Duże cięcia w rozkładzie PKM

Mirosław Pachowicz - Profil Mirosław Pachowicz
16 maja 2016 07:47
2 komentarze
Dzisiaj (16.05) wchodzi w życie nowy rozkład jazdy na trasie Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. W związku z mniejszym niż spodziewane zainteresowaniem ze strony podróżnych nie będzie obsługiwanych 16 połączeń z Gdańska i 14 w kierunku przeciwnym.
Reklama

Najważniejsze ograniczenia pojawią się w godzinach porannych i wieczornych. Nie pojedzie skład o 3:50 z Gdańska Głównego do Portu Lotniczego i w przeciwnym kierunku o godz. 4:51. Znikną także kursy do lotniska z Wrzeszcza o 22:58 i 23:45. Nie będzie także powrotnych pociągów o 23:36 i 00:25.

Z rozkładu wypada także para pociągów w kierunku Kartuz. Kurs o 22:45 (z Gdańska Gł.) nie będzie już realizowany, co oznacza, że w drugą stronę nie odjedzie także szynobus o 23:42 (kończył bieg w Gdyni Gł. Os.).

Znikają także dwie pary połączeń do Kościerzyny.

Inne zmiany można prześledzić tutaj.

Komentarz

Zdaniem ekspertów, mniejsze niż zakładane zainteresowanie wynika z kilku powodów. Przede wszystkim władzom samorządowym i przewoźnikowi zarzuca się opieszałość i indolencję w kwestii tworzenia wspólnej oferty biletowej, która obecnie funkcjonuje w bardzo ograniczonym zakresie.

Osobnym problemem jest także fakt, iż tworząc rozkład jazdy nie udało się ustalić jednorodnego taktu (jak jest w przypadku np. linii SKM). To oznacza, że bardzo trudno jest ułożyć dobrze skoordynowane przesiadki między środkami lokomocji na stacjach węzłowych.

Zarówno eksperci, jak i sami mieszkańcy narzekają także na to, że tylko jeden kurs na godzinę kończy bieg w Gdańsku Głównym jadąc dodatkowo po torach dalekobieżnych. To skutkuje, że pomija on duży i ważny przystanek Gdańsk-Politechnika, który ze względu na położenie, generuje duże potoki pasażerskie (bliskość dwóch uczelni, szpitala, Opery Bałtyckiej i wygodne skomunikowanie z dzielnicami Brzeźno, Letnica i Nowy Port).

Często podnoszony jest także argument, że w planach budowy pominięto budowę dodatkowego peronu na wysokości stacji SKM Gdańsk-Zaspa. To umożliwiłoby obsługę kolejnego dużego gdańskiego osiedla.

Także na gdyńskim odcinku linii (wspólna z linią 201 Gdynia - Kościerzyna) ciągle brakuje przystanków, których budowa ma się dopiero rozpocząć.
Reklama

Ostatnie komentarze

Affinitor 2016-06-01 02:00   
Affinitor - Profil Affinitor
Ja nie jestem specjalista od planowania rozkładów czy analizowania ruchu kolejowego, mam za to kilka laickich spostrzeżeń pasażera, który wiele już razy korzystał z PKM jadąc na lub z lotniska w Gdańsku.
Nie rozumiem za bardzo zarzutu dotyczącego oferty biletowej, wszak można na jednym bilecie bez problemu odbyć jazdę PKM z dowolnej stacji SKM i odwrotnie. Natomiast watpliwości może budzić sposób informowania i umożliwiania zakupu tych biletów. Informacje na stacjach sa cokolwiek mało czytelne, zatem jadąc po raz pierwszy dość trudno sie zorientować jaki bilet trzeba kupić. Niewątpliwie problemem jest brak możliwości zakupu biletu w automacie, takich automatów po prostu nie ma, bilety kupuje sie u konduktorów, ale konia z rzędem temu kto znajdzie taka informacje na stacji. Drugiego konia z rzędem temu kto znajdzie na informatorach na stacjach info, ze bilety można kupować przez SkyCash, choć tam tez to kupowanie nie jest zbyt proste. Takie doświadczenia nie zachęcaja zbytnio. Sama podróż jest przyjemna, choć można odnieść wrażenie, ze odbywa sie dość powolnie, co biorąc czas dojazdu ma wpływ na opinie. Wagony sa nowe, w miarę wygodne. Dość zabawnie za to wyglądają perony, które sa niemiłosiernie długie, po czym na stacje wjeżdża dość krotki pociąg, który jak to na polskich kolejach bywa, zatrzymuje sie nie zawsze w określonym miejscu peronu, ale za każdym razem inaczej, zależy jaka fantazje ma maszynista.
Brak regularnego taktu na pewno jest mankamentem, ale moim zdaniem można byłoby to wybaczyć gdyby skomunikowanie pociągów PKM z SKM odbywało sie inaczej niż w rzeczywistości. Aby przesiadki odbywały sie sprawnie i przyjaźnie dla pasażera, pociągi SKM i PKM powinny dojeżdżać do tych samych peronów, a tak nie jest. Gdyby pociągi PKM wjeżdżały we Wrzeszczu na tory SKM, a nie dalekobieżne, byłoby ok. Podróżny dojeżdżający kolejka z innej stacji Trojmiasta wysiadały na peronie we Wrzeszczu i nie ruszając sie z niego po góra kilkunastu minutach jechałby dalej. Ale tu już zaczyna sie problem nie do przejścia dla kolejarzy, który można podsumować jednym stwierdzeniem "nie da sie". Dodatkowy przystanek na Zaspie nie byłby bardzo potrzebny gdyby przesiadki we Wrzeszczu funkcjonowały tak jak napisałem, a nie w postaci wędrówki przejściem podziemnym przez kilka peronów, bo PKM i SKM jeżdżą po skrajnych torach tej stacji.
dareck 2016-05-30 15:31   
dareck - Profil dareck
Najtragiczniejsze w tej sytuacji jest to, że ograniczenie liczby kursów PKM nie jest w żaden sposób skompensowane usunięciem jednej (lub więcej) niedogodności opisanej w tekście (a są też inne, jak choćby szczątkowy system informacji pasażerskiej)... czyli użytkowanie tej kolei, i tak wymagające wcześniej sporej dozy samozaparcia, stanie się wraz z wprowadzeniem tych tradycyjnych kolejarskich "korekt", jeszcze mniej dogodne dla pasażerów i spowoduje dalszy ich odpływ...

To mniej więcej tak, jakby Wizzair bez końca podnosił ceny za bagaż podręczny tłumacząc to coraz mniejszą popularnością tej usługi wśród pasażerów :)
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama