Nieobiektywnie: Siedem zalet dobrej klasy biznes

Marek Stus - Profil Marek Stus
09 września 2017 14:00
2 komentarze
Wobec stale rosnącej konkurencji na rynku linie lotnicze walczą o klientów nie tylko atrakcyjnymi cenami czy idealnym rozkładem lotów, ale także tym, co oferują na pokładach swoich samolotów.
Reklama

Ma to szczególne znaczenie w najbardziej dochodowym dla przewoźników segmencie ruchu premium. Spędzając często kilkanaście godzin w powietrzu i wydając przy okazji niemałe pieniądze na bilet pasażerowie klasy biznes oczekują komfortu, dobrego jedzenia i przyjaznych załóg. Aby przyciągnąć ich uwagę przewoźnicy prześcigają się w oferowaniu różnych udogodnień i nowinek. Jednak każdy, nawet najlepszy produkt pokładowy ma zwykle swoje mocniejsze i słabsze strony.

Co w takim razie składa się na dobrą ofertę w klasie biznes? Każdy ma swoje preferencje i potrzeby, różnią się one też w zależności od trasy, długości lotu czy celu, w którym podróżujemy. Jedni przywiązują większą wagę do serwisu pokładowego, inni ponad wszystko cenią sobie komfortowy sen i możliwość spokojnej pracy w trakcie przelotu. Dla mnie kluczem do sukcesu klasy biznes jest zwłaszcza starannie zaprojektowany fotel, który daje poczucie wygody i prywatności. Ale nie tylko. Oto subiektywna lista siedmiu najważniejszych cech dobrej klasy biznes.

1. Miejsce gwarantujące dostęp do przejścia i prywatność

Najważniejszą zaletą podróży w klasie biznes jest przestrzeń, którą przewoźnik oferuje na pokładzie do naszej dyspozycji. Nawet gdy kabina biznesowa jest w pełni zajęta, dobrze zaprojektowany układ foteli jest w stanie uczynić cuda. Dlatego dobra klasa biznes w szerokokadłubowych samolotach powinna liczyć nie więcej niż cztery miejsca w rzędzie. Z punktu widzenia komfortu pasażerów to optymalna konfiguracja zarówno w wielkich airbusach A380, jak i najpopularniejszych dziś Dreamlinerach czy boeingach 777.


Gdy fotele ustawione są w układzie 1-2-1 każdy podróżny ma swobodny dostęp do przejścia. Przecież nikt nie lubi, jak sąsiad niezdarnie się nad nami wspina, aby sięgnąć do schowka na bagaże albo skorzystać z toalety. Zarazem idealna kabina musi być uniwersalna, a więc mieć komfortowe miejsca również dla osób podróżujących razem.

Dobry fotel musi zapewniać poczucie prywatności. Na tyle duże, żeby współpasażerowie nie zaglądali nam przez ramię do talerza, dokumentów, czy komputera przez najbliższych dwanaście godzin.

Która konfiguracja z najczęściej spotykanych najlepiej spełnia te warunki? W moim rankingu zdecydowanie "odwrócona jodełka". W takiej kabinie polecimy w klasie biznes m.in. w Air Canada, American Airlines, Avianki, Eva Air, Finnair, Qatar Airways i wielu innych liniach. Świetne fotele oferują swoim pasażerom również Singapore Airlines.

2. Fotel dający się przekształcić w komfortowe łóżko

Co się robi lecąc w klasie biznes? Złośliwi odpowiedzą, że popija szampana, a potem kładzie spać. Jednak możliwość komfortowego wypoczynku w czasie długiego lotu to naprawdę jedna z najważniejszych zalet podróży w tej klasie. Dlatego absolutnym standardem oczekiwanym w dobrych liniach są dziś fotele, które po rozłożeniu tworzą płaskie, odpowiednio długie i szerokie łóżka zapewniające wygodne warunki do co najmniej kilkugodzinnego snu.


Warto jednak pamiętać, że nawet najlepszy fotel nie sprawdzi się w roli łóżka bez starannie dobranej pościeli. Dlatego miękki materac, duża poduszka i przyjemna w dotyku kołdra to niezbędne minimum w tej klasie podróży.

3. Serwis dostosowany do pory i długości lotu

Czterodaniowa kolacja o 3 nad ranem? Nie, dziękuję. A to niestety standard w wielu liniach podczas nocnych przelotów. Niedopasowanie rodzaju serwowanych posiłków do pory dnia i czasu przelotu to częsty problem, z którym spotykają się pasażerowie podróżujący w kabinach premium. Przewoźnicy z reguły mają bowiem spory dylemat, jak ułożyć plan posiłków, aby z jednej strony był on satysfakcjonujący dla pasażerów chcących biesiadować mimo późnej pory, a z drugiej strony dostosowany do osób pragnących od razu pójść spać.


Najlepszym remedium jest opcja dine-on-demand oferowana m.in. przez Etihad Airways i Qatar Airways. Dzięki niej każdy pasażer w klasie biznes może zamówić dowolne danie z karty, w dogodnym dla siebie momencie lotu. Zamiast obowiązkowych serwisów po starcie i przed lądowaniem panuje więc całkowita swoboda.

Jednak nawet gdy na pokładzie przewidziano posiłki o stałych porach, wystarczy, aby były one sprawnie przygotowane i podane. Nie ma nic gorszego od ciągnącej się w nieskończoność kolacji po północy (oznacza to hałas i długo zapalone światła w kabinie), albo "karnego" wybudzania pasażerów na śniadanie punktualnie 2,5 godziny przed lądowaniem.

4. Smaczne jedzenie inspirowane rodzimą kuchnią przewoźnika

Ważne nie tylko jak i kiedy, ale też co jest serwowane w klasie biznes. Posiłki powinny być smaczne, lekkostrawne i przygotowane z dobrze skomponowanych składników wysokiej jakości. Odpowiedni dobór dań w pokładowym menu to jednak nie lada wyzwanie. Trzeba przecież zadowolić pasażerów mających różne gusta i smaki, a jednocześnie zadbać o nienaganną prezentację podawanych potraw.


Chyba nie ma więc uniwersalnej recepty na udany obiad w przestworzach, ale zawsze lepiej, gdy zamiast dyżurnej przystawki z łososia i kolejnej nudnej wariacji na temat kurczaka na listę dań trafi coś z rodzimej kuchni przewoźnika. To świetna okazja dla każdej linii do promowania lokalnych tradycji kulinarnych i kultury danego kraju.


Z tego zadania niezawodnie wywiązują się np. Turkish Airlines, gdzie na talerzach zawsze króluje świetne jedzenie, Jet Airways w udany sposób promujące indyjską kuchnię czy Qatar Airways serwujące najlepsze mezze na wysokości przelotowej.

5. Profesjonalna i sympatyczna załoga

Przyjazna i entuzjastycznie nastawiona do swojej pracy załoga potrafi zniwelować niejedną słabość produktu pokładowego, a nieprofesjonalna obsługa zepsuje nawet najlepszy lot. Stewardesy i stewardzi są wizytówką każdego przewoźnika, a ich praca stanowi kluczowy element oceny klasy biznes.


Niezależnie od stylu pracy panującego na pokładach różnych linii, od formalnego i przepełnionego etykietą serwisu w ANA i JAL, po swobodny sposób bycia załóg American Airlines i United, liczy się zaangażowanie personelu we wszystko co robi i umiejętność reagowania z wyczuciem na potrzeby pasażerów.

W czasie swoich podróży takie właśnie załogi spotkałem m.in. w ANA, Asiana Airlines, Malaysia Airlines i Thai Airways.

6. Wi-Fi na pokładzie

To oznaka nowoczesności i wyraźny trend w branży. Dostęp do internetu na pokładzie staje się dziś standardem, którego oczekują klienci z segmentu premium. Oczywiście Wi-Fi w samolocie musi jeszcze w miarę szybko działać i być racjonalnie wycenione. Jeżeli transfer nie pozwala na swobodne surfowanie po sieci czy wysyłanie maili, albo kilka megabajtów kosztuje fortunę, to taki internet jest tylko bezużytecznym pokładowym "gadżetem".


Mój typ to Turkish Airlines. Internet jest dostępny w większości samolotów szerokokadłubowych przewoźnika, działa wystarczająco sprawnie i jest całkowicie darmowy, bez limitu danych, przez cały lot i dla wszystkich pasażerów klasy biznes (oraz posiadaczy statusów Elite i Elite Plus w programie Miles&Smiles tureckich linii). Całkiem sensowne ceny za dostęp do sieci na pokładzie, bez uciążliwych limitów transferu, mają z kolei m.in. przewoźnicy amerykańscy i Lufthansa.

7. Dobra kawa!

Jestem uzależniony od kawy, więc w czasie długich lotów zawsze oczekuję filiżanki pysznego cappuccino albo szklanki prawdziwego latte macchiato. Niestety nie wszystkie linie lotnicze są w stanie sprostać temu wyzwaniu. Mimo że kuchnie w nowych samolotach są wyposażone w zasadzie we wszystko, co jest niezbędne do przygotowania porządnej kawy, w klasie biznes nadal na wielu pokładach królują rozpuszczalne napoje kawopodobne.


Za to świetną kawę podaną na wiele różnych sposobów wypijemy m.in. w Austrian Airlines, Emirates i Eva Air.

fot. Marek Stus, Piotr Bożyk

Reklama

Ostatnie komentarze

gość_7ee10 2017-09-10 20:29   
gość_7ee10 - Profil gość_7ee10
To niestety jest smutna prawda i dotyczy nie tylko starszych stewardess Lotu, ale także całkiem młodego personelu, zarowno na dalekich, jak i na europejskich trasach. Tak długo jak biorą pasazera za cudzoziemca (w sensie nie Polaka), to sa uprzejmi aż miło popatrzeć, jak tylko człowiek zdradzi się ze swoim polskim pochodzeniem, szybko ta uprzejmość się kończy. Oczywiście nie dzieje się tak zawsze i na każdym locie, ale mimo wszystko z latania biznesem Lotu płynie podstawowa nauczka - nie przyznawaj się, ze jesteś Polakiem. Smutne, ale prawdziwe.
gość_83076 2017-09-10 17:09   
gość_83076 - Profil gość_83076
LOT w 787 w klasie biznes ma bardzo dobre siedzenia ale jeśli ktoś jest Polakiem to personel pokładowy daje to odczuć i pasażer jest ignorowany lub wręcz traktowany jak zło konieczne. W pierwszej kolejności obsługiwani są obcokrajowcy a na końcu Polacy i to bez względu na to gdzie się siedzi. Można siedzieć w środkowym rzędzie i też się zostanie obsłużonym na końcu. A że większość pasażerów w klasie biznes to są obcokrajowcy to na serwis czeka się długo do tego stopnia że niektórzy pasażerowie są już po kolacji a Polak dopiero łaskawie ją dostaje. A jeśli ktoś prosi o coś w trakcie lotu to do obcokrajowca pani podchodzi natychmiast a Polak musi próbować 3-4 razy żeby pani stewardesa podeszła w dodatku poirytowana że Polak o coś prosi. Jeśli jesteś Polakiem to sobie daruj klasę biznes w LOT na długich trasach w 787 chyba że poziom obsługi personelu pokładowego jest Ci obojętny. Dla mnie to nie jest obojętne i dlatego LOT omijam szerokim łukiem.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama