×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


O'Leary apeluje, by nie zamykać Tegel


Szef Ryanaira zaapelował w rozmowie z dziennikarzami "Der Tagesspiegel", by władze Berlina nie zamykały lotniska Tegel. Według obecnych planów, po uruchomieniu nowego portu lotniczego w 2017 r. lotnisko to zakończy działalność.


Plan władz Berlina zakłada, że po uruchomieniu portu im. Willy'ego Brandta (ma to nastąpić z sześcioletnim opóźnieniem w 2017 r.) lotnisko Tegel zostanie zamknięte. Nadal działać będzie Schonefeld, dzielący infrastrukturę z nowym lotniskiem. 

Szef Ryanaira przekonuje jednak, że nie byłoby to korzystne rozwiązanie. Obecnie z lotniska Tegel korzystają linie tradycyjne, a z Schonefeld - niskokosztowe i czarterowe. Po uruchomieniu BER lotnisko to ma przejąć cały ruch, a dla low-costów powstanie tam odrębny terminal. Według O'Leary'ego już zamknięcie lotniska Tempelhof było "cholernym bezsensem" i teraz nie należy go powtarzać, tym bardziej, że ruch w Berlinie cały czas mocno rośnie. 

- To jest jak najbardziej do zrobienia, by po uruchomieniu BER działał zarówno stary terminal lotniska Schonefeld, jak i Tegel - powiedział Michael O'Leary, cytowany przez "Der Tagesspiegel".

O'Leary dodaje, że gdy linie przenoszące się na BER zwolnią przepustowość na Tegel, chętnie zbazuje tam samoloty. Według Irlandczyka koncentracja na BER to efekt lobbyingu Lufthansy.


Ryanair pod koniec października uruchomi bazę w Berlinie Schonefeld i ma ambitne plany związane z tym miastem i całymi Niemcami. O'Leary celuje w pozycję drugiego przewoźnika w tym kraju - na razie to jeden ze słabszych rynków dla Ryanaira w Europie. 

Ale według szefa Ryanaira zdobycie tej pozycji nie będzie trudne, bo airberlin - obecnie druga linia w Niemczech - ma przed sobą co najwyżej pięć lat działania. O'Leary ocenia, że wciąż deficytowy przewoźnik zostanie w takim okresie zamknięty przez Etihad Airways, swojego głównego udziałowca. 

O'Leary prognozuje również, że w ciągu pięciu lat któryś z bliskowschodnich przewoźników - być może właśnie Etihad - obejmie udziały w Lufthansie. 

fot. Dominik Sipinski


gość_7c147 - Profil
gość_7c147
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie