Czy czeka nas rewolucja w fotelach lotniczych?
Airbus Group wystąpił z wnioskiem patentowym na nowy typ foteli. Bardziej przypominają one miejsca do spania w kuszetkach, gdyż są dwupiętrowe.
Każdego roku docierają do nas informacje o coraz to nowych pomysłach na to, jak zwiększyć liczbę przewożonych pasażerów w samolocie bez konieczności wymiany maszyn na większe. Najczęstszym trendem jest zmniejszanie przestrzeni między rzędami foteli, co pogarsza komfort podróżujących. Tym razem Airbus zdobył się na nowe rozwiązanie.
Z początkiem października do urzędu patentowego w Stanach Zjednoczonych wpłynął wniosek o zarejestrowanie nowego typu siedzeń, które bardziej przypominają miejsca do spania w kuszetkach. Nowe miejsca dla pasażerów mają być bowiem dwupiętrowe. Airbus pokusił się o spożytkowanie przestrzeni nad głowami swych klientów. Górne rzędy miałyby być umieszczone bezpośrednio nad rzędami siedzeń przytwierdzonych do podłogi samolotu. Takie rozwiązanie przewidziane byłoby tylko w samolotach szerokokadłubowych, wykonujących loty na trasach dalekiego zasięgu.
Airbus wpadł na pomysł, by siedzenia w obu rzędach mogły się rozkładać z pozycji siedzącej do pełnej pozycji leżącej. O ile przy rozłożonym górnym fotelu wydaje się być sporo miejsca, to przy złożeniu go do pozycji siedzącej tej przestrzeni dla pasażera zajmującego miejsce niżej wydaje się być znacznie mniej.
Jednak to, że wpłynął taki wniosek patentowy, nie oznacza jeszcze, że zostanie zrealizowany. W komunikacie Airbus Group można przeczytać, że firma i jej oddziały co roku składają setki wniosków patentowych w celu ochrony własności intelektualnej. Zdecydowana większość produktów i procesów z opatentowanej technologii nigdy nie zostanie w pełni zrealizowana.
Z początkiem października do urzędu patentowego w Stanach Zjednoczonych wpłynął wniosek o zarejestrowanie nowego typu siedzeń, które bardziej przypominają miejsca do spania w kuszetkach. Nowe miejsca dla pasażerów mają być bowiem dwupiętrowe. Airbus pokusił się o spożytkowanie przestrzeni nad głowami swych klientów. Górne rzędy miałyby być umieszczone bezpośrednio nad rzędami siedzeń przytwierdzonych do podłogi samolotu. Takie rozwiązanie przewidziane byłoby tylko w samolotach szerokokadłubowych, wykonujących loty na trasach dalekiego zasięgu.
Airbus wpadł na pomysł, by siedzenia w obu rzędach mogły się rozkładać z pozycji siedzącej do pełnej pozycji leżącej. O ile przy rozłożonym górnym fotelu wydaje się być sporo miejsca, to przy złożeniu go do pozycji siedzącej tej przestrzeni dla pasażera zajmującego miejsce niżej wydaje się być znacznie mniej.
Rozwiązanie niesie z sobą jednak mnóstwo problemów, których nie rozwiązano we wniosku patentowym. Dotyczy to np. tego, jak wyglądałby serwis napojów, zwłaszcza gorących, przy możliwości wystąpienia turbulencji. Osobną kwestią jest też opuszczenie takiego samolotu w czasie awaryjnej ewakuacji.
Jednak to, że wpłynął taki wniosek patentowy, nie oznacza jeszcze, że zostanie zrealizowany. W komunikacie Airbus Group można przeczytać, że firma i jej oddziały co roku składają setki wniosków patentowych w celu ochrony własności intelektualnej. Zdecydowana większość produktów i procesów z opatentowanej technologii nigdy nie zostanie w pełni zrealizowana.