Powietrzny "drift". Lądowanie z bocznym wiatrem

Jakub Bujnik - Profil Jakub Bujnik
03 kwietnia 2016 10:23
4 komentarze
Przeżyliście kiedyś taki moment, gdy podczas lądowania wydawało wam się, że samolot leci nieco bokiem? To nie złudzenie - tak właśnie dzieje się w trakcie tego manewru, gdy wiatr wieje z boku. Pasazer.com pokazuje i tłumaczy. 
Reklama

Najpierw zobaczmy, o czym mówimy. Film nakręcony przez użytkownika flugsnug prezentuje trudne lądowania na lotnisku Birmingham. Powód to nagłe zmiany siły i kierunku wiatru.

Chyba nikt nie chciałby być na miejscu pasażerów, a tym bardziej osoby które boją się latać. W większości przypadków to ostania faza lotu, czyli lądowanie, powoduje u nich największy strach.


Niektóre z podejść wymagały nie lada umiejętności ze strony pilotów. Wrażenie potęguje skrót kamery i nierówna droga startowa lotniska w Birmingham. Wyraźnie jednak widać, że samoloty nie tylko bujają się na wietrze, ale też nie lądują pod kątem do pasa startowego. To właśnie tzw. cross-wind, czyli lądowanie z bocznym wiatrem.

Manewr wygląda dramatycznie i bardzo skomplikowanie, ale jego fizyczne podstawy są bardzo proste. Wytłumaczymy go na kilku grafikach.

Co do zasady starty i lądowania w lotnictwie odbywają się pod wiatr. Wynika to z tego, że dla wytworzenia siły nośnej samolotu liczy się prędkość względem powietrza. Dlatego jeśli samolot porusza się po ziemi z prędkością 200 km/h, a do tego ma wiatr idealnie przeciwny o prędkości 30 km/h, to jego prędkość względem powietrza wynosi łącznie 230 km/h.

Jeśli jednak nie jest możliwe lądowanie pod wiatr, to piloci decydują się na manewr z wiatrem bocznym. Dla ułatwienia przyjęliśmy, że wiatr wieje idealnie z boku, czyli pod kątem 90 stopni do osi pasa startowego.

Kluczowe jest zrozumienie sposobu napędu samolotu - silniki generują siłę ciągu, która powoduje przesuwanie samolotu do przodu. Jej kierunek jest zawsze zwrócony w tę samą stronę, w którą "wskazuje" nos samolotu (wyjątkiem są sytuację, gdy jeden z silników nie działa).

Dlatego przy wietrze prosto "w nos", samolot przesuwa się do przodu z prędkością wynikającą z siły ciągu pomniejszoną o siłę wiatru (ignorujemy tu dla uproszczenia siłę oporu powietrza).


Jednak w momencie, gdy wiatr wieje z boku, samolot jest po prostu spychany. Z uwagi na dużą powierzchnię boczną kadłuba, a przede wszystkim stabilizatora pionowego na ogonie maszyny, samolot działa jak żagiel. Przy silnym wietrze, jeśli dziób samolotu (a więc i kierunek siły nośnej) byłby skierowany wprost na oś pasa startowego, w praktyce samolot byłby znoszony przez wiatr w bok. Realny kierunek lotu byłby pod kątem wobec pasa.


Dlatego, aby zapobiec takiemu znoszeniu, piloci przy podejściu z bocznym wiatrem korygują kurs właśnie o siłę wiatru. W uproszczeniu - ustawiają samolot pod kątem do pasa startowego, dziobem w stronę wiatru. W ten sposób kierunek siły ciągu staje się ukośny "na wiatr". W połączeniu z siłą wiatru powoduje to, że samolot leci idealnie prosto na oś startową pasa. To właśnie ten moment "driftu", czyli lotu bokiem przed lądowaniem.

W praktyce jest to oczywiście bardziej skomplikowane, bo wiatr rzadko wieje idealnie prostopadle i ze stałą siłą. Dlatego niezbędne są bardziej zaawansowane wyliczenia i korekty już w trakcie podejścia. Podmuchy wiatru i szybkie na nie reakcje to właśnie "bujanie" samolotów podczas podejścia.

Ostatnim elementem manewru lądowania z wiatrem z boku jest wyprostowanie samolotu wobec osi pasa. Przy idealnym lądowaniu piloci tuż nad ziemią obracają maszynę tak, by dziób był skierowany idealnie zgodnie z osią pasa. Do tego manewru wykorzystywany jest głównie ster kierunku, a nie znajdujące się na skrzydłach lotki. W ten sposó piloci mogą obrócić samolot bez przechylania go na skrzydło, co byłoby niebezpieczne tuż nad ziemią.

Ten manewr wykonuje się głównie dlatego, że lądowanie bokiem bardzo obciąża opony i podwozie. Do tego istnieje ryzyko, że po przyziemieniu piloci nie zdążyliby wtedy skręcić w granicach pasa i wyjechaliby z niego.

Mamy nadzieję, że z tą wiedzą będziecie spokojniejsi, gdy przed następnym lądowaniem będzie mocno "bujało", a samolot nie będzie leciał wprost na pas startowy.

Dominik Sipinski, Jakub Bujnik
grafiki Dominik Sipinski
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
greg0303 2016-04-04 21:52   
greg0303 - Profil greg0303
@pablakiss: Raport w linku:
zobacz link
pablakiss 2016-04-04 20:19   
pablakiss - Profil pablakiss
@greg0303 jakies info nt. dzisiejszego zderzenia w Indonezji?
greg0303 2016-04-04 19:59   
greg0303 - Profil greg0303
Bardzo ciekawy artykuł, wyjaśniający techniczne aspekty lądowania przy bocznym wietrze.

Moim zdaniem fajnie by było, gdyby więcej tego typu artykułów ukazywało się na portalu. Pasażerowie znający procedury towarzyszące poszczególnym fazom lotu na pewno są spokojniejsi na pokładzie.
Meteorologia i nawigacja w żegludze powietrznej też są ciekawymi tematami do poruszania.

Oby więcej takich artykułów.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama