×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Raport: Bruksela przychylna dla LOT-u


Ryanair chciał zablokować wsparcie publiczne dla LOT-u. Jak wynika z dokumentów Komisji Europejskiej, irlandzka linia zgłaszała uwagi w trakcie postępowania wyjaśniającego Brukseli. Pasazer.com analizuje uzasadnienie pozytywnej decyzji Brukseli.


Komisja Europejska oficjalnie zatwierdziła pomoc publiczną dla LOT-u pod koniec lipca. Na stronie internetowej brukselskiej administracji znajduje się 50-stronicowe uzasadnienie tej decyzji.

Bruksela uznała, że wbrew uwagom Ryanaira pobłażliwość lotnisk wobec długów LOT-u nie była pomocą publiczną, lecz uzasadnioną decyzją biznesową. Komisja uznała też, że plan restrukturyzacji daje nadzieję na trwałą rentowność, a zaproponowane przez LOT ograniczenie oferty jest wystarczającą kompensacją.

Jak przypomina KE, Polska oficjalnie zgłosiła zamiar wsparcia LOT-u kwotą ok. 804 mln zł w czerwcu 2013 r. Już wcześniej, bo w grudniu 2012 r., LOT wystąpił o takie wsparcie i otrzymał pierwszą transzę w wysokości 400 mln zł. W przypadku braku zgody, byłaby to pożyczka, którą przewoźnik musiałby zwrócić. Ostatecznie wsparcie miało składać się z umorzenia pożyczki grudnia 2012 r. wraz z odsetkami (łącznie 423 mln zł) oraz drugiej raty w wysokości 381 mln zł.

//www.pasazer.com/img/images/airplane/lot,e170,ogony,logo,warszawa.jpg
Jak na razie plan restrukturyzacji działa nawet lepiej niż oczekiwano, bo LOT wciąż nie musiał zwrócić się o drugą transzę pomocy publicznej. Przewoźnik w ubiegłym roku po raz pierwszy od pięciu lat zanotował zysk netto i niewielką stratę operacyjną (4 mln zł), a w tym roku wyniki powinny być jeszcze lepsze. Plan restrukturyzacji oficjalnie zakończy się z końcem 2015 r., a po tym terminie LOT ma być linią trwale rentowną oraz będzie mógł rozwijać ofertę.

Uwagi Ryanaira, wątpliwości Komisji

Jeszcze przed oficjalnym złożeniem planu restrukturyzacji, gdy Komisja wydała już warunkową zgodę na pierwszą ratę pomocy publicznej, skargę złożył Ryanair. Zgodnie z unijną procedurą, uwagi do procedury przyznawania pomocy publicznej może zgłosić każda zainteresowana spółka. Bruksela rozpatruje takie skargi przed wydaniem decyzji o zgodzie na pomoc publiczną - bez niej członkowie UE nie mogą przeznaczać państwowych pieniędzy na wsparcie żadnych spółek. 

Ryanair przekonywał, że LOT otrzymał już raz pomoc publiczną. Zgodnie z unijnymi przepisami, jedna spółka może dostać takie wsparcie tylko raz na 10 lat.

Według irlandzkiego przewoźnika, takim wsparciem była duża pobłażliwość należących do państwa lotnisk wobec LOT-u. Ryanair przekonywał, że porty lotnicze nie ściągały zaległych należności od przewoźnika, tym samym poprawiając jego sytuację finansową. Irlandzka linia argumentowała, że było to działanie koordynowane przez państwo i mające na celu ochronę LOT-u.


Komisja po otrzymaniu szczegółowego planu restrukturyzacji, zakładającego m.in. reorganizację, zmiany we flocie i siatce połączeń, nowe źródła przychodów i cięcia kosztów (pisaliśmy o planie szczegółowo wcześniej), 6 listopada 2013 r. wszczęła oficjalne postępowanie. Koncentrowało się ono na wyjaśnieniu, czy LOT otrzymał już pomoc publiczną, czy nie, czyli na rozwianiu wątpliwości Ryanaira, a także na tym, czy restrukturyzacja doprowadzi do trwałej zyskowności LOT-u. 

W dokumentach Brukseli podkreślono, że państwowe lotniska należy traktować jako podmioty dysponujące środkami publicznymi. Przypominano, że poprzednie próby przywrócenia zyskowności LOT-u kończyły się fiaskiem oraz doprowadziły do bardzo słabej płynności finansowej spółki. 

Komisja wątpiła, czy długoterminowe problemy LOT-u rozwiąże wprowadzenie do floty boeingów 787 Dreamliner oraz zwracała uwagę, że dodatkowe metody pozyskiwania przychodu (jak choćby płatne posiłki lub płatny bagaż rejestrowany w najniższej taryfie) stawiają pod znakiem zapytania pozycję LOT-u jako przewoźnika tradycyjnego. Bruksela oceniła też jako nierealne plany wypracowania zysku na działalności podstawowej w wysokości ok. 70 mln zł już w 2014 r. 

Polska odpiera zarzuty

Polska ustosunkowała się do tych zarzutów, prezentując raport opracowany przez biuro analityczne KPMG, z którego wynikało, że z punktu widzenia lotnisk znacznie lepszym rozwiązaniem było odroczenie terminu płatności przez LOT niż doprowadzenie do upadłości państwowego przewoźnika. Podkreślono, że lotniska narzuciły linii lotniczej odsetki w rynkowej wysokości i nie stosowały żadnych preferencyjnych warunków. 

Strona rządowa przekonywała, że odroczenia terminu płatności na rzecz lotnisk przez linię lotniczą jest procedurą stosowaną w wyjątkowych przypadkach, a biorąc pod uwagę i tak długi termin ściągalności należności w Polsce, nie należy dopatrywać się działania nietypowego.

//www.pasazer.com/img/images/airplane/b787-8,lot,sp-lrf,wawPB.jpg
Argumentowano także, że dzięki Dreamlinerom LOT ma teraz większe niż w przeszłości szanse na powrót do trwałej rentowności. Podkreślono, że skutek finansowy wprowadzenia do floty tych nowoczesnych samolotów był nawet lepszy od oczekiwanego. M.in. dzięki rekompensacie od Boeinga za uziemienie floty B787 poprawiła się płynność finansowa spółki, a wynik za rok 2013 był lepszy od zaplanowanego. LOT osiągnął lepsze od zakładanych przychody z usług dodatkowych. 

Uwagi do tych wyjaśnień zgłosili m.in. związkowcy, konkurenci i inne firmy, które nie ujawniły tożsamości. Ryanair ponownie podkreślił, że działanie lotnisk należy uznać za pomoc publiczną. Koncern IAG (właściciel British Airways) przekonywał, że LOT powinien zrezygnować z tras transatlantyckich. Nieujawniona strona krytykowała ekspansję LOT-u na rynku czarterowym, przekonując, że to sprzeczne z zasadą oddawania rynku przez firmy wspierane przez państwo. 

Związkowcy z NSZZ "Solidarność" wyrazili wątpliwość, czy LOT ma szansę wrócić do trwałej zyskowności i przekonywali, że spółka otrzymała już w przeszłości pomoc publiczną. Z kolei Pracodawcy RP zgłosili uwagi, w których apelowali do Komisji o zatwierdzenie pomocy i utrzymanie LOT-u. 

Polska ponownie odpierała te zarzuty, przypominając, że KE już wcześniej uznała, że np. sprzedaż budynków LOT-u nie stanowiła pomocy publicznej. Przedstawiciele naszego kraju zapewniali również, że udział LOT-u w rynku czarterów zmniejszył się, a po zakończonej restrukturyzacji linia chce całkowicie wycofać się z tego typu działalności. 

Wnioski Komisji - zielone światło dla LOT-u

Po zebraniu argumentów LOT-u i innych stron oraz przeanalizowaniu planu restrukturyzacyjnego, Komisja zdecydowała wydać zielone światło dla wsparcia przewoźnika przez państwo. 

//www.pasazer.com/img/images/airplane/lotb7878.jpg
Bruksela w uzasadnieniu podkreśliła, że choć państwowe lotniska można uznać za spółki dysponujące kapitałem państwowym i podejmujące decyzje pod pewnym, choć niesprecyzowanym wpływem władz, to odroczenie terminu zapłaty należności LOT-u było uzasadnione ekonomicznie. Komisja uznała, że tak samo zachowałby się prywatny wierzyciel linii lotniczej. Lotniska więcej straciłyby na upadłości LOT-u niż na opóźnionej płatności. Tym samym odparty został argument Ryanaira przeciwko zgodzie na pomoc publiczną. 

Komisja uznała także, że pomocy publicznej nie stanowiły pożyczki udzielone LOT-owi ani sprzedaż spółek zależnych linii podmiotom państwowym. Dodatkowo Bruskela uznała, że sprzedaż nieruchomości i innych aktywów była zgodna z zasadą prywatnego inwestora i uzasadniona ekonomicznie dla obydwu stron. 

Bruksela przyznała, że założony przez LOT plan powrotu do trwałej zyskowności jest realny. Komisja podkreśliła, że wprowadzenie do floty Dreamlinerów może faktycznie przynieść pomiędzy 135 a 165 mln zł korzyści rocznie (tyle założył LOT), a koszty tych samolotów są o ponad 25 proc. niższe niż starych B767. Bruksela zwróciła uwagę, że prognozowany zwrot z kapitału LOT-u w zakresie 5-6 do 10-12 proc. rocznie jest realistyczny. Przypomniała, że europejskie linie lotnicze generują zwrot na poziomie 6,9 proc. w ostatnim roku finansowym, więc plan LOT-u nie jest zbyt ambitny. 

Eurokraci docenili potencjał przychodów z usług dodatkowych oraz zwrócili uwagę, że kursy walut i ceny paliwa kształtują się na korzystniejszych poziomach niż założono w planie restrukturyzacji LOT-u. Optymistyczne dane płyną też z analizy popytu w całym lotnictwie, a szczególnie na tych kierunkach, gdzie chce rozwijać się polski przewoźnik. 

//www.pasazer.com/img/images/airplane/LOT737SP-LLG.jpg
Komisja podkreśliła, że LOT nie powinien mieć problemów, by zrealizować 85 proc. założeń planu restrukturyzacji. To minimalna skuteczność, by plan zadziałał. W 2013 r. przewoźnik odnotował efekty restrukturyzacji stanowiące 137 proc. założeń. 

Pod koniec analizy zwrócono też uwagę na to, że LOT dobrowolnie wycofał się z zyskownych tras, oddając je konkurencji. Rezygnacja z niektórych lotów dodatkowo uwolniła przepustowość na głównych lotniskach, na czym korzysta cały rynek. Do tego pomimo aktywności na rynku czarterowym LOT nie zwiększył swoich udziałów w tym segmencie. KE dodała, że ponieważ czartery to mniej niż 1 proc. działalności LOT-u, wytyczne europejskie i tak nie obejmują tego segmentu. 

Komisja w podsumowaniu decyzji zezwalającej na udzielenie pomocy publicznej dla LOT-u wyliczyła jeszcze inne transakcje z państwowymi podmiotami, przypominając, że nie należy ich traktować jako wsparcia ze strony państwa.

Dotychczas skuteczna restrukturyzacja LOT-u potwierdza zasadność decyzji KE. Dopiero po 2015 r. przekonamy się jednak, czy przewoźnik trwale wróci do rentowności.

fot. Dominik Sipinski, Piotr Bożyk



gość_cbc41 - Profil
gość_cbc41
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie