×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Gość Pasażera: Mark Anžur (Adria)



Adria Airways prawdopodobnie będzie współpracować marketingowo z Łodzią, ale loty spoza Słowenii to i tak planowany kierunek rozwoju spółki - mówi w rozmowie z Pasazer.com Mark Anžur, prezes zarządu słoweńskiej linii. 

W rozmowie przeprowadzonej na targach turystycznych ITB w Berlinie Anžur opowiedział również o restrukturyzacji przewoźnika, który po raz ostatni zysk zanotował w 2007 r., a w rekordowo trudnym 2010 r. stracił 63 mln euro (ok. 265 mln zł). Dodał, że Adria raczej nie uruchomi kolejnych tras z Polski w tym sezonie letnim. 

Poniżej klipu wideo prezentujemy pełen tekst wywiadu w formie tekstowej. W przypadku niewyświetlenia napisów, prosimy kliknąć w ikonę napisów w prawym dolnym rogu klipu.  



Pasazer.com: Zacznijmy od przypomnienia oferty Adrii, z którą od kwietnia powróci do Polski. 

Mark Anžur: Adria będzie latać do Polski z dwóch miast. Jednym jest Lublana, skąd wprowadzamy, powiedzmy, historyczną trasę, która była już w ofercie do 2008 r. Będziemy latać do Warszawy z Lublany cztery razy w tygodniu. Drugim jest nowa trasa z Monachium, skąd będziemy latać do Łodzi

Pasazer.com: Połączenie do Łodzi jest nietypowe, bo nie jest ze Słowenii. Łączy Niemcy z Polską. Skąd taki pomysł, czy taka będzie teraz strategia Adrii?

Mark Anžur: Przede wszystkim rozwijamy się jako europejski przewoźnik regionalny, a nie tylko jako słoweńska linia narodowa. Ta trasa to właśnie wynik działań, które niedawno podjęliśmy. 



Pasazer.com: Czy jedno połączenie dziennie to nie zbyt mało, by zachęcić do lotów pasażerów biznesowych?

Mark Anžur: Jedno połączenie dziennie to znacznie więcej niż nic. Nasze grupy docelowe są dwie: jedna to pasażerowie biznesowi, ale druga to turystyka. Chcemy powoli rozwijać te dwa kierunki. 

Pasazer.com: Jak ważna jest współpraca z Lufthansą, z którą Adria Airways ma porozumienie code-share? Czy dzięki temu chcecie budować siatkę połączeń, która jest nie tylko ze Słowenii, ale i europejska, dowożąca pasażerów do hubów?

Mark Anžur: Jest bardzo ważna, ponieważ dzięki Lufthansie, sojuszowi Star Alliance oraz hubowi w Monachium możemy połączyć pasażerów z Łodzi z destynacjami na całym świecie. 

Pasazer.com: W Łodzi był już inny przewoźnik ze Star Alliance, SAS. Połączenie to nie było jednak wielkim sukcesem. Co daje wam nadzieję, że to połączenie zadziała?

Mark Anžur: Widzimy w Łodzi prawdziwy potencjał. I jesteśmy pewni, że dzięki profesjonalnemu podejściu możemy osiągnąć na tej trasie sukces w długiej perspektywie. 

Pasazer.com: Czy przy otwieraniu tego połączenia współpracujecie w jakikolwiek sposób z miastem lub z regionem?

Mark Anžur: Współpracujemy z miastem, działamy razem w wielu akcjach. Nie mogę powiedzieć szczegółowo, jakie będą to działania, ponieważ mój zespół nad tym pracuje. Będą to działania marketingowe oraz inne. Ale nie mogę nic ujawnić w tej chwili. 



Pasazer.com: Czy możemy się spodziewać kolejnych tras Adrii do Polski? Mówiło się o Bydgoszczy. 

Mark Anžur: Być może. W tej chwili przygotowujemy się na sezon letni 2014, a potem zobaczymy co nowego będzie w przyszłym roku.

Pasazer.com: Czy na tych dwóch trasach planujecie zarabiać od początku, czy też dopuszczacie pewien okres na rozruch? 

Mark Anžur: Zawsze jest jakiś okres rozruchu. Zawsze konieczne są jakieś inwestycje, by móc latać w takiej częstotliwości. Ale od początku liczymy na dobre rezultaty tych tras. 

Pasazer.com: Adria po raz ostatni zysk osiągnęła w 2007 r., 2010 r. był szczególnie trudny ze stratą netto wynoszącą 63 mln euro. Ale od tego czasu się poprawiło. Jaka jest dalsza strategia finansowa, jakie są cele, jak przebiega restrukturyzacja?

Mark Anžur: Już w 2013 r. odnieśliśmy sukces i zakończyliśmy w zasadzie nasz proces restrukturyzacji. Nasz wynik EBIT [zysk operacyjny przed opodatkowaniem - red.] był pozytywny. Teraz oczekujemy, że w 2014 r. będziemy mieli jeszcze lepsze wyniki. Nie chcę w tej chwili mówić o dokładnym planie finansowym na 2014 r., ale oczekujemy wzrostu zarówno pod względem przychodów, jak i zysku. 



Pasazer.com: Wspomniał pan wcześniej o tym, że Adria Airways ma być przewoźnikiem europejskim. W tę strategię wpisuje się baza w Weronie, którą chcecie otworzyć. Proszę powiedzieć coś więcej o tej strategii. 

Mark Anžur: Jeszcze nie otwieramy bazy w Weronie. Jest w planach, być może na 2015 r. Otwieramy bazę w Tiranie w tym roku. Od trzech lat mamy już bazę w Prisztinie, która ma bardzo dobre wyniki. To jest nasza strategia - łączyć więcej miast na zasadzie point-to-point, nie tylko z Lublany. Dowożenie pasażerów do hubów to tylko część naszego biznesu. I to mniejsza jego część. Koncentrujemy się na ruchu point-to-point i to jest nasza główna strategia biznesowa, a w przyszłości będzie jeszcze bardziej istotna. 

Pasazer.com: Mówiło się o większych samolotach, Adria jest w trakcie wymiany floty. Miały pojawić się także nowe Airbusy A320. Proszę powiedzieć coś więcej. 

Mark Anžur: Wprowadzamy do floty dwa samoloty Bombardier CRJ-900 w tej chwili. To krótkoterminowy plan na ten rok. Co do planów w późniejszym okresie, musimy zobaczyć, jak będą rozwijać się nasze wskaźniki przychodów oraz liczby pasażerów. Ale tak, zdecydowanie wprowadzamy nowe samoloty do floty. 

Pasazer.com: W ubiegłym roku w strategii pojawiły się słowa, że Adria ma być "hybrydą niskokosztową". Proszę powiedzieć, co to dokładnie oznacza. 

Mark Anžur: Oznacza to, że rezygnujemy z wszystkich usług, które nie są uznawane za istotne, które nie mają takiego znaczenia dla pasażerów. Utrzymamy wszystkie usługi niezbędne do tego, by podróżowanie było łatwe, ale z drugiej strony zlikwidujemy usługi takie jak catering - wprowadzamy już zakup posiłków na pokładzie. Rezygnujemy z tych najmniej ważnych usług. Nie mamy linii, na której byśmy się wzorowali. 

Pasazer.com: Pojawiły się pogłoski o tym, że poprawiająca swoje wyniki Adria może zostać w tym roku sprywatyzowana. Jaki jest stan tego procesu?

Mark Anžur: W tej chwili jest pewne zainteresowanie prywatyzacją Adrii, ale nie mogę tego komentować. Zobaczymy, miejmy nadzieję. Pierwszym wyborem co do metody prywatyzacji będzie bezpośrednia sprzedaż inwestorowi, nie oferta publiczna przez giełdę. 

rozmawiał Dominik Sipiński
fot. Dominik Sipinski, Piotr Bożyk



gość_d7b69 - Profil
gość_d7b69
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie