Austrian Airlines mają za mało pilotów

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
29 lipca 2015 06:49
3 komentarze
Austriacka linia musiała odwołać w ubiegłym tygodniu 70 połączeń z uwagi na niewystarczającą liczbę pilotów - donosi "Air Transport World". Nałożyły się na siebie dwa czynniki: duża liczba zwolnień lekarskich i napięty letni rozkład lotów.
Reklama

Jak przypomina "ATW", związki zawodowe w Austrian Airlines od dawna zwracały uwagę, że po restrukturyzacji linia zatrudnia za mało pilotów. W spółce pracuje obecnie ok. 950 pilotów.

Sytuacja jest teraz tak trudna, że za sterami usiadło 25 pilotów, którzy na co dzień pracują w administracji linii. Austrian Airlines nie wyklucza, że będzie musiał nieco ograniczyć letnią ofertę połączeń.

Dodatkowym problemem jest trwający proces zastępowania fokkerów 70 i 100 embraerami 195. Przy tak napiętym harmonogramie lotów przewoźnik nie ma czasu, by na bieżąco przeprowadzać szkolenia pilotów na nowy typ. Austriacka linia przejmuje maszyny tego typu od Lufthansy CityLine. "ATW" informuje, że pierwszy E195 pojawi się w Wiedniu w sierpniu i będzie wykorzystywany do celów szkoleniowych (po wcześniejszej modyfikacji kabiny).

Embraery 195 zaczną być wykorzystywane w lotach rozkładowych dopiero od 4 stycznia 2016 r. - jak informowaliśmy, pierwszymi miastami, do których polecą, będą Stuttgart i Tirana, a niewiele potem - Warszawa.

Austrian poinformował także, że od 1 sierpnia wypożyczy z linii Estonian Air drugiego embraera 170 razem z załogami (w modelu wet lease), co powinno ułatwić obsługę letniego rozkładu lotów.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_1bc3b 2015-07-29 15:29   
gość_1bc3b - Profil gość_1bc3b
gość_91e45 8,5 % to masa? już nie przesadzaj tylko poczytaj trochę o bezrobociu w Lublinie
gość_91e45 2015-07-29 13:27   
gość_91e45 - Profil gość_91e45
W Lublinie jest masa bezrobotnych w czym problem? a do tego jest nowe lotnisko gdzie mogli by się szkolic!
gość_d9586 2015-07-29 09:20   
gość_d9586 - Profil gość_d9586
Typowe korpo. Pamiętacie bajkę o mrówce?Codziennie wcześnie rano, mała mrówka przybywała do pracy i natychmiast rozpoczynała pracę. Produkuje dużo i jest szczęśliwa. Szef, lew, był zdumiony widząc, że mrówka pracuje bez nadzoru. Pomyślał, że jeśli mrówka może wytwarzać tak dużo bez nadzoru, to czyż nie wytwarzałaby jeszcze więcej, gdyby miała nadzorcę. Zatrudnił więc karalucha, który posiadał szerokie doświadczenie jako nadzorca i znany był z pisania znakomitych raportów. Pierwszą decyzją karalucha było wprowadzenie systemu kart zegarowych. Potrzebował też sekretarki, by pomagała mu pisać i drukować raporty, oraz zatrudnił pająka do zarządzania archiwami i monitorowania wszystkich rozmów telefonicznych. Lew był zachwycony raportami karalucha i poprosił go o sporządzenie wykresów w celu opisania tempa produkcji i analizowania trendów tak, by mógł je wykorzystać do prezentacji na zebraniach Zarządu. Tak więc karaluch musiał kupić nowy komputer, drukarkę laserową i zatrudnił muchę do prowadzenia działu informatyki. Mrówka, kiedyś tak produktywna i zrelaksowana, nienawidziła nadmiaru nowej papierkowej roboty i spotkań, które zabierały jej większość czasu. Lew doszedł do wniosku, że nadszedł czas mianowania osoby kierującej działem, w którym pracowała mrówka. Stanowisko dano cykadzie, której pierwszą decyzją był zakup do biura nowego dywanu i ergonomicznego krzesła. Nowy kierownik, cykada, też potrzebowała komputera i osobistego asystenta, którego wzięła ze sobą z poprzedniego działu po to, by pomagał jej przygotowywać Strategiczny Plan Optymalizacji Kontroli Pracy i Budżetu. Dział, w którym pracuje mrówka jest teraz smutnym miejscem, gdzie nikt się nie śmieje, za to wszyscy stali się nerwowi. W tym samym czasie cykada przekonała szefa, lwa, co do absolutnej konieczności przeprowadzenia badania klimatycznego środowiska. Przy przeglądzie kosztów funkcjonowania działu mrówki, lew stwierdził, że produkcja uległa znacznemu zmniejszeniu. Zatrudnił więc sowę, prestiżowego i znanego konsultanta, by ta przeprowadziła audyt i zaproponowała rozwiązania. Sowa spędziła w dziale trzy miesiące i przygotowała ogromny, wielotomowy raport, kończący się następującym wnioskiem: "W dziale jest przerost zatrudnienia". Zgadnijcie, kogo lew zwolnił jako pierwszego? Oczywiście mrówkę, gdyż wykazywała brak motywacji i negatywną postawę.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama