×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Amsterdam: najruchliwsze lotnisko Europy


Po raz pierwszy w historii lotnisko w Amsterdamie wyprzedziło Londyn-Heathrow pod względem liczby operacji lotniczych. Jak wynika z danych Eurocontrol, w I półroczu średnio odbywało się tam 645 startów każdego dnia.


Lotnisko Londyn-Heathrow przez długi czas było wyraźnym liderem tej statystyki. Jeszcze w I kwartale miało przewagę nad europejskimi rywalami. Ale ogranicza je brak infrastruktury - na dwóch drogach startowych tego lotniska samoloty startują i lądują co minutę, a na to nakłada się ograniczenie w liczbie lotów nocnych. To powoduje, że Heathrow fizycznie nie jest już w stanie przyjąć większej liczby samolotów. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku na londyńskim lotnisku odbyło się 117,1 tys. startów - średnio 643,5 dziennie. To spadek o 0,6 proc. 

Taki wynik nadal daje Heathrow pozycję wicelidera, ale na pierwszą pozycję wysunął się Amsterdam. Lotnisko Schiphol pod względem infrastruktury jest całkowitym przeciwieństwem Heathrow - dysponuje sześcioma drogami startowymi, w tym trzema równoległymi i niezależnymi od siebie. Nie ma też tak mocnych ograniczeń hałasowych. 

Dzięki temu ruch w Amsterdamie gwałtownie rośnie. W pierwszym półroczu liczba startów z holenderskiego portu lotniczego wzrosła o 5,4 proc. - łącznie było ich 117,4 tys. 


Na trzecim miejscu znalazło się lotnisko we Paryżu-CDG, gdzie liczba startów wzrosła minimalnie (o 0,2 proc.) do 116 tys. w pierwszym półroczu. Spadki notuje za to Frankfurt - główny niemiecki port lotniczy w okresie od stycznia do czerwca obsłużył 113,6 tys. startów, czyli o 1,6 proc. mniej niż rok temu. Coraz bliżej wyprzedzenia Frankfurtu jest lotnisko w Stambule. Turecki hub cały czas notuje wzrosty, choć I kwartał był dla niego lepszy niż drugi. Ostatecznie półrocze lotnisko im. Ataturka zakończyło wzrostem o 2,2 proc. do 111,9 tys. startów. 

Wzrosty zanotowały też wszystkie lotniska z drugiej piątki, a szczególnie szybko rozwija się Barcelona, która niedługo może wyprzedzić Rzym-Fiumicino. W pierwszej dziesiątce znalazło się też drugie z londyńskich lotnisk - Gatwick, które utrzymuje tytuł najbardziej ruchliwego portu lotniczego z jedną drogą startową na świecie. 

Najbardziej ruchliwe z polskich lotnisk, Warszawa, zajmuje 31. miejsce w Europie z wynikiem 36,3 tys. startów w pierwszym półroczu. To wzrost o 4,7 proc. 

Lotnisko Londyn-Heathrow nadal utrzymuje jednak dominację w sektorze linii tradycyjnych. Wynika to z tego, że do Amsterdamu latają m.in. Transavia, easyJet i Ryanair, podczas gdy w Heathrow niemal cały ruch generują przewoźnicy tradycyjni. 


W pierwszym półroczu na Heathrow odnotowano 113,3 tys. startów samolotów tego typu przewoźników. Był to minimalny spadek o niecałą 0,1 proc. Każdego dnia z londyńskiego lotniska samoloty linii tradycyjnych startowały aż 622 razy - to o ponad 70 więcej niż z drugiego w tym rankingu Frankfurtu. 

We Frankfurcie odnotowano 100,2 tys. startów linii tradycyjnych (spadek o 0,8 proc.), w Paryżu-CDG - 91,3 tys. (-0,9 proc.). Ruch tego typu przewoźników wzrósł za to w Stambule (o 0,5 proc. do 88,5 tys. startów) i Amsterdamie (o 0,4 proc. do 82,9 tys.). Jednak dynamika operacji linii tradycyjnych jest znacznie niższa od średniej, co wskazuje na to, że większość ruchu generują spółki niskokosztowe. 

Bardzo duży wzrost w tym segmencie odnotowała Warszawa - aż o 10,3 proc. Pod względem ruchu wyłącznie spółek tradycyjnych, Lotnisko Chopina jest 19. w rankingu liczby startów w Europie. 

Pod względem ruchu niskokosztowego liderem niezmiennie pozostaje Barcelona, która dzięki ciągłym wzrostom powiększa przewagę nad rywalami. Od stycznia do czerwca na tym katalońskim lotnisku notowano średnio 249 startów przewoźników low-costowych dziennie, co przełożyło się na całkowity wynik równy 45,3 tys. (wzrost o 5,6 proc.). Drugie w kolejności lotnisko Londyn-Gatwick zanotowało spadek o 2,1 proc. do 41,8 tys. operacji startów tego typu linii. 


Czołówkę goni zarówno Londyn-Stansted (przeważnie dzięki Ryanairowi), jak i stambulskie lotnisko im. Sabihy Gokcen (Pegasus). W pierwszym półroczu odnotowały one wzrosty odpowiednio o 5,6 i 10,8 proc. Niewielki spadek miał za to miejsce na piątym lotnisku - w Berlinie-Tegel. Przez trwający kryzys w linii airberlin port lotniczy obsłużył o 1,2 proc. mniej startów niż rok temu. 

Wśród lotnisk na dalszych miejscach należy wyróżnić gigantyczny wzrost w Amsterdamie (o 23 proc.) i nawet większy spadek w Dusseldorfie (o 26 proc.). Statystyka w tej kategorii pokazuje też, jak małe są polskie lotniska poza Warszawą - Kraków znalazł się dopiero na 71. pozycji i to mimo wzrostu aż o 13,4 proc. 

W kategorii ruchu all-cargo (czyli samolotów całkowicie towarowych) królują zupełnie inne porty lotnicze, dużo niższe są także liczby operacji lotniczych. Liderem tego segmentu jest niemieckie lotnisko w Lipsku-Halle, gdzie od stycznia do czerwca odbyło się 9,2 tys. startów samolotów frachtowych. Bardzo szybko dystans zmniejsza drugi w rankingu Stambuł - turecki port zanotował wzrost o 16,6 proc. do 8,5 tys. operacji. 


Warszawa, najbardziej ruchliwe polskie lotnisko pod względem ruchu cargo, plasuje się dopiero na 50. miejscu z wynikiem 673 startów tego typu w pierwszym półroczu.

grafiki Dominik Sipinski
dane: Eurocontrol



gość_c185c - Profil
gość_c185c
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie