Nowe połączenia SAS z Gdańska i Krakowa

Anna Żuchlińska - Profil Anna Żuchlińska
11 października 2016 11:22
41 komentarzy
Linie lotnicze SAS ogłosiły plany rozwoju swojej siatki połączeń z Polski - w sezonie letnim w 2017 roku przewoźnik uruchomi dwie nowe trasy z Gdańska oraz Krakowa.
Reklama

Połączenie z Gdańska do Bergen zostanie uruchomione 29 marca 2017 roku i będzie realizowane trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, wtorki oraz piątki. Loty do Norwegii będą obsługiwane samolotami Boeing 737. Przewoźnik zapowiedział również zwiększenie częstotliwości rejsów z Gdańska do Kopenhagi do pięciu dziennie.

Rejsy z Krakowa do Sztokholmu Arlanda wystartują 26 marca 2017 roku i będą się odbywały dwa razy w tygodniu: w czwartki oraz niedziele. Loty z krakowskiego lotniska do Szwecji będą obsługiwane samolotami Boeing 737-600.
SAS oferuje obecnie bezpośrednie przeloty z Gdańska do Kopenhagi, Oslo Gardermoen oraz Sztokholmu Arlanda. Do Bergen loty realizują natomiast linie niskokosztowe Wizz Air. Z Krakowa SAS obsługuje loty jedynie do Kopenhagi, rejsy do Sztokholmu oferuje Norwegian.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
jjemiolo 2016-10-13 21:17   
jjemiolo - Profil jjemiolo
@piotr76: Zgadzam sie w pelni. Autostrady sa raczejproblemem dla LCJ bo latwiej dotrzec do WAW. Zarazem bliskosc wezla autostradowego mozna uznac za pewna SZANSE dla stworzenia centrum logistycznego wlaczajacego lotnisko. Nie znam terenu i nie jest jestem pewien czy takie centrum jest mozliwe w poblizu LCJ bo wymaga sporo terenu, rozwinietego systemu dojazdow, jak tez lotniska otwartego cala dobe. LCJ jest blisko terenow mieszkalnych co moze ograniczac czasy operacji. Wspomniana przez Ciebie CPH moze byla z mysla o buzinesie ale czasy operacji nie byly dobre dla buzinesu. CPH nie jest tez korzystnie polozonym wezlem na tranzyty do calej Europy. MUC czy FRA sa lepsze. Podobnie, rozklad JP do/z MUC nie zadowala potrzeb buzinesu. W tym celu potrzeba conajmniej dwoch par lotow dzienne, przez minimum cztery dni w tygodniu, z ktorych jedna jest wczesnie rano zas druga wieczorem. W ten sposob mozna odbyc podroz powrotna tego samego dnia. LCJ, jak tez BZG czy LUZ maja na pewno jakis potencjal sluzbowy ktory utrzymalby operacje pod warunkiem ze rozklad bylby pod niego. Okolo 10-15 klientow placacych taryfe buzinesowa mogloby wystarczyc by klinia taka nie byla deficytowa. Jest raczej malo prawdopodobne ze LO, lub inna linia, pokusza sie na dwie pary dziennie z LCJ (lub BZG czy LUZ). Ale nawet jedna para lotow dziennie wieczorno/rannych z/do WAW umozliwialaby tranzyty do szeregu miast z mozliwoscia powrotu tego samego z wylotem z LCJ, LUZ czy BZG kolo 6-tej rano a powrotem przed polnoca. Jestem przekonany ze czesc klientow ktorzy obecnie musza wstac wczesniej by dojechac do WAW na ranne odloty byloby sklonnych leciec z "domu". Warunkiem powodzenia tego wariantu musialaby byc gwarancja ze te wieczorno/ranne operacje nie bylyby odwolywane. Z chwila kiedy polaczenie istnieje latwiej zainteresowac nim innych klientow. Powodzenie polega nie tylko na odpowiadaniu na potrzeby popytu ale tez na jego kreowaniu. To wymaga zainwestowania i czasu. W sumie, poza faktem istnienia lotniska jest tez potrzebna odpowiednia oferta dla potencjalnych pasazerow. Jak takiej nie ma poszukaja gdzie indziej.
lysypiotr76 2016-10-12 22:27   
lysypiotr76 - Profil lysypiotr76
jjemiolo - autostrady wokół Łodzi to nie atut w branży lotniczej .A tak zarówno pociągiem jak i autostradą można szybko dostać się do Warszawy. I tu jest problem Łodzi. Jeden z wielu które ma to lotnisko. Pamiętam czasy jak nie było Modlina a lotnisko Chopina było na nie tanim liniom. Wtedy w Łodzi powstał pomysł by z lotniska tego stworzyć drugie Bergamo. Pomysł umarł śmiercią naturalną w wyniku ,, narodzin " Modlina. Łódzkie lotnisko ma też słabe oddziaływanie. To maksymalnie ( w/g badań ) teren od Kutna po Piotrków Trybunalski a na zachodzie po Sieradz i Zduńską Wolę. Co do biznesu szeroko rozumianego to była Kopenhaga. Długo nie polatali. Tam jest poważny problem. Z roku na rok coraz większe straty. Ale z drugiej strony ciężko przyciągać inwestorów do Łodzi jak nie będzie lotniska.I tak to lotnisko żyje w dziwnym układzie ,, być albo nie być ".
jjemiolo 2016-10-12 20:38   
jjemiolo - Profil jjemiolo
Kelo: Dla mnie to ciagle jest zagadka dlaczego LCJ nie spisuje sie lepiej od tego co widzimy. Lokalizacja super, w miescie, dojazdy z okolicy coraz lepsze, duze miasto. Glowna przyczyna jest jak mowisz konkurencja WAW/WMI co znaczy LCJ jest skazane na bycie peryferia wobec WAW. Z tym ze wydaje sie iz lokalny potencjal powinien przynosic wiecej niz obecne cwierc miliona. Czegos tu brakuje. Z tym ze troche podobna sytuacja jest w innych wiekszych aglomeracjach. Np. DTM czy FMO maja okolo miliona ale sa tylko uzupelnieniem dla DUS i CGN. LCJ musi znalezc jakas swoja specjalnosc. Polozenie (autostrady) wskazuje ze cargo moze byc duza szansa. Ale tez dwa trzy mocne podlaczenia do jakiegos wezla. Problem w tym ze nie z abardzo gdzie, bo do WAW za blisko, zas LH, OS czy SK to raczej konkurencja dla LO a nie partnerzy. Moze sie myle, ale sa ze wieczorno/ranne doloty z/do WAW powinny sie oplacac bo jest chyba potencjal sluzbowy.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama