Innowacje easyJet: drony, Oculus Rift i druk 3D

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
09 czerwca 2015 10:56
Inspekcje samolotów za pomocą automatycznych dronów, szkolenia załóg z wykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości Oculus Rift i coraz więcej części drukowanych w technice 3D - m.in. takie innowacje planuje wprowadzić linia easyJet. Dzięki temu ma wzrosnąć niezawodność i punktualność.
Reklama

easyJet podczas "Innovation Event" na lotnisku w Mediolanie-Malpensie, największej bazie tej linii poza Wielką Brytanią, zaprezentował dziennikarzom z całej Europy swoje nowe plany. Linia kładzie bardzo duży nacisk na innowacje technologiczne. Dzięki nim może zwiększyć niezawodność floty i skrócić czas trwania przeglądów, a to przekłada się na większą regularność lotów.

- Już teraz wykorzystujemy jeden z dwóch na świecie laserów do inspekcji samolotów, przesyłamy na żywo dane od wszystkich naszych inżynierów do bazy w Luton i mamy innowacyjną technologię do wymiany uszkodzonych łopat wirnika w silnikach [opracowaną przez polską firmę Output42 - red.], która skróciła czas diagnostyki z czterech godzin do minuty - podkreślił na konferencji prasowej Ian Davies, główny inżynier w linii easyJet.


Dzięki innowacjom w obszarze utrzymania technicznego samolotów easyJet notuje wymierne korzyści - w roku rozliczeniowym 2013/14 koszty utrzymania floty spadły o 2,9 proc.

Nowe technologie pozwalają linii nie tylko na ograniczenie kosztów (coraz ważniejsze z uwagi na wzrost średniej wieku floty), ale także na podniesienie regularności lotów.

Najbardziej przełomową nowością, nad którą pracuje easyJet, jest wykorzystanie w pełni automatycznych dronów do skanowania struktury samolotu. Projekt RISER, nad którym pracują firmy Blue Bear i Createc, zakłada wykorzystanie bezzałogowego statku powietrznego, który w hangarze będzie oblatywał samolot w stałej odległości jednego metra i tworzył szczegółowy trójwymiarowy obraz dzięki kamerze HD. System będzie można stosować m.in. po uderzeniach pioruna w samolot lub podczas dużych przeglądów.


RISER jest obecnie na etapie testów - easyJet liczy, że uda się rozpocząć regularne korzystanie z dronów do końca 2016 r. Jak wyjaśnił reporterowi Pasazer.com jeden z inżynierów pracujących nad dronem, system zapewnia już bezpieczny lot wokół samolotu i uniemożliwia zderzenie drona z kadłubem lub przebywającymi w hangarze ludźmi. Operator bezzałogowca musi jedynie wystartować i wylądować.

Obraz hangaru easyJeta stworzony przez RISER-a

Razem z Airbusem easyJet pracuje także nad nowym systemem telemetrii, czyli przekazywania na żywo informacji o stanie podzespołów. Jak wyjaśnia Davies, ma to być rozwiązanie zbliżone do stosowanego w Formule 1. Inżynierowie na ziemi cały czas będą mieli podgląd tego, co dzieje się z mechanizmami samolotu w powietrzu.

- System połączy dane z telemetrii oraz informacje statystyczne i dane o zużyciu części. Dzięki temu z 24- do 48-godzinnym wyprzedzeniem będziemy mogli przewidzieć, kiedy nastąpi usterka jakiegoś komponentu, co pozwoli nam na szybszą wymianę i skrócenie czasu, w którym samolot nie wykonuje lotów. System połączy dane easyJeta i Airbusa, choć oczywiście nie wyeliminuje zdarzeń losowych, takich jak zderzenia z ptakami - tłumaczy Davies.

Dzięki danym telemetrycznym części będą mogły być wymieniane np. w nocy na dzień przed ich spodziewanym zużyciem, dzięki czemu w ciągu dnia samolot nie będzie miał przerwy.

Przewoźnik analizuje także razem z firmami Airline Services Limited i SNECMA możliwości wykorzystania druku 3D do produkcji części zapasowych. Tę technologię mocno wspiera Airbus. Produkcja części zapasowych w ten sposób zmniejszyłaby koszty magazynowania i przyspieszyła naprawy.


W lutym 2016 r. easyJet chce rozpocząć loty dwóch samolotów wyposażonych w czujniki cząstek pyłu wulkanicznego. Sensory mają umożliwić wykonywanie operacji także po dużych erupcjach - dopiero w sytuacji wystąpienia realnego, a nie prognozowanego (jak obecnie) zagrożenia samoloty będą zawracały lub zmieniały trasę.

easyJet zastrzega jednak, że do wdrożenia tego systemu potrzebne jest zebranie bardzo dużej ilości danych, by mieć pewność, że nie będzie on generował fałszywych alarmów.

Przewoźnik pracuje także nad innowacjami dla pilotów i załóg pokładowych. Po całkowitym wycofaniu z kokpitów w maju 2014 r. papierów dokumentów i zastąpieniu ich danymi w tabletach (zaoszczędziło to 25 kg), easyJet pracuje teraznad nowym systemem przekazywania informacji o wietrze. Piloci mają dostosować na bieżąco znacznie dokładniejsze dane o prędkości i kierunku wiatru, a to z kolei pozwoli im na zniżanie w bardziej oszczędny sposób.

Dużą nowością dla załóg będzie z kolei wykorzystanie wirtualnej rzeczywistości w treningu. easyJet pracuje m.in. z polską firmą Output42 (a także z firmami DesignQ i Mediasphere) nad stworzeniem modelu kabiny z dokładnością do 1 mm. Dzięki technologii Oculus Rift niektóre elementy szkolenia będą mogły być przeprowadzane właśnie w wirtualnej rzeczywistości, co obniży ich koszty i skróci czas.


easyJet podkreśla, że wirtualna rzeczywistość nie zastąpi całkowicie tradycyjnych szkoleń. Podczas konferencji w Mediolanie można było przetestować system - osoby z urządzeniem Oculus Rift na głowie bez problemu trafiały na fotele ustawione w kilku demonstracyjnych rzędach oraz otwierały schowki bagażowe. Widać, że już teraz jest to system bardzo precyzyjny.

Załogi mogą także liczyć na nowe aplikacje do zgłaszania usterek oraz raportów o locie, a także do szkolenia sytuacyjnego.

fot. Dominik Sipiński
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama