×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Gość: George Athanassiou (Alitalia)



Połączenie z Rzymu do Warszawy notuje bardzo dobre wyniki i wypełnienie powyżej 80 proc., ale Alitalia nie planuje zwiększać liczby lotów. Spółka jest też zadowolona z przywrócenia rejsów ze stolicy Polski do Mediolanu. Większość pasażerów z Polski w Rzymie tylko się przesiada - z Warszawy głównie na włoskie loty krajowe, ale z Krakowa także na europejskie oraz do Afryki i za Atlantyk. Ze stolicy Małopolski mogą pojawić się dodatkowe rejsy.



O tym, a także o kondycji Alitalii, mówi Gość Pasażera - George Athanassiou, dyrektor Alitalia w Polsce, który ostrożnie zapowiada, że "trzyma kciuki za niespodzianki" w ofercie linii. Wywiad z nim przeprowadził Tomasz Wyszyński. 

Pasazer.com: Jakie wyniki osiągacie na trasie Warszawa-Rzym? Czy są one satysfakcjonujące, jest szansa na drugą rotację dziennie na tej trasie?

George Athanassiou: Trasa Warszawa-Rzym Fiumicino to zdecydowanie nasz sukces. Przez lata udało nam się utrzymać na rynku tę trasę bez żadnych przerw operacyjnych jako przynoszącą zyski. Średnie obłożenie roczne na tej trasie to ponad 80 proc. Niemniej jednak nie widzę jeszcze w tym roku na polskim rynku zapotrzebowania na znaczny wzrost oferowanych miejsc na tej trasie, uwzględniając oczywiście zachowanie konkurencji

Pasazer.com: W nadchodzącym letnim sezonie Alitalia ponownie uruchomi połączenie z Warszawy do Mediolanu Linate. Kilka lat temu zdecydowaliście się zamknąć tę trasę, jaki był powód ponownego jej uruchomienia?

George Athanassiou: Tak, zdecydowaliśmy się ponownie uruchomić tę trasę po trzech latach od jej zamknięcia i jesteśmy z tej decyzji zadowoleni. Zdecydowanie wzrosło zapotrzebowanie na podróże z Warszawy do Mediolanu, co widać np. po ruchach konkurencji w tym kierunku. Zdecydowaliśmy się ponownie otworzyć tę trasę, ponieważ po naszej próbie operacji z Air One na trasie z/do Mediolanu Malpensy otrzymaliśmy bardzo pozytywne sygnały, ale również dlatego żeby zróżnicować oraz zdobyć sporą część tortu na tej bardzo wymagającej biznesowo trasie. 

Aby zdobyć tych klientów musimy zaoferować wysoką jakoś serwisu pokładowego na pokładach naszych nowych Airbusów A319 i A320 oraz najkorzystniejszą lokalizację, latając na lotnisko Linate. Nie ukrywam, że naszym celem jest wykorzystać do sukcesu tego połączenia świetną lokalizację lotniska miejskiego Linate. Leży ono tylko 15 min drogi do Piazza Duomo. Każdy kto lądował na Malpensie lub Bergamo, wie, że aby dotrzeć do centrum miasta potrzebuje minimum 45 minut.



Pasazer.com: Jak wyglądają wyniki na trasie z Krakowa do Rzymu?

George Athanassiou: Mniej niż rok temu ruszyła trasa Kraków-Rzym, która jest innego rodzaju połączeniem niż trasa Warszawa-Rzym. Wypełnienie maszyn na trasie z/do Krakowa wygląda zadowalająco - średnia z okresu kwiecień-grudzień to ok. 70%. Specyfika tej trasy to duży udział w rynku włoskim oraz innych rynkach zagranicznych. Kraków ma duży popyt jako kierunek docelowy, co jest dla nas zadowalające. Wkrótce, jeżeli flota na to pozwoli, chcielibyśmy zwiększyć swój udział w Krakowie.

Pasazer.com: Jaki jest profil pasażera podróżującego z Krakowa do Rzymu?

George Athanassiou: Nasi pasażerowie z Krakowa to bardzo dobry miks pasażerów biznesowych oraz tych, którzy lecą w celach turystycznych.

Pasazer.com: A na trasie Warszawa-Rzym?

George Athanassiou: Z Warszawy znaczną część stanowią pasażerowie podróżujący w celach wypoczynkowych.

Pasazer.com: Ilu pasażerów z Krakowa oraz z Warszawy podróżuje w klasie biznes? 

George Athanassiou: Pasażerowie biznes klasy nie przekraczają 4 proc. ogółu podróżujących, powiedziałbym że to normalna liczba, biorąc pod uwagę, że jest to połączenie raczej point-to-point i oferta interesuje głownie tych, którzy w Rzymie przesiadają się na dalsze kierunki wypoczynkowe. Szacujemy jednak, że wraz z wprowadzeniem nowego połączenia Warszawa–Mediolan Linate ten udział będzie co najmniej dwa razy większy. Mediolan jako port docelowy oraz północne Włochy to miejsce, gdzie swoje siedziby ma wiele dużych włoskich korporacji, które są aktywne w Polsce, a ich kierownictwo często podróżuje w klasie biznes.

Pasazer.com: Jaki procent pasażerów podróżujących z Warszawy do Rzymu przesiada się na dalsze loty?

George Athanassiou: Około 40 proc. pasażerów obiera Rzym jako port docelowy, a 60 proc. przesiada się w Rzymie na dalsze loty.

Pasazer.com: Dokąd podróżują dalej?

George Athanassiou: Znaczna część pasażerów tranzytowych podróżuje dalej do naszych południowych włoskich destynacji: Katania, Palermo, Reggio.

Pasazer.com: Podróżni z Krakowa przesiadający się na dalsze połączenia w Rzymie obierają te same kierunki jak ci z Warszawy?

George Athanassiou: Niezupełnie. Oferta wylotów z Krakowa jest mniejsza niż z Warszawy, za to większa jest różnorodność na lotach przesiadkowych. Loty tranzytowe z Krakowa przez Rzym kończą się zazwyczaj na trasach włoskich, europejskich, ale także na bliskowschodnich, północnoafrykańskich oraz amerykańskich.



Pasazer.com: Dlaczego operujecie tylko z dwóch polskich lotnisk?

George Athanassiou: Na ten moment operujemy z dwóch największych polskich lotnisk: Warszawy i Krakowa. Obserwujemy inne regionalne lotniska, ponieważ w bliskiej przyszłości zamierzamy inwestować dalej w rynek.

Pasazer.com: Jakie wyniki zanotowała Alitalia w 2013 roku?

George Athanassiou: Nasze wyniki za 2013 rok wyglądają podobnie jak za 2012 [w 2012 r. Alitalia straciła 119 mln euro przy średnim wypełnieniu wynoszącym 75 proc. i przychodach równych 3,6 mld euro - red.] i to jest dobra wiadomość, ponieważ podobny wynik został osiągnięty przy zmniejszonej liczbie zaoferowanych miejsc o około 7 proc.

Pasazer.com: W jakiej kondycji jest aktualnie Alitalia? 

George Athanassiou: Jak już kilkukrotnie nasz szef Gabriele Del Torchio zapewniał, po bieżącej akcji dokapitalizowania spółki, Alitalia wychodzi jako silniejsza firma z zespołem silnych i wiarygodnych akcjonariuszy. Pierwszym akcjonariuszem jest Intesa Sanpaolo Bank razem z Poste Italiane, Unicredit i Odissea. 

Pasazer.com: Plany na najbliższą przyszłość?

George Athanassiou: Plan na najbliższą przyszłość to wzmocnić nasza pozycję na rynku przez współpracę z jedną z wiodących linii lotniczych, oprócz naszego partnerstwa z Air France-KLM. Ta linia to mocny gracz na światowym rynku lotniczym, który może zagwarantować większą pozycję na rynku oraz więcej destynacji. W międzyczasie wprowadzamy nowe kierunki i rozwijamy naszą międzynarodową siatkę. Ostatnio ogłoszone trasy to: Wenecja-Tokio i Rzym-Skopje. Osiągnęliśmy 103 trasy, spośród których 26 to połączenia krajowe we Włoszech, a 77 z resztą świata.


Pasazer.com: Co Alitalia przygotowała na 2014 rok dla swoich pasażerów?

George Athanassiou: To co przewidzieliśmy na sezon letni i zimowy 2014 jest już ogłoszone oraz załadowane do systemu. Jednak będę trzymał kciuki za pewne jeszcze nieogłoszone zmiany-niespodzianki.

Pasazer.com: Jakie plany na 2014 rok jeśli chodzi o liczbę pasażerów?

George Athanassiou: Szacujemy co najmniej 15-proc. wzrost ruchu

Pasazer.com: Czy jest szansa na zwiększenie skromnych posiłków na trasach europejskich? 

George Athanassiou: Ponieważ czas lotu na trasach europejskich nie przekracza zazwyczaj 2-3 godzin, tradycyjne linie lotnicze często oferują lekki darmowy poczęstunek. Niektóre linie lotnicze poszły w inną stronę i wprowadziły płatny model cateringu na pokładzie. Osobiście myślę, że prawie nikt nie wybierze już danej linii lotniczej na trasach wewnątrzeuropejskich, bazując na serwisie pokładowym. Kryteria, które determinują wybór biletu są głównie finansowe: cena biletu, bezpłatny bagaż, odległość do lotniska, możliwość zmiany biletu, programy lojalnościowe itp., ale także psychologiczne przyzwyczajenia, względy osobiste, reputacja linii itp.

Pasazer.com: Jak wygląda sytuacja z ilością zagubionych bagaży w Alitalia. Czy statystyki są lepsze niż bywały w przeszłości?

George Athanassiou: Nasze duże finansowe i psychologiczne zaangażowanie w przebudowę naszych usług dotyczy również serwisu bagażowego. Znaczna zmiana nastąpiła od roku 2009 i jesteśmy dumni, że osiągamy teraz wynik 5,6 zagubionych bagaży na 1000 pasażerów, podczas gdy średnia europejska wynosi 8,8 bagaży. Wśród tradycyjnych przewoźników podobnej wielkości lub większych niż Alitalia ilość zgubionych bagaży waha się między 15 a 21 sztuk na 1000 pasażerów. Ponadto ostatnio otrzymaliśmy nagrodę "On-time Performance Service Awards 2013" ponieważ zostaliśmy jedną z 10 najbardziej punktualnych linii lotniczych świata. W całym 2013 roku 84,6 proc. odlotów i 83,6 proc. przylotów odbyło się o czasie.

Pasazer.com: Dziękuję za rozmowę. 

Tomasz Wyszyński

Wywiad autoryzowany
Fot. Alitalia, Dominik Sipinski



gość_3d85a - Profil
gość_3d85a
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie