że "nieco prawdopodobne".

Oczekiwania są rozbudzane przez prace kilku dużych koncernów nad pasażerskimi samolotami rozwijającymi prędkość naddźwiękową. Nad prototypami pracują m.in. NASA oraz należąca do Richarda Bransona firma Boom. Prototyp maszyny drugiej z tych spółek ma być gotowy już w 2017 r. NASA nie planuje startu przed 2020 r. Maszyny te mają umożliwiać podróż w cenach dostępnych dla zwykłych pasażerów.

Dodatkowo Spike Aerospace i Aerion Corporation pracują nad samolotami przeznaczonymi dla klientów biznesowych.

- Powrót pasażerskich samolotów naddźwiękowych zmieniłby całą branżę, a przedsiębiorcy i turyści mogliby docierać do zupełnie nowych miejsc - oceniła Caroline Bremmer, szefowa działu badań podróży w Euromonitor International. - Loty naddźwiękowe nie będą dostępne dla wszystkich jeszcze przez kilka lat, ale to bardzo ekscytujące, że aż tylu graczy chce wejść na ten rynek z przystępnymi cenami.

Jednak John Strickland, konsultant lotniczy z JLS Consulting, jest większym sceptykiem. Przypomniał, że loty Concorde'a zawieszono, bo samolot był nieekonomiczny.

- Na świecie jest tylko kilka tras, gdzie było wystarczająco dużo zamożnych pasażerów. Koszty rozwoju samolotu naddźwiękowego są bardzo duże, a linie lotnicze nie są gotowe ich ponieść, dopóki pasażerowie nie będą skłonni płacić więcej - powiedział Strickland.

Według niego budowa pasażerskiego samolotu o prędkości naddźwiękowej jest technologicznie możliwa, ale w dobie cięcia kosztów i nieustannej restrukturyzacji linii lotniczych byłaby biznesowo ryzykowna.

Partnerami relacji Pasazer.com z World Travel Market są Wizz Air i Wizz Tours.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
jjemiolo 2016-11-10 19:44   
jjemiolo - Profil jjemiolo
Pewnie kiedys wroca, ale nie podnieca mnie to za bardzo. Po pierwsze, to zawsze bedzie niszowy produkt, gdyz tylko dluzsze trasy nadaja sie dla tego typu maszyn. Po drugie to zawsze bedzie drozszy produkt, tym samym tylko niewielka liczba sposrod tych dluzszych tras posiada segment rynku ktory bedzie sklonny placic wiecej. Po trzecie, do tej pory nie widac nic konkretnego na horyzoncie, poza projektami. A od projektu do wprowadzenia droga jest dluga. Sadze nie ma na co liczyc na powszechnosc "sonicow" przez jakies najblizsze dwadziescia lat.
Luku 2016-11-09 16:40   
Luku - Profil Luku
maxm ja sie z Toba zgadzam. Nigdy nie twierdzilem ze program budowy samolotow naddzwiekowych powinny zamoiwc polaczone sily arkefly i entera zeby latac z KTW na Kanary. Biznes zawsze bedzie podstawa w takim projekcie. Turystyka jednak tez ma znacznie. Niech generuje tylko 10% czy 20% ruchu rocznie, ale czesto takie paxy rauja danepolaczenia np w swieta, wakacje, weekendy i inne dni gdy biznesu lata mniej. Wiele osob bez wahania zaplaci 15k USD za bilet nie po to zeby zaoszczedzic 3h ale po to zeby przezyc taki lot. Oczywiscie nie beda podpora modelu biznesowego, ale beda jego wazna czescia. I w tym znaczneniu zaprotestowalem, kiedy na forum pisano ze turystyka jest tak samo wazna dla takich projektow jak branza ochrony roslin. Zgadzam sie ze biznes jest najwaznieszy ale trzeba tez brac pod uwage potencjal turystyki, ktorym mozna dopelniac daty kiedy biznesu jest mniej.
usuniety 2016-11-09 14:57   
usuniety - Profil usuniety
Luku jedna jaskółka wiosny nie czyni – to, że udało się zebrać na jeden rejs połowę ‘zwykłych’ ludzi nie oznacza, że można na takich ‘turystycznych’ lotach zbudować działający biznes. Podczas lotów Concorda jeden ‘zapasowy’ stał w Nowym Jorku, na wypadek awarii bo pasażerowie tej kategorii nie będą czekać na popsutego enter aira. Podam Ci argument, z którym trudno dyskutować – rynek nie lubi próżni i gdyby było to opłacalne, już ktoś by to zrobił. Biura podróży mogą sprzedawać wycieczki z biznes i pierwszej klasie, z tym że oni te bilety wykupują gdy już mają klienta, więc nic nie ryzykują – w przypadku oparcia biznesu turystycznego na concordzie powstaje pytanie – ilu ‘zapaleńców’ znajdzie się, żeby wydać 15k USD za niewygodny lot (i zaoszczędzić 4h czasu) zamiast polecieć wygodnie biznesem za 5 razy mniej. Dodatkowo Concord nie mógłby lądować na większości lotnisk turystycznych. Taki środek transportu ma jedynie sens dla ludzi, dla których zaoszczędzenie kilku godzin oznacza zarobek ZNACZNEJ kwoty pieniędzy.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama