Dreamliner LOT-u utknął w Keflaviku

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
29 września 2013 18:38
44 komentarzy
Reklama

LOT-owski Boeing 787 Dreamliner lecący z Toronto do Warszawy przerwał dziś (29.9) podróż i lądował w islandzkim Keflaviku. Powodem była niezwykle rzadka w lotnictwie cywilnym awaria transpondera SSR.

Samolot nadal pozostaje uziemiony w tym porcie, a po pasażerów poleciały dwie inne maszyny polskiego przewoźnika.

Powodem nieplanowanego lądowania była awaria transpondera SSR, czyli systemu umożliwiającego identyfikację samolotu przez kontrolę ruchu lotniczego. To system tzw. wtórnego dozorowania, czyli zaawansowane urządzenie umożliwiające odczyt wielu parametrów lotu, m.in. wysokości i prędkości.

Z uwagi na awarię piloci nie otrzymali zgody na przelot przez norweską przestrzeń powietrzną.

- Samolot bez transpondera SSR nie został wpuszczony do norweskiej przestrzeni powietrznej, zgodnie z międzynarodowymi wymogami. Brak identyfikacji radarowej stanowi zagrożenie, zwłaszcza przy dużym ruchu lotniczym - tłumaczy w rozmowie z Pasazer.com Kristian Løksa, rzecznik prasowy Avinoru, norweskiej agencji zarządzającej przestrzenią powietrzną i lotniskami.



Jak dodaje Løksa, na pokładzie samolotu znajdują się dwa transpondery SSR. W lotnictwie cywilnym niezwykle rzadko zdarza się, by obydwa przestały działać, uniemożliwiając dokładną lokalizację samolotu i odczyt danych rejsu.

Po pasażerów feralnego lotu poleciały dwa samoloty: Boeing 737-400 oraz Embraer 195. Drugi z nich wylądował w Keflaviku przed godz. 18:00 polskiego czasu.

Dreamliner o znakach rejestracyjnych SP-LRA wykonywał rejs LO42 z Toronto do Warszawy.

Dane uzyskane z serwisu Flightradar24.com wskazują, że problemy z transponderem trwały przez cały rejs samolotu.



Maszyna wzniosła się na wysokość zaledwie 27 tys. stóp - znacznie niżej niż standardowa wysokość przelotowa Boeingów 787. Lecący niemal równolegle samolot LOT-u tego samego typu z Chicago wzbił się na 40 tys. stóp, czyli niemal 4 km wyżej. Prawdopodobnie wiązało się to z tym, że powyżej poziomu 28,5 tys. stóp nie jest możliwy lot bez transpondera SSR. Od poziomu 29 tys. stóp prowadzą bowiem tzw. Trasy Północnoatlantyckie (North Atlantic Tracks, NAT), czyli drogi lotnicze wytyczane codziennie dla samolotów lecących pomiędzy Ameryką a Europą.

Na ok. godzinę przed lądowaniem w Keflaviku piloci zniżyli samolot do wysokości 21 tys. stóp. Na Islandii LOT-owski Dreamliner wylądował ok. godz. 11:00 czasu polskiego. Zgodnie z rozkładem o godz. 10:20 - czyli 40 minut wcześniej - samolot powinien dolecieć do Warszawy.

Niewykluczone, że przewoźnik zdecydował się pomimo usterki kontynuować rejs do Keflaviku by ułatwić dalszy transport pasażerów. Zasięg samolotów wąskokadłubowych LOT-u umożliwia rejs na Islandię bez międzylądowania.

Nie udało nam się dziś uzyskać komentarza od rzeczniczki LOT-u.

Dominik Sipiński
fot. Dominik Sipiński
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gosc_375a2 2013-10-05 09:02   
gosc_375a2 - Profil gosc_375a2
I właśnie to powinien zrobić dawno LOT. Wziąć nowe 767 i ustawić się w środku kolejki po 787 gdy już się dotrą.
Swoją drogą coś teraz cicho Henia Bochniarz siedzi.
piotrek737 2013-10-04 23:35   
piotrek737 - Profil piotrek737
A ANA to odszkodowania odbierała w samolotach 767 podobnie jaki i JAL ;)
zobacz link
piotrek737 2013-10-04 23:33   
piotrek737 - Profil piotrek737
Plus do tego masz JAL, który chce zamówić A350 jako pstryczek dla Benka:
zobacz link
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama