LOT traci na rynku krajowym

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
18 lutego 2015 08:19
39 komentarzy
LOT gwałtownie traci pasażerów na trasach z Warszawy do Gdańska i Wrocławia. W styczniu było ich odpowiednio o 29 i 15 proc. mniej rok do roku. Przewoźnik nie chce zdradzić, na ile strata wynika ze zmniejszonej oferty, a na ile z faktycznego odpływu pasażerów.
Reklama

Na alarmujące statystyki opublikowane przez warszawskie Lotnisko Chopina pierwsza uwagę zwróciła "Gazeta Wyborcza".

Choć w styczniu stołeczny port lotniczy zanotował wzrost ogólnej liczby pasażerów o 7,4 proc., na trzech najpopularniejszych trasach krajowych ubyło podróżnych. Nadal mieszczą się one jednak w czołowej dziesiątce tras pod względem ruchu z Lotniska Chopina.

Najbardziej ruchliwą trasą krajową było połączenie z i do Krakowa. W styczniu podróżowało na tej trasie 17,7 tys. osób - to mniejszy spadek, bo tylko o 5,2 proc. rok do roku.


Kolejnymi kierunkami pod względem popularności były Wrocław i Gdańsk. Podróżowało na nich w styczniu odpowiednio 16,3 tys. i 14,9 tys. pasażerów. To już znacznie mniej niż w styczniu 2014 r. - odpowiednio o 15,0 proc. i aż o 29,3 proc.

LOT istotnie zmniejszył jednak w ciągu ostatniego roku ofertę lotów pomiędzy Warszawą a Wrocławiem i Gdańskiem. W 2013 r. liczba rejsów obsługiwanych przez Eurolot dla narodowego przewoźnika sięgała nawet dziewięciu dziennie w dni robocze. Od lata 2014 r. częstotliwość połączeń została jednak zredukowana do sześciu dziennie.

Przewoźnik coraz częściej wykorzystuje jednak na tych trasach własne samoloty, dlatego nie można ocenić faktycznej zmiany oferowanej liczby miejsc. Eurolotowskie bombardiery Q400 mają 78 miejsc, podczas gdy znajdujące się we flocie LOT-u embraery 170 są wyposażone w 70 foteli, embraery 175 - w 82, a embraery 195 aż w 112.

- Utrzymujemy podobną liczbę miejsc oferowanych na połączeniach krajowych w porównaniu do ubiegłego roku - przekazało nam biuro prasowe PLL LOT.

Jeśli oferowanie faktycznie jest na podobnym poziomie, straty LOT-u są bardzo znaczne. Potwierdzają to zresztą dane z poprzednich miesięcy, cytowane przez "GW". W porównaniu do listopada 2014 r. na lotach łączących Warszawę z Gdańskiem i Wrocławiem przewieziono w ubiegłym miesiącu o po około 4,3 tys. pasażerów mniej. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy częstotliwość obsługi tych połączeń nie zmieniła się. Trzeba jednak pamiętać, że zimą pasażerów jest tradycyjnie mniej i większość linii ma gorsze wyniki.

W styczniowe dane wliczane jest także własne połączenie Eurolotu pomiędzy Warszawą a Wrocławiem. Oznacza to, że sam LOT zanotował nawet większy spadek liczby pasażerów na tym kierunku.

Przewoźnik już przed sezonem letnim 2014 r. skasował trasy najgorzej dopasowane do potrzeb pasażerów biznesowych i tranzytowych. To oznacza, że teraz traci już ruch wysokopłatny.


Na obydwu trasach z LOT-em konkuruje Ryanair, który od jesieni, po uruchomieniu bazy w Modlinie, lata z tego portu po dwa razy dziennie do Wrocławia i Gdańska. Wiosną irlandzki low-cost planuje uruchomienie trzeciego rejsu dziennie do Gdańska. Od połowy grudnia Warszawę z Gdańskiem 5 razy dziennie, a z Wrocławiem 3 razy dziennie łączą pociągi Express InterCity Premium (Pendolino).

LOT dodaje w wyjaśnieniach przesłanych do redakcji Pasazer.com, że zmiany w oferowaniu są wynikiem trwającej restrukturyzacji spółki. Zgodnie z ograniczeniami narzuconymi przez Komisję Europejską, LOT nie może do końca tego roku zwiększać oferowania.

- Konsekwentnie realizowany plan restrukturyzacji wiąże się m.in. z optymalizacja siatki połączeń i z zawieszeniem dużej liczby połączeń międzynarodowych, w tym wszystkich połączeń z portów regionalnych za granicę, a dodatkowo redukcją częstotliwości wielu z pozostałych. Chwilowe lub okresowe wahania w tych tendencjach są więc spowodowane zmianami, jakie wiązały się z wprowadzeniem tzw. środków kompensacyjnych - wyjaśnia biuro prasowe LOT-u i dodaje: - Zarówno szczegółowa liczba pasażerów jak i detale planu dotyczącego rozwoju są objęte tajemnicą handlową spółki, niemniej od początku 2016 roku planujemy intensywny rozwój.

Choć zarówno teraz, jak i wcześniej LOT twierdzi, że Pendolino i Ryanair są skierowane dla innych klientów, dane wskazują, że trasy krajowe polskiego przewoźnika są coraz mniej obłożone. Jeśli spadki faktycznie wynikają z tego, że podróżni biznesowi przesiadają się do konkurencji, to może oznaczać istotne pogorszenie wyników finansowych tych połączeń.

fot. Piotr Bożyk
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_290c6 2015-04-25 23:29   
gość_290c6 - Profil gość_290c6
Conrad: kłamiesz-- jak lecisz do Azji na wakacje to w Warszawie oszczędzasz na taksówce i wydajesz 8 zł na dwie osoby na bilety komunikacji zbiorowej? Wydumałeś przyczyny nieregularnym lotów w GDN. Korowody z odprawą? Przemycasz coś niedozwolonego? W Twoim przypadku jedź Polskim Busem, a będziesz miał słońce Azji i Afryki w jednym.
gość_290c6 2015-04-25 23:13   
gość_290c6 - Profil gość_290c6
Conrad: wydziwiasz i Twój wywód kupy się nie trzyma. 1> Jak lecisz na wakacje do Azji to dziwne że musisz oszczędzać na taksówce w Warszawie i stać Ciebie tylko na 8 złotych na dwie osoby. Jak lecisz last minute do Azji to bilety dzisiaj i jutro na loty krajowe są droższe, ale zawsze możesz pojechać Polskimbusem będzie jeszcze taniej. Remont pasa w GDN też nie ma wpływu na regularność lotów. Z tym bieganiem pieszo po lotnisku też przegiąłeś, to tak jakby do Pendolino peronowi donosili w lektyce takiego wymagającego klienta jak Ty.
gość_4c862 2015-04-25 22:57   
gość_4c862 - Profil gość_4c862
Conrad: a skad takie ceny??? Pendolino w I klasie to 200 od łba, wiec jakim cudem 360? Lot z Gdańska do Warszawy i z powrotem to ok. 150-160 zł od łba w obie strony (z bagażem podręcznym). Wiec cos z d**** te twoje wyliczenia.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama