Gość Pasażera: Frank Wagner (Lufthansa)

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
16 grudnia 2015 08:46
26 komentarzy
Nigdzie na świecie nie mamy tak gęstej siatki połączeń jak w Polsce. Wszystkie nasze trasy mają dobre wyniki, a jeśli będziemy zwiększać ofertę w Polsce, to na te lotniska, dokąd już latamy - mówi w rozmowie z Pasazer.com Frank Wagner, country manager Lufthansy w Polsce.
Reklama

- Biznesowo Polska spisuje się bardzo dobrze. Według danych na koniec października, liczba osób latających do i z Polski wzrosła w ujęciu rocznym o 17,8 proc. To świetny wynik. W 2014 r. przewieziemy do i z Polski 2,1 mln pasażerów, w tym roku - choć wynik za listopad ucierpi w związku ze strajkiem - chcemy zbliżyć się do 2,5 mln - mówi w rozmowie z Pasazer.com Frank Wagner, country manager Lufthansy w Polsce.

Wagner podkreśla, że żadna inna linia nie ma tak rozbudowanej oferty lotów z polskich lotnisk regionalnych. Jest to możiwe dzięki przesiadkom w hubach Lufthansy we Frankfurcie i Monachium. Niemiecki koncern przyjął taką strategię już kilka lat temu i konsekwentnie buduje swoją pozycję. To nie oznacza, że Lufthansa zaniedbuje Warszawę - w tym roku notuje tam 17-proc. wzrost. Jednak dla porównania we Wrocławiu liczba pasażerów wzrosła aż o 35 proc., a w Krakowie o blisko 20 proc.


Biorąc pod uwagę odległości między lotniskami, na które lata Lufthansa w Polsce, pokrycie naszego kraju jest lepsze nawet niż Niemiec - zwraca uwagę Wagner. Podkreśla, że wszystkie trasy spółki do Polski spisują się dobrze, w tym także najnowsze: do Lublina i Bydgoszczy.

- Od początku nasza oferta była nastawiona w dużej mierze na klientów biznesowych. Cieszymy się, że ponad 50 proc. naszych pasażerów lata w celach służbowych - dodaje Wagner. - Naszym priorytetem zawsze będą klienci korporacyjni. Już teraz obsługujemy ponad 7 tys. firm w Polsce. W Europie to najlepszy pod tym względem rynek poza naszymi rynkami rodzimymi i Wielką Brytanią.

Szef Lufthansy w Polsce dodaje, że choć klienci korporacyjni są priorytetowi, Lufthansa nie zapomina o podróżnych latających w celach prywatnych. Dla nich przeznaczona jest m.in. nowa struktura taryf z ofertą Basic bez żadnych usług dodatkowych. Lufthansa chce w przyszłym roku promować Polskę m.in. w Stanach Zjednoczonych.

Stany Zjednoczone już teraz są bardzo ważnym rynkiem dla niemieckiego koncernu. Około 30 proc. pasażerów Lufthansy z Polski leci z przesiadką w jednym z hubów właśnie za Atlantyk. Pozostali latają głównie z przesiadką po Europie oraz tylko do Frankfurtu i Monachium (mniej więcej po jednej trzeciej pasażerów).

- Azja Wschodnia była naszym silnym punktem, ale teraz zdecydowanie najbardziej dynamiczny kierunek dalekodystansowy to Stany - dodaje Wagner.

Zapowiada, że Lufthansa będzie w Polsce dalej zwiększała liczbę pasażerów. Linia chce zwiększyć udziały w rynku, ale w oparciu o te lotniska, na które już lata. Wagner zauważa, że przy tak gęstym pokryciu Polski nie ma powodu wchodzenia do nowych miast. Nie chce jednak podać konkretnego celu wzrostu na 2016 r.


- Dużą szansą są wydarzenia, które będą się działy w Polsce w przyszłym roku, m.in. Światowe Dni Młodzieży w Krakowie i Wrocław - Europejska Stolica Kultury 2016 - ocenia Wagner.

Jest przekonany, że z uwagi na dobre prognozy gospodarcze dla Polski i rosnący rynek lotniczy, potencjał jest wystarczający, by zapewnić wzrost zarówno Lufthansie, jak i liniom niskokosztowym. Wagner zauważa również, że niemiecki koncern nie liczy na kłopoty LOT-u. Szef Lufthansy w Polsce podkreśla, że ewentualne bankructwo polskiego przewoźnika bardzo zaszkodziłoby całemu rynkowi. Dodaje, że oferty Lufthansy i LOT-u są raczej uzupełniające niż konkurencyjne.


fot. Lufthansa, Piotr Bożyk
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_16fea 2015-12-20 17:56   
gość_16fea - Profil gość_16fea
A ja myślę że Lufthansa nie jest wcale tak konkurencyjna na lotach do Ameryki Bardziej BA Proszę pamiętać że w niemieckiej linii koszty osobowe ( piloci i pozostała reszta) stanowi duże obciążenie finansowe rozbijając to na koszt wysłania samolotu Podobnie AF Zresztą niedawno samo AF przyznało że połowa ich długodystansowych lotów jest na minusie Azja to dominacja linii bliskowschodnich Na dzisiaj dzięki temu że jest tanie paliwo kwestia płac personelu pokładowego to główny problem finansowy linii lotniczych
gość_ae4df 2015-12-17 21:22   
gość_ae4df - Profil gość_ae4df
sami eksperci. czy stać Was w ogóle na podróże lotnicze??? Klasa biznes firs czy eco jeden kit jak i tak latacie Rayan czy EzyJet? Bajkopisarze i znawcy dalekich lotów mają najwięcej do powiedzenia. Jak gdzieś jadę to stać mnie na bilet tam i z powrotem a wybieram taka linie która w dane miejsce lata i nieważne ile bilet kosztuje ale jak i czym lecę. po to jest wolny rynek i konkurencja
pablakiss 2015-12-17 11:09   
pablakiss - Profil pablakiss
@marcowy - dokladnie , a dodając ,ze latajac do Azji 2 razy w roku ,daje to calkiem spora sume ( mówa tu o pasażerach ,ktorzy musza kupic bilet z własnej kieszeni wiec naraz robi sie 12 -14 tys. )
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama