NIK bardzo krytycznie o budowie Modlina

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
20 czerwca 2015 09:53
5 komentarzy
Spółka Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin podczas budowy lotniska naruszyła prawo zamówień publicznych, źle nadzorowała inwestycję i działała niegospodarnie - uważa NIK. Powodem nieprawidłowości był głównie pośpiech, a straty łącznie z zamknięciem pasa to ok. 40 mln zł.
Reklama

Najwyższa Izba Kontroli oceniła budowę lotniska w Modlinie prowadzoną w latach 2010-2012. Raport, dostępny w całości na stronie Izby, jest bardzo krytyczny. NIK negatywnie oceniła zarówno działania spółki lotniskowej, jak i wojewódzkiego nadzoru budowlanego.

W
edług raportu pokontrolnego straty lotniska wynikające pośrednio i bezpośrednio z błędów przy planowaniu i nadzorze nad inwestycją wyniosły około 40 mln zł. Największe straty lotnisko poniosło w efekcie zamknięcia pasa startowego - sama spółka szacuje je na 34,4 mln zł.

NIK uznała jeszcze dwa kolejne wydatki za niegospodarne. Z uwagi na niestaranne przygotowanie dokumentacji przetargowej lotnisko musiało dodatkowo zawrzeć z wykonawcą umowy na 5,2 mln zł. Koszty nadzoru inwestorskiego wzrosły za to po "utracie zaufania" do pierwszego inwestora zastępczego i zawarciu umów z innymi podmiotami o ok. 850 tys. zł.


Ponadto lotnisko w trakcie realizacji inwestycji podpisało z wolnej ręki 62 zamówienia na roboty dodatkowe o łącznej wartości 16,2 mln zł. Według NIK-u nie stosowanie przetargów przy tych zamówieniach było naruszeniem prawa zamówień publicznych.

- NIK oceniła negatywnie działania spółki związane z nadzorem nad realizacją inwestycji. MPL [Mazowiecki Port Lotniczy – red.] nie posiadał sformalizowanej procedury prowadzenia procesu inwestycyjnego uwzględniającej ryzyka jakie mogą wystąpić na każdym z jego etapów, a także nie dysponował wystarczającymi zasobami kadrowymi pozwalającymi na samodzielne zarządzanie i nadzorowanie realizacji inwestycji - czytamy w informacji NIK-u.

Izba zwróciła uwagę, że Modlin zlecił nadzór nad pracami inwestorowi zastępczemu. NIK nie ma zarzutów do samej decyzji, podkreśla jednak, że inwestor zastępczy został wybrany zbyt późno, źle wywiązywał się ze swoich obowiązków, a w efekcie nie ustrzegł lotniska przed błędami wykonawcy. To doprowadziło do powstania uszkodzeń pasa startowego, które wymusiły półroczne zamknięcie lotniska dla ruchu dużych samolotów.

Modlin i inwestor zastępczy nie mieli nawet podstaw do egzekwowania jakości budowy. Przystępując do budowy pasa startowego, wykonawca nie posiadał specyfikacji technicznej wykonania i odbioru robót budowlanych, czyli dokumentu opisującego m.in. właściwości użytych materiałów budowlanych.

- Opracowana na potrzeby budowy pasa startowego dokumentacja projektowa nie określała w sposób jednoznaczny rodzaju kruszywa, z którego należało wykonać mieszankę betonową wykorzystaną do budowy pasa. Nie wskazywała również w sposób jednoznaczny normy, według której należy dobrać kruszywa i wykonać mieszankę z betonu cementowego. W efekcie wykonawca nie dysponował dokumentacją, która nakazywałaby wykluczenie obecności ziaren o dużej nasiąkliwości, podatnych na uszkodzenia przy zamarzaniu i rozmrażaniu - napisano w raporcie.

Kolejny zarzut NIK-u dotyczy przystąpienia do budowy systemu ILS na przełomie lat 2012/13 bez pozwolenia na budowę, przez co Modlin musiał zapłacić opłatę legalizacyjną w wysokości 125 tys. zł.

Krytyka objęła też Mazowiecki Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Według NIK-u przez pół roku od wydania warunkowego pozwolenia na użytkowania pasa startowego w Modlinie WINB "nie podjął żadnych czynności mających na celu sprawdzenie wykonania ustalonych w pozwoleniu obowiązków, pomimo tego, iż powodem wydania decyzji warunkowej były zastrzeżenia co do bezpiecznego użytkowania tego pasa"

- Kontrole zostały podjęte przez WINB dopiero w grudniu 2012 r. i w efekcie cofnięte zostało pozwolenie na użytkowanie pasa startowego w związku z uznaniem przez organ nadzoru budowlanego, iż obiekt jest użytkowany w sposób zagrażający życiu lub zdrowiu ludzi - przypomina NIK.


NIK podkreślił, że stwierdzone błędy są typowe dla wielu prowadzonych w Polsce inwestycji, przy których nadzór jest prowadzony niewłaściwie, a przygotowania są nieodpowiednie. Wskazała na duże negatywne skutki prowadzenia procesu inwestycyjnego pod presją czasu.

- Doświadczenia niniejszej kontroli powinny zostać wykorzystane w dalszej działalności Mazowieckiego Portu Lotniczego. Spółka rozwija lub ma zamiar rozwijać działalność portu, a zatem powinna wprowadzić praktykę zarządzania ryzykiem (identyfikowanie ryzyk przed podjęciem decyzji o kolejnych inwestycjach i systematyczny monitoring) -
postulują kontrolerzy NIK-u.

Izba dodała też, że budowa lotniska w zakresie objętym dofinansowaniem unijnym kosztowała 454 mln zł - o połowę więcej niż pierwotnie planowano. Jeszcze w 2010 r. szacunkowa wartość projektu wynosiła 305 mln zł. Lotnisko tylko częściowo odniosło się do pytania NIK-u o powody tego wzrostu. Władze spółki nie wytłumaczyły niemal 80 mln zł spośród całkowitego wzrostu o 149 mln zł. NIK przypomniała, że wzrosła także kwota samego dofinansowania z UE: w 2010 r. miało ono wynieść 76,2 mln zł, ale w 2012 r. wyniosło ostatecznie 163,5 mln zł.

NIK nie oceniał, po której stronie leży wina za powstałe uszkodzenia pasa startowego - zauważył jedynie, że lotnisko źle nadzorowało inwestycję. Spółka MPL Warszawa-Modlin, jak wynika z informacji Pasazer.com, procesuje się obecnie z wykonawcą, firmą Erbud, o odszkodowanie za powstałe uszkodzenia.

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
mietek 2015-06-23 12:56   
mietek - Profil mietek
@gość_16b43: "wrucić" to Ty chyba musisz do szkoły.:)
misiok 2015-06-21 16:57   
misiok - Profil misiok
A ja uważam, że powinni zmienić dostawców. :)
gość_7aff3 2015-06-21 09:58   
gość_7aff3 - Profil gość_7aff3
co oni biora???? chce to samo
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama