×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: easyJetem do Paryża



W naszym kolejnym "Oblatywaczu" przedstawiamy linię easyJet. Na paryski Salon Lotniczy Le Bourget wybraliśmy się rejsem EZY 3816 z Krakowa do Paryża. Zapraszamy na relację z przelotu brytyjskim przewoźnikiem.


Informacyjnie o easyJet

Pełna nazwa tego przewoźnika niskokosztowego to easyJet Airline Company Limited (IATA: U2 / ICAO: EZY). To brytyjskie linie lotnicze, jedne z największych tanich linii w Europie. Założone  zostały w 1995 przez greko-cypryjskiego przedsiębiorcę Steliosa Haji-Ioannou. W 2012 r. easyJet przewiózł 59,2 mln pasażerów.

Obecnie siatka połączeń obejmuje 134 miasta, a w 20 z nich znajdują się bazy operacyjne przewoźnika. W Polsce przewoźnik jest obecny tylko na lotnisku w Krakowie, skąd oferuje loty do siedmiu miast: Belfastu, Bristolu, Edynburga, Liverpoolu, Londynu Gatwick i Southend oraz Paryża (CDG). Warto dodać, że już w październiku wystartuje kolejne, ósme połączenie easyJeta z Krakowa do Bazylei.



Obecnie brytyjski i szwajcarski oddział easyJet posiadają razem flotę złożoną z 215 samolotów z rodziny A320 (średni wiek 4,9 lat): 154 mniejszych A319 oraz 61 A320. W najbliższych latach brytyjski przewoźnik chce odmłodzić swoją flotę poprzez zakup 135 samolotów Airbus A320. W nowym kontrakcie znalazło się 35 A320 z obecnymi silnikami (ceo) oraz 100 z nowymi (neo). Przewoźnik zakłada, że aż 85 samolotów zostanie wykorzystanych do zastąpienia najstarszych egzemplarzy, a cała flota powiększy się tylko o 50 maszyn.

Lecimy do Paryża

W rejs do Paryża wybrałyśmy się samolotem Airbus A319 (G-EZDN), który został dostarczony do przewoźnika w 2008 r. a na pokład zabiera 156 pasażerów w jednoklasowej konfiguracji pokładu. Na niedzielnym rejsie wszystkie fotele były zajęte.



Wylot samolotu zaplanowany był na godzinę 15:40, tak więc już przed godziną 14 pojawiłyśmy się na krakowskim lotnisku im. Jana Pawła II. Korzystając z odprawy online wydrukowałyśmy nasze karty pokładowe. Tak przygotowane skierowałyśmy się do stanowiska odprawy, aby nadać bagaż rejestrowany.

Po nadaniu bagażu przeszłyśmy przez kontrolę bezpieczeństwa i kierowałyśmy się do wyjścia numer 6. Tam o godzinie 15:10 pojawiła się informacja, że samolot jest gotowy do przyjęcia pasażerów na pokład.

Warto wspomnieć, że rezerwując bilet w linii easyJet przysługuje nam przewóz jednej sztuki bagażu podręcznego (nielimitowa waga) o wymiarach nie większych niż 56 x 45 x 25 cm (razem z rączkami i kółkami). Jeśli jednak mamy torbę o maksymalnych dopuszczalnych rozmiarach może ona i tak trafić do luku bagażowego w przypadku kompletu pasażerów i braku miejsca na pokładzie. Możemy tego uniknąć biorąc nieco mniejszy bagaż (maksymalnie 50 x 40 x 20 cm) - wtedy przewoźnik gwarantuje, że torba zmieści się w kabinie

Natomiast jeżeli chcemy zabrać dodatkowy bagaż, to po dokonaniu opłaty pasażerowi przysługuje prawo do przewozu bagażu o wadze do 20 kg. Podany limit wagi przypada na pasażera, a nie na pojedynczą sztukę bagażu, dlatego też wykupienie dodatkowych sztuk nie wpłynie na zwiększenie dopuszczalnej wagi.

Kilkanaście minut przed planowanym odlotem wszyscy pasażerowie byli już na pokładzie samolotu szukając swoich miejsc oraz chowając swoje bagaże do schowków. Jak zwykle podczas boardingu powstało pewne zamieszanie. 

Po chwili z głośników już można było usłyszeć polską, a także francuską instrukcję bezpieczeństwa. Kiedy wszyscy usiedli stewardessa rozpoczęła tzw. safety demo, czyli prezentację zasad bezpieczeństwa na pokładzie samolotu.

Ruszyliśmy ze stanowiska postojowego w kierunku pasa 25. Punktualnie o godzinie 15.40 samolot wzbił się w powietrze. Nasz rejs do Paryża miał potrwać około dwóch godzin.



Po kilkunastu minutach samolot osiągnął wysokość przelotową 36 tys. stóp (tzw. FL360 - 10972m). W końcu była odrobina czasu na przyjrzenie się pokładowi i personelowi. Wnętrze samolotu A319 jest ładne i zadbane. Miejsca na nogi dla niskiej osoby jest wystarczająco dużo, chociaż pozostaje wrażenie, że osoby zdecydowanie wyższe mogłyby odczuwać pewien dyskomfort podczas lotu.



W połowie rejsu personel zaoferował pasażerom płatne przekąski i napoje.



Nasz rejs na wysokości przelotowej trwał około 1 godziny i 15 minut, po czym rozpoczęliśmy procedurę schodzenia do lądowania. Wykorzystałyśmy ten czas na lekturę magazynu pokładowego, książki oraz chwilę relaksu.

Po około 2 godzinach od startu i ustawieniu się w kolejki lądujących samolotów, zajęliśmy miejsce na długiej prostej do pasa 09R.


Na francuskiej ziemi


Port lotniczy Paryż-Roissy-Charles de Gaulle (Aéroport Roissy-Charles-de-Gaulle - CDG/LFPG) to największy port lotniczy Francji, a drugi w Europie położony w północno-wschodniej części aglomeracji paryskiej, w miejscowości Roissy-en-France. Lotnisko obsługuje ponad 60 mln pasażerów rocznie (61,5 mln w 2012r.). Najwięcej ruchu na lotnisku generują linie lotnicze Air France (58 proc.) oraz EasyJet (9 proc.). Więcej o tym porcie lotniczym napiszemy już niebawem w artykule z cyklu "Lądujemy w...".



Lot trwał 2 godziny 15 minut i obył się bez zbędnych przygód. Około godziny 18:00 powitała nas ziemia francuska. Każdy z pasażerów mógł powiedzieć, że jest na jednym z największych lotnisk w Europie.



Po 10-minutowym kołowaniu dotarliśmy do terminalu przylotowego o oznaczeniu 2D. Samolot opuściliśmy za pomocą rękawa. W drogę powrotną do Krakowa udamy się za kilka dni.

Wracamy do Polski

Do stolicy Małopolski wracałyśmy rejsem o godzinie 11:00 (EZY 3815).



Do Polski zabrał nas Airbus A319 (G-EZIP) o takiej samej konfiguracji pokładu. Na pokładzie zostało kilka wolnych miejsc, wypełnienie samolotu wyniosło około 94 proc.



Około 10:40 pojawiła się informacja, że samolot jest gotowy do przyjęcia pasażerów na pokład. Wejście na pokład odbywało się za pomocą rękawa.

Na pokładzie zostałyśmy powitane przez 4-osobową męską i bardzo sympatyczną załogę. Po zajęciu miejsca przyszedł czas oczekiwania na odlot.



O godzinie 11:10 wystartowaliśmy z paryskiego lotniska. W powrotnym rejsie lecieliśmy na wysokości przelotowej 39 tys. stóp (tzw. FL390 - 11887m), czyli nieco wyżej niż poprzednio.



Rejs powrotny z Paryża trwał około 2 godzin. Około 13:15 Airbus A319 przyziemił na pasie 25 krakowskiego lotniska. Po wyhamowaniu zakołowaliśmy na stanowisko nr 5. Tym samym kończymy naszą relację z przelotu liniami easyJet.

Linie easyJet nieco odbiegają obsługą i ofertą pokładową od innych europejskich przewoźników niskokosztowych. Świadczy o tym chociażby taki fakt, że w ostatnim zestawieniu Skytrax linia zajęła drugie miejsce w kategorii europejskich linii LCC. Pomimo niewielkiej obecności w Polsce linia zdobyła również trzecie miejsce w plebiscycie Pasazer.com "Najlepsza Linia Lotnicza 2012". Od 10 lat przewoźnik otrzymuje nagrody od miesięcznika Business Traveller.

EasyJet oferuje dobry produkt za przystępną cenę. Oczywiście jest kilka minusów, między innymi to, że nie ma możliwości wyboru miejsc (można to zrobić tylko za dodatkową opłatą w wysokości 4 euro), a także przesadna dbałość o liczbę sztuk bagażu podręcznego (tylko jedna), jednak z drugiej strony jest to jak najbardziej zrozumiałe wśród tzw. tanich linii lotniczych. W końcu czymś muszą rekompensować tańsze bilety.

Justyna Żyła, Marlena Rumniak
Fot. Justyna Żyła, Marlena Rumniak



gość_d2f86 - Profil
gość_d2f86
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie