Lotnisko w Gdyni musi oddać 92 mln zł

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
11 lutego 2014 13:42
72 komentarzy
Reklama

Lotnisko w Gdyni musi oddać prawie 92 mln zł dofinansowania, które port otrzymał od gmin Gdynia i Kosakowo. Tak zadecydowała dziś (11.2) Komisja Europejska, według której dotacje naruszały zasady pomocy państwowej. Zwrot musi nastąpić w ciągu 4 miesięcy i może oznaczać bankructwo spółki.

Spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo sp. z o.o. musi oddać dokładnie 21,8 mln euro, które otrzymała od dwóch udziałowców - Gdyni (93,706 proc. udziałów) i Kosakowa. Komisja Europejska stwierdziła, że wsparcie z publicznych środków stanowiło nielegalną pomoc i dało Gdyni nieuczciwą przewagę konkurencyjną, w szczególności nad pobliskim lotniskiem w Gdańsku. 

Polska poinformowała Komisję Europejską o przyznaniu dofinansowania lotniskowej spółce we wrześniu 2012 r. Od tego czasu Bruksela przyglądała się sensowności dopłaty. 

Zgodnie z unijnym prawem pomoc publiczna może być przyznana jedynie wtedy, gdy inwestycja ma sens rynkowy. Komisja Europejska ocenia, czy prywatny inwestor wyłożyłby pieniądze w tym samym celu. 

W trakcie dochodzenia Komisja stwierdziła jednak, że prognozy dotyczące ruchu lotniczego i przychodów przedstawione w biznesplanie lotniska w Gdyni nie były realistyczne, biorąc pod uwagę fakt, że port lotniczy w Gdańsku nie jest zatłoczony i znajduje się w odległości zaledwie 25 km. W takiej sytuacji żaden prywatny podmiot gospodarczy nie zdecydowałby się na inwestycję na takich samych warunkach - czytamy w komunikacie prasowym KE. 

Bruksela podkreśliła, że lotnisko w Gdańsku wykorzystuje zaledwie ok. 60 proc. maksymalnej przepustowości, więc nie ma potrzeby budowy drugiego lotniska w obrębie Trójmiasta. 

Konieczność zwrotu dofinansowania przez lotniskową spółkę może oznaczać jej bankructwo. 

- Państwo członkowskie ma 2 miesiące, by przesłać do Komisji plan odzyskania dopłaty i 4 miesiące na faktyczne odzyskanie pomocy publicznej. Od decyzji można złożyć odwołanie do Sądu Europejskiego - tłumaczy w rozmowie z Pasazer.com Antoine Colombani, rzecznik prasowy Joaquina Almuni, wiceprzewodniczącego KE odpowiedzialnego za ochronę konkurencji. 

Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni i główny promotor lotniska w Kosakowie, oceniał niedawno, że sprzeciw KE wynika z "antypolskiego nastawienia europejskich urzędników". 

Jednak nawet inni politycy i urzędnicy z Pomorza podkreślają, że teraz prezydent Gdyni musi wziąć odpowiedzialność za decyzję i przyznać do błędu związanego z pomysłem budowy lotniska w Kosakowie. 

Dominik Sipiński
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
camilio 2014-04-30 16:52   
camilio - Profil camilio
Oczywiście, że taki pewnie jest pretekst. Mi chodzi o to, że Gdańsk nie lobbował przeciwko Gdyni, bo uważał, że dwa lotniska są nie potrzebne, ale dlatego, że chciał kasę dla siebie.
krzysiekl 2014-04-30 14:26   
krzysiekl - Profil krzysiekl
camilo, to nie chodzi po prostu o to, że Gdynia była zbyt blisko Gdańska? i dotowanie dwóch nie ma co ukrywać konkurujących z sobą lotnisk zostało uznane za niewskazane.
camilio 2014-04-30 14:21   
camilio - Profil camilio
teraz słuchajcie to: Komisja Europejska zgodziła się na ponad 20 milionów euro z unijnego budżetu na rozwój lotniska w Gdańsku. Komisarz Hahn powiedział, że rozbudowa lotniska w Gdańsku będzie miała pozytywny wpływ na rozwój gospodarczy i uczyni region atrakcyjniejszym dla turystów i biznesu. Gdynia miała negatywny wpływ na to wszystko. Może leży w innym regionie?
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama