Airbus: System ostrzegania przed pyłem

Piotr Bożyk - Profil Piotr Bożyk
16 listopada 2013 10:21
Reklama

easyJet, Airbus i Nicarnica Aviation tworzą pierwszą w historii sztuczną chmurę pyłu wulkanicznego do celów testowych. Eksperyment potwierdził możliwości wykrywania i oceny koncentracji pyłów wulkanicznych w atmosferze za pomocą czujnika AVOID. Praktyczne rozwiązanie dla lotnictwa komercyjnego przeżywającego paraliż w sytuacji wybuchów wulkanicznych coraz bardziej realne.



Podczas eksperymentu zespół przeprowadzający test:
  • Stworzył sztuczną chmurę pyłu nad Zatoką Biskajską, rozpylając z samolotu Airbus A400M tonę popiołów wulkanicznych,
  • Przeprowadził pomiar koncentracji pyłów z małego samolotu, który przeleciał przez chmurę popiołów,
  • Dokonał przelotu samolotem Airbus A340-300 z zamontowanym czujnikiem AVOID w stronę chmury i pomyślnie rozpoznał popioły z odległości 60 km oraz precyzyjnie określił ich koncentrację,
  • easyJet planuje dalsze prace rozwojowe, których celem jest zamontowanie do końca 2014 roku autonomicznych urządzeń w części użytkowanej floty. Pozwoli to uniknąć zamykania przestrzeni powietrznej i odwoływania lotów na szeroką skalę, które sparaliżowały transport powietrzny w 2010 roku.
Linie easyJet we współpracy z firmami Airbus i Nicarnica Aviation zakończyły pomyślnie ostatnią fazę testów technologii wykrywania pyłów wulkanicznych o nazwie AVOID. Przeprowadzono wyjątkowy eksperyment, w trakcie którego stworzono sztuczną chmurę pyłu.

Samolot Airbus A400M rozpylił w atmosferze jedną tonę islandzkich popiołów na wysokości pomiędzy 2750 a 3350 metrów, tworząc w ten sposób warunki porównywalne do występujących w czasie erupcji z 2010 roku.



Drugi testowy samolot, wyposażony w technologię AVOID Airbus A340-300, leciał w kierunku chmury, identyfikując ją i dokonując pomiarów z odległości około 60 km. W eksperymencie wziął udział także należący do Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Dusseldorfie mały samolot DA42, który przeleciał przez chmurę, przeprowadzając pomiary, które pomogły w weryfikacji dokładności wyników uzyskanych przez system AVOID.

Wytworzona podczas testu chmura miała około 180-240 m głębokości i 2,8 km średnicy. Na początku była widoczna gołym okiem, ale szybko rozproszyła się i stała się trudna do zauważenia.

Czujnik pyłów wulkanicznych AVOID wykrył chmurę i zmierzył jej gęstość, która mieściła się w zakresie od 0,1 do 1 g/m2 – co daje stężenie rzędu 100 to 1000 µg/m3. Jest to poziom zbliżony do stwierdzonego podczas kryzysu lotniczego wywołanego przez erupcję wulkanu Eyjafjallajokul w kwietniu i maju 2010 roku.

- Zagrożenie powodowane przez islandzkie wulkany nie minęło, tak więc jesteśmy bardzo zadowoleni z rezultatu tego wyjątkowego eksperymentu. Priorytetem dla branży jest szybkie znalezienie rozwiązania tego problemu i uniknięcie sytuacji, która miała miejsce wiosną 2010 roku, gdy na kilka dni zostały wstrzymane loty nad całą Europą. To kluczowy krok w procesie testowania technologii i przejścia do etapu certyfikacji komercyjnej. Firma easyJet skupi się teraz na pracach mających na celu wyprodukowanie autonomicznych systemów, które do końca 2014 roku chcemy zainstalować w części naszej obecnej floty - skomentował Ian Davies, dyrektor techniczny easyJet.



- Nasz zespół właśnie zakończył wyjątkowy eksperyment techniczny i inżynieryjny, wykazując bezsprzecznie, że czujnik AVOID jest w stanie wykryć pyły o niewielkiej koncentracji. Sukces, jakim zakończył się ten skomplikowany eksperyment, w którym w ograniczonej przestrzeni powietrznej zrzucono 1000 kg pyłu, wykorzystano cztery samoloty i dokonano pomiarów przy użyciu dwóch z nich, stanowi świadectwo zaangażowania i zdolności inżynierów z firm easyJet i AIRBUS. Jest to też doskonały przykład współpracy nauki i biznesu w celu rozwiązania istotnego problemu w branży lotniczej - powiedział dr. Fred Prata, wynalazca technologii AVOID.

- Firma Airbus od momentu założenia ponad 40 lat temu wspierała i realizowała wiele programów testowych, zarówno samodzielnie, jak i we współpracy z innymi organizacjami. Dziś za pomocą systemu AVOID chcieliśmy pokazać, że koncepcja wykrywania pyłu wulkanicznego może się sprawdzić, i dowiedliśmy tego w warunkach testowych. Teraz musimy przeanalizować wszystkie zebrane dane. Jesteśmy świadkami wynalazku, który może okazać się praktycznym rozwiązaniem dla lotnictwa komercyjnego i zapobiec zakłóceniom na dużą skalę wywoływanym przez pyły wulkaniczne - podsumował Charles Champion, wiceprezes wykonawczy i dyrektor ds. inżynierii firmy Airbus.

Profesor Konradin Weber z Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Duesseldorfie skomentował:

- Uniwersytet Nauk Stosowanych w Dusseldorfie ma bogate doświadczenia w zakresie badań lotniczych pyłów wulkanicznych. Podczas tego eksperymentu przeprowadziliśmy bezpośredni pomiar in situ sztucznej chmury pyłów przy użyciu czujników laserowych. Zostały one zamontowane w samolocie DA42 MPP i odpowiednio skalibrowane, by osiągnąć najwyższą możliwą dokładność. Dane pomiarowe były przekazywane drogą satelitarną do samolotu A340 wyposażonego w system AVOID. Udział w tym ważnym i innowacyjnym eksperymencie był niezwykle interesującym doświadczeniem -.


Ryzyko kolejnej erupcji wulkanicznej na Islandii nadal pozostaje wysokie, co potwierdza Magnús Tumi Gudmundsson z Instytutu Badań nad Ziemią na Islandii:

- Nagłe erupcje wulkaniczne zdarzają się w Islandii przeciętnie co pięć lat. Jeśli wiatry wieją z północnego zachodu, pył wulkaniczny jest przenoszony w stronę Europy, jak miało to miejsce podczas erupcji wulkanu Eyjafjallajökull w 2010 roku. Tylko zbiegiem okoliczności jest, że nie zdarzyło się to podczas siedmiu wcześniejszych erupcji w latach 1970-2010, kiedy południowe wiatry oddaliły pyły od Europy. Biorąc pod uwagę relatywnie długi czas od ostatnich erupcji dwóch najbardziej aktywnych islandzkich wulkanów, Hekli i Katli, należy je uważać za gotowe do wybuchu. Nie można jednak określić, kiedy lub gdzie dojdzie do kolejnej erupcji. Pewne jest tylko, że do niej dojdzie - powiedział Gudmundsson.

Pomiędzy 15 a 21 kwietnia 2010 roku w Europie miało miejsce bezprecedensowe zamknięcie przestrzeni lotniczej. W tym czasie nie doszło do skutku 80% lotów. Ogółem anulowano ponad 100 tys. lotów. Całkowite straty branży lotniczej w wyniku zamknięcia przestrzeni lotniczej są szacowane na 2,6 mld dolarów amerykańskich.

Popioły użyte podczas testu pochodziły z erupcji wulkanu Eyjafjallajökull w 2010 roku. Zostały zebrane i osuszone przez Instytut Nauk o Ziemi w Reykjaviku, skąd przetransportował je do Tuluzy easyJet. Popioły, konsystencji drobnego talku, umożliwiły dokładne odtworzenie warunków z 2010 roku. Dzięki utworzeniu chmury zespół wiedział, ile dokładnie pyłu znajduje się w atmosferze.

System AVOID można przyrównać do radaru pogodowego dla pyłów. Opracowany przed dr. Freda Pratę z firmy Nicarnica Aviation system wykorzystuje promieniowanie podczerwone, by dostarczać obrazy chmury pilotom i do naziemnego centrum sterowania lotami. Umożliwi to pilotom dostrzeżenie chmury znajdującej się do 100 km przed samolotem na wysokościach pomiędzy 1500 i 15000 metrów, co pozwoli na skorygowanie kursu i jej ominięcie. Założenia są bardzo podobne do wykorzystywanych przez radary pogodowe, które stanowią obecnie standardowe wyposażenie komercyjnych linii lotniczych.

Na ziemi dane przesłane przez technologię AVOID w samolocie będą wykorzystywane do opracowania dokładnego obrazu chmury popiołów wulkanicznych w czasie rzeczywistym. Pozwoli to otworzyć dla ruchu lotniczego znaczne obszary przestrzeni powietrznej, które inaczej musiałyby zostać zamknięte na czas erupcji. Da to korzyści klientom i zminimalizuje zakłócenia ruchu.

Fot. Airbus Media, Piotr Bożyk
Ten artykuł powstał na podstawie materiałów prasowych nadesłanych do redakcji przez podmiot trzeci. Portal Pasazer.com nie bierze odpowiedzialności za merytoryczną treść artykułu, którego nie jest autorem.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama