Bliżej Świata: Kuching (Malezja)

Mirosław Pachowicz - Profil Mirosław Pachowicz
05 kwietnia 2015 22:41
1 komentarz
Nazwa miasta Kuching oznacza dokładnie "kot". Jej etymologia – jak zapewne i wielu innych nazw miast – jest pełna subtelności i zawiłości. Dość jednak powiedzieć, że w takiej formie przyjęła się od połowy XIX w. A z kota uczyniono tutaj symbol.
Reklama


Kuching to stolica prowincji Sarawak i zarazem największe miasto wyspy Borneo. Wyraźnie stykają się tutaj także kultury zamieszkujących kraj trzech nacji: Malezyjczyków, Hindusów i Chińczyków. I to – w połączeniu z kolonialną przeszłością – zaważyło na niezwykłym, wciągającym i absorbującym uwagę klimacie miasta.

Idźmy jednak po kolei. Ludzie na wyspie gospodarowali już w okresie starożytnych Chin i Indii. Wtedy powstawały na niej porty, przez które odprawiano drewno i rękodzieło miejscowych plemion. Jednak prawdziwe, nieodwracalne zmiany przyniosła era nowożytna i odkrycie Borneo dla świata zachodniego przez Portugalczyków w XVI w. Nie jest trudno zgadnąć jak kolonizatorzy traktowali to miejsce: przede wszystkim jako rezerwuar drewna, egzotycznych przypraw i siły roboczej, którą można było mieć za darmo.

Taki stan rzeczy trwał w Kuchingu do XIX wieku. Wtedy też ustanowiono tutaj brytyjskie rządy, a radżą został Sir James Brooke (określany często jako Pierwszy Biały Radża Sarawaku). To za jego panowania powstało wiele budynków: między innymi Astana i Fort Małgorzaty – nazwany tak na cześć jego żony. Warto dodać, iż Małgorzata Brooke – Księżna Sarawaku – do tej pory istnieje w pamięci Malezyjczyków. Wspomina się jej wielkoduszność i zaangażowanie społeczne. To dzięki jej inicjatywie stworzono w Kuchingu pierwszą szkołę dla mężczyzn, w której kształcono przyszłych nauczycieli.

Aby odwiedzić Fort należy przeprawić się przez rzekę. Z nabrzeża ciągnącego się wzdłuż Main Bazar, odpływają rozklekotane drewniane łódki motorowe. Wsiada się na nie z bijącym sercem, a kilkuminutowa podróż przyprawia o zawrót głowy. To jednak przygoda jedyna w swoim rodzaju. Co ciekawe – płochym uśmiechem na tę przeprawę reagują tylko turyści…

Budowla w stylu brytyjskiego renesansu mieści się na niewielkim wzgórzu. Żeby się tam dostać trzeba przespacerować się ścieżką wijącą się przez gęste tropikalne zarośla. Niesamowite, jak obserwuje się strzelające z ziemi palmy i rododendrony. Ich intensywna zieleń pożera każdego, kto się tutaj znajdzie.

W obszarze miasta, który z powodzeniem moglibyśmy nazwać po prostu „starym miastem” wzdłuż ulic ciągną się szeregi domów pamiętających czasy brytyjskiego panowania. Obecnie zamieszkują je różne nacje. I tak Chińczycy opanowali północno-wschodni kwartał. Tutaj mieści się także kilka świątyń (w tym uważana za najstarszą Tua Pek Kong). W witrynach domów ulokowały się warsztaty meblarskie, sklepy zielarskie oraz gwarne restauracje, które odwiedzają całe rodziny.

Jest też dzielnica hinduska. Pachnie tutaj suszonymi rybami, aromatycznymi goździkami i laskami cynamonu. Uwodzi straganami z połyskującymi daktylami i pudłami wypełnionymi rodzynkami. Jest tutaj także niepozorny, ukryty meczet.


Na koniec nie sposób nie wspomnieć, choćby zdawkowo, o dwóch tutejszych muzeach. Oba ulokowane są w XIX-wiecznych starych budynkach zbudowanych za czasów panowania Sir Jamesa Brooke’a. Pierwsze – Muzeum Naturalne Sarawaku – czasy świetności dawno ma za sobą. Ściany wnętrza naznaczyły liczne zacieki. Na eksponatach zalega kurz dziesięcioleci. Zresztą – w czasach tak daleko posuniętej cyfryzacji – wydają się one śmieszne. Któż bowiem pomyślałby o wystawianiu zatopionych w formalinie martwych ryb, ustawionych w szklanych gablotach wypchanych zwierzętach?


Podobne wrażenie odnosi się po wizycie w Muzeum Islamu. Tutaj natykam się na mapę świata – z zaznaczonym ZSRR i Niemcami podzielonymi na dwie części. Wstęp do obu placówek jest darmowy – ale nawet za opłatą obejrzałbym takie osobliwości i cofnął się w czasie.


fot. Mirosław Pachowicz
Reklama

Ostatnie komentarze

shorty 2015-04-06 11:24   
shorty - Profil shorty
do Balikpapan tez jedziecie?
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama