Raport: Ruch do Wielkiej Brytanii wciąż rośnie

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
04 lipca 2016 08:00
5 komentarzy
W 2015 r. między Polską a Wielką Brytanią podróżowało 6,2 mln pasażerów - jedna czwarta wszystkich podróżnych na trasach międzynarodowych. W tym roku głównie dzięki ekspansji Wizz Aira liczba ta może sięgnąć nawet 7 mln.
Reklama

Wielka Brytania to od wielu lat najpopularniejszy kierunek podróży lotniczych Polaków. Podróżuje tam co czwarty pasażer spośród tych, którzy wybierają trasy międzynarodowe. Ten udział od kilku lat pozostaje na niemal niezmiennym poziomie. Ciągle jest to wyraźnie więcej niż w przypadku innych krajów.

W 2015 r. do i z Wielkiej Brytanii podróżowało samolotem 6,16 mln pasażerów. Było to 26,1 proc. wszystkich osób, które z polskich lotnisk poleciały za granicę. Był to wzrost o 18,4 proc. w porównaniu z 2014 r., a to oznacza, że ruch do i z Wielkiej Brytanii rośnie nieco szybciej niż średnia. Cały ruch międzynarodowy w 2015 r. zanotował wzrost o 15,2 proc.


Drugie w rankingu popularności Niemcy miały udział jedynie 15,4 proc. (3,62 mln). To mniej niż ruch na trasach na lotniska w samej tylko aglomeracji londyńskiej - w 2015 r. między stolicą Wielkiej Brytanii a Polską podróżowało 3,88 mln osób. To 63 proc. wszystkich osób lecących do i z tego kraju.

Ale te imponujące statystyki nie oznaczają, że rynek jest już nasycony. Jak wynika z informacji OAG Schedules Analyser, wyłącznego dostawcy danych dla Pasazer.com, zanalizowanych przez zespół Pasazer.com, w tym roku przewoźnicy zaoferują między Wielką Brytanią a Polską 14,2 proc. więcej miejsc niż rok temu. To powinno przełożyć się na dwucyfrowy wzrost liczby pasażerów. Prawdopodobnie liczba pasażerów podróżujących w 2016 r. między tymi krajami sięgnie 7 mln osób.


Wzrost wynika głównie z ekspansji Wizz Aira, ale swoje dokładają też Ryanair, easyJet i British Airways. Spośród głównych graczy na tym rynku jedynie LOT praktycznie nie rozwija oferty do Wielkiej Brytanii. Pod względem dynamiki wzrostu największym wygranym będzie Lublin (nie licząc wchodzącego na rynek Szczytna), z kolei najwięcej pasażerów przybędzie zapewne w Warszawie i Krakowie.

Autorska analiza rynku lotniczego między Polską a Wielką Brytanią w 2015 r. i prognoza 2016 r., przygotowana przez zespół Pasazer.com, to pierwsze tak szczegółowe podsumowanie oparte o dane OAG Schedules Analyser i brytyjskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Punkt wyjścia: W 2015 r. dominował Ryanair

Jak wynika z danych OAG Schedules Analyser, w całym 2015 r. przewoźnicy zaoferowali na trasach między Polską a Wielką Brytanią łącznie 6,93 mln miejsc i zaplanowali 19,2 tys. lotów. To oznacza, że przy ruchu wynoszącym 6,16 mln osób średnie wypełnienie samolotów między Polską a Wielką Brytanią wyniosło w ubiegłym roku 88,9 proc.

Najpopularniejszą trasą między Polską a Wielką Brytanią było połączenie z Warszawy do Londynu-Heathrow, obsługiwane przez LOT (ma na tej trasie 58 proc. udziału pod względem liczby oferowanych miejsc) i British Airways. W 2015 r. podróżowało na niej 417 tys. pasażerów.


Jednak największe lotnisko Wielkiej Brytanii nie było głównym celem podróży w Wielkiej Brytanii - wynika to z tego, że połączenia z Heathrow mają jedynie Kraków i Warszawa. Więcej Polaków wybrało lotniska Londyn-Stansted (łącznie 1,88 mln pasażerów, najwięcej na obsługiwanym przez Ryanaira połączeniu z Modlina) i Londyn-Luton (1,31 mln osób, najwięcej na trasie z Warszawy oferowanej przez Wizz Aira). Poza Londynem Polacy latali przede wszystkim do i z Liverpoolu - do i z miasta Beatlesów w 2015 r. podróżowało 377,6 tys. osób.

Pod względem wypełnienia najlepiej spisywała się trasa z Krakowa do Manchesteru obsługiwana przez Ryanaira - średnio zajętych na niej było 97,6 proc. miejsc. Kolejne miejsca w tym rankingu zajęły trasy z Rzeszowa do Londynu-Stansted (Ryanair, 96,3 proc.), z Krakowa do Edynburga (Ryanair, 95,8 proc.) i z Gdańska do Birmingham (Ryanair, 95,6 proc.). Najgorzej wypełnione były natomiast samoloty na trasach z Rzeszowa do Edynburga (Czech Airlines, 53 proc.), z Warszawy do Liverpoolu (Wizz Air, 59,3 proc.) i z Warszawy do Londynu-Gatwick (Norwegian, 69,3 proc.).


Największą ofertę w 2015 r. miały: Ryanair (3,61 mln miejsc, czyli ponad 52 proc. wszystkich) i Wizz Air (2,24 mln miejsc, 32,3 proc.). Kolejni przewoźnicy pod względem oferty między Polską a Wielką Brytanią to znacznie mniejsi gracze: easyJet zaoferował na tej trasie 336 tys. miejsc, LOT - 313 tys., a British Airways - 269 tys.


Dane OAG Schedules Analyser wyraźnie pokazują, jak duże znaczenie dla polskich lotnisk regionalnych mają loty do Wielkiej Brytanii. Na wszystkich z nich jest to dominujący kierunek, a na dwóch - w Bydgoszczy i Lublinie - loty do tego kraju stanowią niemal 60 proc. oferty pod względem liczby miejsc. Niewiele mniejszy odsetek loty do Wielkiej Brytanii stanowią w Łodzi (48,6 proc.) i Rzeszowie (45,1 proc.). Dominacja tego kierunku jest jeszcze wyraźniejsza, gdy weźmiemy pod uwagę jedynie trasy międzynarodowe.


Im większe lotnisko, tym mniejszy udział lotów do Wielkiej Brytanii. W 2015 r. przewoźnicy zaoferowali aż ponad 3,6 tys. lotów do tego kraju z Warszawy, ale stanowiło to niecałe 10 proc. całkowitej liczby oferowanych miejsc z tego lotniska. 3 tys. lotów wykonanych z Krakowa przełożyło się na niecałe 22 proc. udziału w tym mieście, a 2,7 tys. z Gdańska - na 22,1 proc.

2016 r.: Będzie dwucyfrowy wzrost

W tym roku dominacja Wielkiej Brytanii jako głównego kierunku zagranicznych podróży lotniczej może się jeszcze pogłębić - wzrost liczby oferowanych miejsc o 14,2 proc. jest większy niż średni na wszystkich kierunkach. Warto też pamiętać, że analizujemy dane o rozkładach już wgranych do systemów rezerwacyjnych - jeśli przewoźnicy zapowiedzą nowe trasy na jesień, co jest wciąż możliwe, statystyki mogą się zmienić.


Powodem wzrostu jest przede wszystkim ekspansja Wizz Aira - węgierski przewoźnik w 2016 r. zaoferuje aż o 25 proc. więcej miejsc niż w 2015 r. W sprzedaży na loty tej linii między Wielką Brytanią a Polską jest przez cały rok łącznie 2,8 mln miejsc, o prawie 560 tys. więcej niż rok temu.

Ekspansja Wizz Aira wynika jednak przede wszystkim ze zwiększania częstotliwości na już obsługiwanych lotach oraz na podstawieniu większych airbusów A321 na trasy z Warszawy do Londynu-Luton, Doncaster-Sheffield i Birmingham od jesieni. Węgierska linia otworzyła tylko kilka nowych tras: ze Szczytna do Londynu-Luton, z Katowic do Liverpoolu i z Warszawy do Aberdeen oraz Birmingham. Wszystkie te połączenia ruszyły w sezonie letnim - Wizz Air nie zapowiedział żadnych nowości na jesień.

Inną strategię obrał Ryanair. Oferowanie irlandzkiego przewoźnika w 2016 r. wzrośnie wobec ubiegłego roku o 10 proc., ale wynika przede wszystkim z uruchamiania nowych tras. Spółka już zapowiedziała na jesień 12 nowych połączeń: z Gdańska do Belfastu i Newcastle, z Krakowa do Bournemouth, ze Szczytna do Londynu-Stansted, z Modlina do Belfastu, Birmingham, Edynburga, Leeds-Bradford i Newcastle oraz z Wrocławia do Belfastu, Manchesteru i Newcastle. Jedno połączenie, z Bydgoszczy do Glasgow, wypadnie za to z rozkładu.


Łącznie Ryanair zaoferuje w 2016 r. 3,97 mln miejsc, czyli nadal wyraźnie więcej niż Wizz Aira.

W podobnym tempie co irlandzka linia rośnie easyJet - linia zwiększy ofertę o 12 proc. Przewoźnik zaproponuje w 2016 r. jednak zaledwie 377 tys. miejsc i wciąż będzie dużo mniejszym graczem niż liderzy.

Bardzo duża dynamikę wzrostu w tym roku ma British Airways, co wynika głównie z ekspansji w Krakowie - połączenie z tego miasta nie było obsługiwane przez cały 2015 r. Brytyjski narodowy przewoźnik zaproponuje na trasach do i z Polski 331 tys. miejsc, czyli o 22,9 proc. więcej niż rok temu.

Na tym tle blado wypada LOT, którego oferta zmaleje o 3,5 proc. Wynika to z tego, że polski przewoźnik lata jedynie z Warszawy do Londynu-Heathrow. Nowych połączeń nie jest w stanie dodać, bo nie ma więcej slotów na Heathrow. Nie może też zwiększyć liczby miejsc, bo nie dysponuje odpowiednimi samolotami.

Spośród mniejszych graczy bardzo duży wzrost zanotuje linia Jet2.com, która w tym roku wystawi na sprzedaż łącznie 50 tys. miejsc, czyli aż o 76,9 proc. więcej niż rok temu. Z kolei Norwegian zmniejsza obecność na trasach między Polską a Wielką Brytanią - w 2016 r. zaoferuje między tymi krajami 77 tys. miejsc, czyli o 28,8 proc. mniej niż w 2015 r. Wynika to głównie ze zmniejszenia częstotliwości lotów z Londynu-Gatwick do Warszawy.


Analizując dane o oferowaniu z poszczególnych polskich lotnisk widać wyraźnie rekordową dynamikę w Lublinie - który jest obecnie najszybciej rosnącym polskim portem lotniczym. W 2016 r. z i do tego portu na trasach między Wielką Brytanią przewoźnicy zaoferują aż o 37,1 proc. więcej miejsc (łącznie 269 tys.). Wysokie wzrosty zanotują także Poznań (615 tys. miejsc w ofercie, wzrost o 25,6 proc.) i Kraków (1,32 mln, wzrost o 24,9 proc.).

Na dwucyfrowe wzrosty szanse mają także Modlin (827 tys. miejsc, wzrost o 16,8 proc.), Katowice (804 tys., 14,6 proc.), Wrocław (714 tys., 13,6 proc.) i Warszawa (1,37 mln, 11,9 proc.).

Oferta lotów do i z Wielkiej Brytanii pozostanie praktycznie bez zmian w Rzeszowie (347 tys. miejsc), a spadnie w Bydgoszczy (215 tys., -4,5 proc.) i Łodzi (153 tys., -12,2 proc.). W przypadku pierwszego z tych dwóch spadkowych lotnisk powodem jest głównie skasowanie trasy do Glasgow, z kolei Łódź notuje spadki w wyniku skasowania lotów Czech Airlines do Edynburga.

Biorąc pod uwagę wzrost liczby oferowanych miejsc oraz politykę utrzymywania wysokich wskaźników wypełnienia przez Ryanaira i Wizz Aira, w 2016 r. należy spodziewać się dwucyfrowego wzrostu ruchu do i z Wielkiej Brytanii do poziomu ok. 7 mln osób. Zwiększona podaż zapewne będzie wiązała się też ze spadkiem cen. Jednak niezwykle trudno przewidzieć dynamikę w kolejnych latach w kontekście zapowiedzianego opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię. Jeśli faktycznie do tego dojdzie, to dla ruchu z Polski najważniejsze będą obostrzenia na brytyjskim rynku pracy. Jeśli zostanie on zamknięty dla Polaków, to przewoźnicy zaczną notować duże spadki na tych trasach.


fot. Dominik Sipinski
grafika Dominik Sipinski
dane: OAG Schedules Analyser i Civil Aviation Authority

#KOREKTA: Poprawiona infografika i informacja o przewoźniku obsługującym loty Rzeszów-Edynburg#
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
lysypiotr76 2016-07-25 18:04   
lysypiotr76 - Profil lysypiotr76
To chyba ostatni rok takich wzrostów na połączeniach do UK . Zarówno W6 jak i FR od sezonu zimowego zaczną redukować oferowanie na trasach do Wielkiej Brytanii. Nie ma to jednak związku z malejącym popytem a z kursem funta . Obie linie tracą na słabnącej brytyjskiej walucie . I wolą samoloty przerzucić na inne bardziej dochodowe trasy .Na szczęście w/g FR trasy nie zostaną zlikwidowane a jedynie nastąpi redukcja częstotliwości na tych trasach . Ciekawe jak to będzie miało przełożenie na polskie lotniska , zwłaszcza te małe gdzie ruch do UK jest ważnym składnikiem oferty .
lysypiotr76 2016-07-04 17:45   
lysypiotr76 - Profil lysypiotr76
Można zadać pytanie . Co z polskimi lotniskami nie tak , że UK to dla niektórych ,, być albo nie być '' na polskim rynku lotniczym . Ja mogę zrozumieć , że jest popyt , ale mogę też sobie wyobrazić że niektóre polskie lotniska same nie umieją kreować i promować nowych tras . Trasy do UK niemal same się sprzedają. Wiadomo że motywem przewodnim tych połączeń jest polska emigracja zarobkowa .Chociaż w przypadku LO i BA pewnie już nie do końca. Tu jak na dłoni widać słabość niektórych lotnisk . Albo FR i W6 albo brak połączeń . Te lotniska mają potem słabą pozycję negocjacyjną z liniami . I stają się ich ,, zakładnikami ''.
gość_d4bc8 2016-07-04 15:40   
gość_d4bc8 - Profil gość_d4bc8
A jaki LF był na trasie LCJ-EDI po odjeciu pasażerów z Czech?
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama