×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Gość Pasażera Pro: József Váradi (Wizz Air)


Jak najniższe taryfy podstawowe i szeroki wachlarz płatnych dodatków - w tę stronę będzie rozwijać się Wizz Air. József Váradi, prezes tej linii, zapowiada w rozmowie z Pasazer.com odejście od modelu latania wyłącznie pomiędzy nową a starą UE.



Wizz Air jest i pozostanie najtańszą linią na europejskim rynku lotniczym - zapowiada w rozmowie z Anną Robaczyńską i Dominikiem Sipinskim z Pasazer.com József Váradi, prezes Wizz Aira. Węgierski przewoźnik nie będzie zwiększał oferty dla pasażerów biznesowych - ta grupa klientów może dokupić potrzebne im usługi. Podstawowe taryfy mają być jednak proste i najniższe na rynku. 

Jak zdradza Váradi, Wizz Air będzie rozwijał się m.in. w Polsce i Rumunii - dwóch krajach o potencjale wzrostu. Przyznaje jednak, że udział Polski w ogólnej siatce połączeń może maleć, ale wynika to z tego, że kilka lat temu nasz kraj dominował w strukturze tras Wizz Aira.

Prezes węgierskiej linii dodaje też, że Wizz Air chce odejść od wizerunku i modelu przewozów pomiędzy starą a nową UE. Coraz chętniej spogląda na wschód, gdzie trasy do Dubaju, Tel Awiwu czy Hurghady notują obiecujące wyniki. Váradi podkreśla, że celem jest budowa różnorodnej siatki połączeń. 

Dodaje też, że Wizz Air ma środki finansowe na dalszy rozwój i odwołane wejście na londyńską giełdę niczego nie zmienia. Przypomina, że przewoźnik nigdy do tej pory nie sięgał po kapitał zewnętrzny.


Pasazer.com: Jak wyglądają w tej chwili wyniki Wizz Aira w Polsce?

József Váradi: Nasz biznes w Polsce jest bardzo dobry. Ogłaszaliśmy niedawno całkiem sporo nowości. Zwiększyliśmy oferowanie w zasadzie na każdym lotnisku, z którego latamy w Polsce. Mamy w Polsce 5 baz operacyjnych: Katowice, Warszawę, Gdańsk, Poznań i Wrocław, a latamy także na inne lotniska. Na każdym z tych lotnisk zwiększamy swoją obecność. Nasza działalność jest zatem bardzo dobra i cały czas się rozwija. I tego też spodziewam się w przyszłości. 

Pasazer.com: Który rynek jest dla Wizz Aira szczególnie ważny? Jakie miejsce w strategii zajmuje Polska?

József Váradi: Tak jak powiedziałem, rozwijamy się w każdym regionie w Polsce. Tak nadal będzie w przyszłości. Jeśli chodzi o kierunki, jak łatwo zauważyć, dawniej mocno koncentrowaliśmy się na trasach do starej Europy - Wielkiej Brytanii, Niemiec, Skandynawii, itd. Teraz dodajemy nowe połączenia z południa - więcej Hiszpanii, Włoch, nawet Tel Awiw i inne rynki. Widzę w przyszłości taki balans, różnorodność. Będziemy się zmieniać w stronę bardziej ogólnej siatki połączeń. Możecie się zatem spodziewać, że będziemy uruchamiać nowe trasy, ale też zwiększać oferowanie na już funkcjonujących. 


Pasazer.com: Wizz Air zapowiedział duży wzrost w Polsce w 2015 r., ale dopiero po tym, jak stracił pozycję numer dwa w Polsce. Dlaczego pozwoliliście innym liniom wyprzedzić was na tak ważnym dla was rynku?

József Váradi: Uważam, że to obraz tego rynku. Jeśli spojrzymy na naszą pozycję za rok, na nasze oferowanie, które będziemy mieli w 2015 r., to myślę, że wynik będzie wtedy inny pod względem naszego udziału w rynku. Ale my nie prowadzimy tej działalności dla udziałów w rynku, tylko dla wyników finansowych. Chcemy mieć pewność, że rozwijamy odpowiedni, zdrowy biznes. Polska jest zdrowym rynkiem dla nas, więc przyszedł czas na wzrost i my to robimy. Ale jeśli pewne linie lotnicze decydują, że mogą zainwestować dużo na rynku i są przygotowane na straty... To jeden z problemów z LOT-em. LOT chce utrzymać pozycję na rynku, ale nie ma podstaw finansowych do tego. Więc udają się do rządu, prosząc o pieniądze podatników i dzięki temu trwają. Ale to nie nasza metoda prowadzenia biznesu. 

Pasazer.com: Na początku Wizz Air tak naprawdę rozpoczynał działalność w Polsce. Przez lata udział Polski w całym ruchu linii zmalał. Czy ten trend się odwróci, czy udział Polski będzie nadal malał?

József Váradi: Ja bym tego w taki sposób nie oceniał. Ja na to patrzę tak: cały czas rozwijamy się w Polsce, 2014 r. będzie naszym rekordowym rokiem pod względem liczby przewiezionych w tym kraju pasażerów, 2015 r. będzie nawet lepszy, przewieziemy jeszcze więcej osób. Więc cały czas rośniemy w Polsce i to jest najważniejsze. Ale oczywiście w całej firmie nasze portfolio tras się rozwija. Więc relatywnie Polska jest mniej ważna, ale na początku to było niemal 100 proc. - oczywiście, gdy otwiera się nowe rynki, to ta wartość spadnie. Ale nadal rozwijamy się w Polsce, jesteśmy zadowoleni z tego rynku, jesteśmy z nim związani i również w przyszłości pozostaniemy z nim związani. 

Pasazer.com: Jak chcecie konkurować z Ryanairem? Do tej pory metodą było szukanie rynków, gdzie nie ma Ryanaira, ale tych jest coraz mniej. 

József Váradi: To nieprawda, że nie konkurujemy z Ryanairem. Konkurujemy z Ryanairem na wielu lotniskach. Spójrzmy na rynek warszawski. Co prawda latamy na inne lotniska, ale obsługujemy ten sam rynek, nasze oferty się pokrywają. To samo w Katowicach, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku. Więc konkurujemy z Ryanairem, konkurujemy ze wszystkimi innymi liniami lotniczymi. Nie unikamy konkurencji. Działamy w sposób bardzo efektywny, myślę, że jesteśmy liczącą się konkurencją dla innych. Myślę, że rozumiemy ten rynek i nasze produkty znajdują uznanie i na tej podstawie z chęcią będziemy konkurować. 


Pasazer.com: Jeśli chodzi o produkty - Ryanair pozwala pasażerom na coraz więcej. Czy Wizz Air ma inny pomysł na pozyskiwanie klientów?

József Váradi: Wynikiem tych działań jest to, że my oferujemy najniższe taryfy na rynku. Jeśli więc jesteś pasażerem patrzącym na koszty, ogólnie rzecz biorąc możesz polecieć najtańszym kosztem z Wizzem. Cały pomysł przychodów dodatkowych nie polega na zdzieraniu z pasażerów. Celem jest to, by jak najbardziej obniżyć podstawowe taryfy i zachęcić ludzi do latania, do skorzystania z samolotu zamiast samochodu, pociągu albo autobusu. A jeśli pasażer chce mieć inne doświadczenie w podróży, może dokupić dodatkowe usługi - ubezpieczenie, priorytetowy boarding, lepsze miejsce na pokładzie, catering albo cokolwiek innego. Ale podstawowe taryfy idą w dół. To my jesteśmy najtańszym operatorem na rynku. Na tym właśnie polegają przychody dodatkowe - nie na tym, by mieć drogie bilety, a potem jeszcze coś zebrać z pasażerów. 

Pasazer.com: Czyli Wizz Air nie pójdzie drogą Ryanaira i nie będzie oferował coraz więcej dla pasażerów biznesowych? Metoda Wizza to najtańsze taryfy i dodane do nich usługi płatne?

József Váradi: Pasażerowie biznesowi mogą kupić usługi w pakiecie. Dzięki takiemu pakietowi mogą mieć zupełnie inne doświadczenie podróżne. Jeśli chcą za to zapłacić - nie ma problemu. Ale dla tych, którzy nie chcą zapłacić, a chcą tylko przedostać się z A do B, Wizz oferuje najtańsze bilety. 

Pasazer.com: Co z produktami dla rodzin?

József Váradi: To jest coś, nad czym pracujemy. Cały czas pracujemy nad nowymi inicjatywami produktowymi. Nie mogę teraz zbyt wiele zdradzić, ale myślę, że wkrótce zakomunikujemy rynkowi, w jaki sposób chcemy przyciągnąć rodziny, robiąc więcej niż obecnie. 

Pasazer.com: Czy Wizz Air przeniesie się na główne lotniska, tak jak robi to wasz konkurent?

József Váradi: My cały czas jesteśmy zwolennikami drugorzędnych lotnisk. Jeśli jest wybór takiego lotniska, który jest rozsądny, to zawsze jesteśmy zainteresowani. Być może jedynym wyjątkiem jest Warszawa, gdzie funkcjonuje główne i drugorzędne lotnisko. Uważamy, że niedogodności związane z Modlinem nie są kompensowane przez niższe opłaty. Dojazd do Modlina kosztuje pasażerów więcej niż to, co my oszczędzamy na opłatach lotniskowych. Uważamy, że Chopin jest lepszym wyborem dla pasażerów w Warszawie, ale taka sytuacja nie musi mieć miejsca w innych miastach. Jeśli chodzi o Charleroi, jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Podsumowując, bardzo lubimy lotniska drugorzędnego, lubimy też lotniska regionalne. 



József Váradi: Airbusy A321 to 230 miejsc na pokładzie, w porównaniu do obecnych 180 miejsc na pokładzie A320. Myślę, że to zmieni reguły gry. Większy samolot zapewni miejsca przy znacznie niższym koszcie jednostkowym. Liczymy, że koszt spadnie o ok. 7 proc. Większość z tego przeniesiemy na pasażerów. Uważam więc, że główną zaletą A321 jest to, że możemy dzięki niemu latać taniej niż na A320 - z uwagi na podstawową różnicę kosztów. Nie zdecydowaliśmy jeszcze, gdzie ulokujemy nowe samoloty. Ale zamierzamy wprowadzić ich do floty sporo - już teraz mamy potwierdzone zamówienia na 28 sztuk. Więc prędzej czy później A321 trafi na każdy rynek. Jeszcze nie zdecydowaliśmy, jaka będzie mapa drogowa wprowadzania A321, ale pierwszy samolot tego typu otrzymamy w listopadzie 2015 r. 

Pasazer.com: Jakie są oczekiwania Wizz Aira wobec Ukrainy? Działa tam spółka zależna Wizz Air Ukraine, która obecnie musiała ograniczyć działalność z uwagi na sytuację polityczną – czy to wciąż obiecujący rynek dla linii?

József Váradi: Zrobiliśmy to, co musieliśmy zrobić w tej sytuacji. Zaobserwowaliśmy znacznie niższy popyt na nasze loty w związku z sytuacją; mniej ruchu przylotowego, ale i mniej wylotowego z uwagi na osłabienie waluty. Ale obecny zakres działalności jest bardzo zrównoważony. Myślę, że wkrótce zaczniemy myśleć o przywrócenie oferty na Ukrainie. 

Pasazer.com: A co z Rumunią, gdzie mocno rozwija się Ryanair?

József Váradi: Ryanair robi co chce robić. To ich biznes. Jesteśmy zdecydowanie największą linią lotniczą w Rumunii. Zapraszamy konkurencję, uważamy, że jest dobra dla rynku, utrzymuje nas w stanie efektywnym, ale jest też dobra dla pasażerów, bo stymuluje rynek. Jesteśmy bardzo dobre umocowani w Rumunii, od wejścia na ten rynek mamy tam duże wzrosty i to pewnie będzie trwało. Nasz rumuński biznes jest podobny pod względem wielkości do Polski. Mamy w Rumunii 6 baz, lubimy ten rynek, będziemy go dalej rozwijać

Pasazer.com: Ambasador Portugalii i przedstawiciele tego kraju liczą na zwiększenie liczby połączeń z Polski – czy są jakieś plany lotów poza Lizboną?

József Váradi: Latamy w Europie do ponad 100 portów lotniczych. To niekończąca się historia. Cały czas rozmawiamy z lotniskami, krajami, organizacjami turystycznymi. Gdy tylko określimy szansę rynkową i możemy ją odpowiednio wykorzystać w ramach naszego modelu biznesowego, ogłaszamy to. Poza 100 lotnisk, na które latamy, mamy pewnie kolejne 100, z którymi rozmawiamy. To ciągły proces - gdy będziemy mieli wiadomości, przekażemy je. 


Pasazer.com: Wizz Air lata też poza Europę - do Dubaju, Hurghady, Tel Awiwu, w ramach pewnego rodzaju lotów czarterowych. Jaka jest pozycja tego obszaru działalności w strukturze linii?

József Váradi: Nie nazwałbym tego operacjami czarterowymi. Mamy pewne ustalenia z touroperatorami, którzy kupują bloki miejsc, ale większość miejsc sprzedajemy indywidualnym klientom. Lubimy różnorodność, jaką te loty wprowadzają do naszej siatki. Nasza działalność była mocno skoncentrowana na lotach między wschodem a zachodem, ale widzimy też szanse rynkowe na wschodzie. Jeśli spojrzymy na Polskę, bardzo dobrze udało nam się wprowadzenie Gruzji do siatki połączeń. Mieliśmy pewne problemy w Izraelu, musieliśmy na nie zareagować, ale teraz te trasy powracają. Zobaczymy, jaki udział takie trasy mogą mieć w naszej siatce. Na razie podobają nam się nasze doświadczenia w tym zakresie. Jeśli pojawi się szansa na więcej, będziemy korzystać z tych szans. Ale trzeba pamiętać, że te rynki bywają ograniczane umowami dwustronnymi, więc dostęp do nich jest ograniczony. Na przykład bardzo chętnie latalibyśmy do Rosji z Polski, ale nie jesteśmy w stanie tego zrobić z uwagi na przeszkody regulacyjne. Nie mamy celu, że musimy osiągnąć określony udział oferowania na trasach na wschód, ale jak na razie idzie dobrze. 

Pasazer.com: Czy Wizz Air planuje uruchomić jakieś trasy krajowe w Polsce?

József Váradi: Historia lotów krajowych w Polsce nie jest zachęcająca. Mieliście Air Polonię, mieliście OLT Express, Ryanair wygląda, jakby nie mógł się zdecydować. Wydaje mi się, że polski rynek krajowy to przede wszystkim dowóz pasażerów na trasy dalekodystansowe LOT-u. Nie wydaje mi się, żeby rynek już był na to gotowy, ale mimo to trzymamy rękę na pulsie. Tak naprawdę to chcielibyśmy latać po kraju, ale to musi być w kontekście naszych lotów ze 180 miejscami na pokładzie. Musimy zapełnić 180 miejsc - czy naprawdę jest popyt na taką liczbę miejsc? Kraj rozwija sieć kolejową, drogową, drogi są coraz szybsze, coraz bardziej efektywny, wraz z lepszymi pociągami efektywność też wzrasta. Myślę, że polski rynek krajowy jest wciąż znakiem zapytania poza dowozem pasażerów do hubu. 

Pasazer.com: Jaka jest sytuacja finansowa Wizz Aira? W tym roku linia planowała debiut na londyńskiej giełdzie, został on odwołany, teraz są pogłoski o drugim podejściu, ale sytuacja giełdowa biznesu lotniczego nie jest najlepsza. Jakie są zatem plany, jakie są prognozy finansowe?

József Váradi: Oczywiście nie komentujemy naszych prognoz finansowych. Dokumenty są publiczne, Wizz Air jest solidnym, rentownym przedsiębiorstwem. Nie jesteśmy zdesperowani, by wejść na giełdę – zrobimy IPO wtedy, gdy będzie to słuszne. Obserwujemy rynek, gdy uznamy, że jest w dobrej formie, rozważymy IPO. 

Pasazer.com: Czy planem jest nadal wejście na giełdę, czy raczej pozyskanie inwestorów w inny sposób?

József Váradi: Nie szukamy inwestorów. Przez osiem lat ani razu nie zbieraliśmy w ten sposób kapitału. Jesteśmy bardzo samowystarczalni pod względem przepływów finansowych – to miałem na myśli, gdy mówiłem, że nie jesteśmy zdesperowani, by zrobić IPO. To raczej wybór strategiczny, który wdrożymy jedynie wtedy, gdy rynek będzie dobry. Nawet jeśli IPO nie nastąpi w ciągu kilku lat, nasz biznes będzie kręcił się tak samo dobrze. Mamy wystarczającą płynność, by sfinansować nasz rozwój nawet jeśli oferta publiczna nie nastąpi w ciągu wielu lat. 


Pasazer.com: Dziękujemy za rozmowę.

rozmawiali w Londynie: Anna Robaczyńska, Dominik Sipinski
fot. Dominik Sipinski, Piotr Bożyk



gość_1562b - Profil
gość_1562b
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie