Bliżej świata: Dubaj, oaza luksusu

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
15 czerwca 2013 16:36
9 komentarzy
Reklama

Dubaj fascynuje bogactwem, luksusem i rozmaitymi "naj" - najwyższymi wieżowcami, największymi galeriami handlowymi, najdroższymi samochodami. A przecież to otoczone pustynią miasto jeszcze 50 lat temu było niewielką wioską poławiaczy pereł.



W kolejnym odcinku "Bliżej świata" zapraszamy do Dubaju - najszybciej rozwijającego się miasta świata.

Przed kryzysem gospodarczym szacowano, że w Dubaju znajduje się jedna trzecia wszystkich dźwigów budowlanych na świecie. Po krótkim załamaniu rynek nieruchomości w największym mieście Zjednoczonych Emiratów Arabskich szybko się odrodził.



Wbrew powszechnej opinii przeżywający boom Dubaj w niewielkim stopniu zawdzięcza swoje bogactwo ropie naftowej. Jej wydobycie to obecnie tylko ok. 7 proc. PKB tego emiratu. Znacznie ważniejszy jest handel, nieruchomości oraz - w coraz większym stopniu - turystyka. Przez wiele lat do Dubaju przylatywali jedynie najbogatsi goście, ale obecnie miasto staje się coraz dostępniejsze. Pozostaje wprawdzie najdroższym na Bliskim Wschodzie (według szwajcarskiego banku UBS), ale da się w nim spędzić kilka dni nie wydając fortuny.

Ceny biletów lotniczych do Dubaju znacznie zmalały odkąd loty z Warszawy uruchomiły linie Emirates. Jeszcze taniej można polecieć z Kijowa, skąd bezpośrednio do największego miasta UAE lata FlyDubai.



Dubaj zwiedza się niezwykle prosto, bo miasto jest rozciągnięte z na osi północ-południe. Wzdłuż całej metropolii biegnie wielopasmowa autostrada Szejka Zajeda, a równolegle do niej linia metra (w większości przebiegająca jednak nad ziemią na estakadach).



Centralnym punktem Dubaju jest zatoka Dubai Creek, wokół której powstał pierwszy port w Dubaju. To stąd w XIX wieku wypływali poławiacze pereł, handlarze (także niewolnikami) oraz rybacy.



Na północ od Dubai Creek znajduje się lotnisko Dubai International - główna baza Emirates oraz FlyDubai, a także stara arabska dzielnica Deira. Większość nowoczesnej zabudowy, w tym dzielnice Downtown Dubai, Jumeirah oraz Jebel Ali, a także starsza część Bur Dubai znajdują się po południowej stronie zatoki.



Zwiedzanie najlepiej rozpocząć w Deirze. To jedyna część Dubaju, którą można nazwać "starym miastem"."Starym" jak na lokalne warunki - osada w Deirze zaczęła rozwijać się w pierwszych dziesięcioleciach XIX wieku. To właśnie w Deirze oraz w położonym po przeciwnej stronie Dubai Creek Bur Dubai siedzibę miały władze autonomicznego od 1830 r. i pozostającego pod kontrolą brytyjską emiratu Dubaju.



Dziś Deira słynie przede wszystkim z suków, czyli tradycyjnych targów. Wśród turystów najbardziej znane są Suk Przypraw, Złoty Suk oraz Suk Perfum. Czasem trudno je rozgraniczyć, bo serce Deiry jest pełne wąskich uliczek usianych sklepami i kramami. Co prawda tak jak i wszędzie indziej większość sprzedawców to imigranci (w Dubaju tylko ok. 17 proc. mieszkańców to obywatele tego emiratu), jednak Deira ma prawdziwy arabski klimat.



Deira żyje całą dobę, choć niektóre suki są zamykane na noc. Wieczór to jednak najlepsza pora, by przyjrzeć się załadunkowi tradycyjnych statków dau na nabrzeżu Port Said. Wielkie statki są obsługiwane w Port Rashid oraz Jebel Ali Port, ale w Port Said nadal cumują dziesiątki małych jednostek.



Na południową stronę Dubai Creek najłatwiej przedostać się tradycyjną abrą. Dziesiątki tych charakterystycznych łódek łączą Deirę z Bur Dubai przez całą dobę. Za 1 dirhama (ok. 90 groszy) możemy zobaczyć nabrzeże z nieco innej perspektywy. Przez Creek można przedostać się również metrem lub autobusem, jednak trwa to dłużej, a do tego nie oferuje szansy na spotkanie mieszkańców miasta.



Bur Dubai to teoretycznie dzielnica nieco starsza od Deiry, jednak nie mająca już tak "lokalnego" charakteru. W południowej części starego Dubaju tradycyjne suki mieszają się z wieżowcami. Warto odwiedzić Muzeum Dubaju. Chociaż wielu turystów dziwi się, że miasto o tak krótkiej historii ma muzeum, to niedługie dzieje emiratu są w nim przedstawione bardzo ciekawie.



Po wizycie w muzeum możemy zrobić zakupy na suku, specjalizującym się w tkaninach...



... oraz odwiedzić Wielki Meczet - komponujący się z zachowanymi murami obronnymi miasta z XIX wieku, pomimo tego, że powstał dopiero w latach 90. XX wieku.



Przemieszczając się na południe zabudowa staje się coraz wyższa i nowocześniejsza. Biznesową część Dubaju rozpoczyna wieżowiec Dubai World Trade Centre. Ukończony w 1978 r. budynek, uroczyście otwarty przez brytyjską królową Elżbietę II, był pierwszym drapaczem chmur w mieście. Choć do dziś funkcjonuje i jest symbolem rozwoju emiratu, przy nowszych budynkach wygląda przestarzale.



Trzy stacje metra na południe znajduje się najbardziej znany kompleks budynków Dubaju. To tak zwana dzielnica Downtown Dubai, w której znajduje się przede wszystkim Burj Khalifa, czyli najwyższy budynek świata. Otwarta w 2010 r., mierząca niemal 830 metrów wieża w materiałach reklamowych nazywana jest pierwszym "pionowym miastem" - znajdują się w niej mieszkania, sklepy, hotele, restauracje, a także taras widokowy na 124. piętrze.



Bilety na taras widokowy warto zarezerwować wcześniej, by uniknąć długich kolejek. Wjazd na 124. piętro i pobyt na tarasie zajmą nam co najmniej godzinę. Warto jednak, bo z góry doskonale widać wieżowce wzdłuż drogi Szejka Zajeda, a przy dobrej pogodzie dostrzeżemy też słynne sztuczne wyspy w kształcie palm.



U stóp Burj Khalifa znajduje się największe na świecie centrum handlowe - Dubai Mall. Przy nim co pół godziny odbywają się multimedialne pokazy fontann, a nad jeziorem obok centra handlowego znajdują się dziesiątki restauracji, kawiarni i klubów.



Po drugiej stronie autostrady Szejka Zajeda znajduje się dzielnica Jumeirah. Spacer pomiędzy bardziej tradycyjnymi budynkami jest dobrą okazją, by odpocząć od nowoczesnej architektury.



Jadąc automatycznym metrem na południe od wieży Burj Khalifa po paru przystankach dotrzemy do innego wielkiego centrum handlowego - Mall of the Emirates. To nie tylko raj dla miłośników zakupów. Centrum słynie także ze Ski Dubai - sztucznego stoku z pięcioma trasami zjazdowymi. W ośrodku utrzymywana jest temperatura od -1 do -6 stopni Celsjusza.



Spod Mall of the Emirates autobusem lub piechotą (około półgodzinny spacer) możemy udać się pod słynny hotel Burj al-Arab. Budynek powstał na sztucznej wyspie i kształtem przypomina żagiel tradycyjnej łodzi dau. Hotel uchodzi za najbardziej luksusowy na świecie, choć wbrew czasem powtarzanym opiniom nie ma siedmiu gwiazdek, a "jedynie" maksymalne pięć.



Na południowym skraju Dubaju, wokół najważniejszej strefy bezcłowej Jebel Ali oraz portu o tej samej nazwie powstaje kolejne centrum biznesowe - New Dubai. Wieżowce rosną jak na drożdżach. Ich konstrukcja wzbudza coraz większy niepokój speców od bezpieczeństwa - aż 70 proc. drapaczy chmur w Dubaju ma fasady zawierające łatwopalne rdzenie aluminiowe, co już kilkukrotnie doprowadzało do niebezpiecznych pożarów.



Wolne strefy takie jak Jebel Ali są jednym z fundamentów dubajskiej gospodarki. Firmy tam działające są zwolnione z większości praw obowiązujących w ZEA, w tym z wymogu, by ponad 50 proc. kapitału należało do obywateli Emiratów. Dubaj ustanowił strefy jednostronnie, bez zgody rządu centralnego z Abu Zabi, jednak z uwagi na decentralizację powstałego w 1971 r. kraju nikt nie miał odpowiedniej władzy, by je zlikwidować. Obecnie poza strefą Jebel Ali działają również m.in. Dubai Media City, Dubai Internet City oraz Dubai Knowledge Village (gdzie filie ma wiele znanych uniwersytetów z całego świata).



Po upalnym dniu możemy odpocząć od skwaru w położonym niedaleko Bur Dubai parku Zabeel. Znajduje się tam m.in. rezydencja władcy Dubaju, szejka Muhammada ibn Raszida al-Maktouma. W ogrodzie pałacu na wolności żyją przepiękne pawie.


Mając więcej czasu możemy wyjechać poza miasto do jednej z pustynnych oaz. Taką wycieczkę najlepiej odbyć samochodami terenowymi lub quadami.

Wizyta w Dubaju pozostawia mieszane wrażenia. Miasto z jednej strony imponuje luksusem i rozmachem, kusi bogactwem, możliwościami i świetnymi zarobkami. Z drugiej strony lokalna społeczność jest zdominowana przez imigrantów, głównie z Indii i Pakistanu, i traci jakąkolwiek specyfikę. Zanika nawet znajomość arabskiego. Bogactwo miasta, które na początku urzeka, z czasem uderza swoją absurdalnością - objawiającą się np. tym, że dubajska policja, tradycyjnie niezależna od władz ZEA, korzysta z najnowszych superaut.



Las wieżowców na pustyni robi wrażenie. Odwiedzając Dubaj warto jednak przyjrzeć się miastu nieco dokładniej - dostrzec trudne warunki życia imigrantów, brak wielu swobód oraz to, że obywatele Dubaju zarabiają niemal wyłącznie na spekulacji, handlu i pośredniczeniu na rynku nieruchomości, nie wykonując żadnej pracy wytwórczej. Warto to miasto odwiedzić, jednak raczej nie na dłuższe wakacje - tym bardziej, że tańsze i ładniejsze plaże są chociażby w pobliskim Omanie.



Informacje praktyczne:

Położenie: Dubaj położony jest nad Zatoką Perską (Arabską) w pobliżu jej ujścia do Zatoki Omańskiej. Miasto jest stolicą emiratu Dubaju, jednego z siedmiu wchodzących w skład Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Waluta:
dirhamy. 1 AED = ok. 0,90 PLN.
Język:
teoretycznie arabski, ale z uwagi na liczbę imigrantów komunikacja odbywa się przede wszystkim po angielsku (lub w mieszance arabsko-angielskiej zwanej Arabish).
Wiza:
obywatele Polski potrzebują wiz, by wjechać do ZEA. Należy je wyrobić przed wyjazdem. Zaaplikować najlepiej z wyprzedzeniem, ale koniecznie po rezerwacji lotu i hotelu (numery rezerwacji i adresy są potrzebne do wniosku wizowego). Z biletem Emirates zapłacimy 390 zł, z biletem innych linii lotniczych - 490 zł.
Religia i zwyczaje:
Dubaj jest emiratem islamskim, ale jest dużo bardziej liberalny w porównaniu np. z Arabią Saudyjską. Od kobiet nie oczekuje się noszenia chust zakrywających głowę lub podróżowania w towarzystwie mężczyzn. Wyznawcy innych religii mają swoje świątynie, a w niektórych nowszych osiedlach mieszkaniowych nie ma nawet meczetów. Większość hoteli nie wymaga od par świadectwa ślubu, choć na ulicy lepiej powstrzymać się od okazywania uczuć (np. pocałunków) - można za to trafić do więzienia.
Transport:
do Dubaju dostaniemy się bezpośrednio z Warszawy linią Emirates lub z Kijowa linią FlyDubai. Od jesieni do emiratu poleci także Wizz Air. Na miejscu najwygodniejszym sposobem podróżowania jest automatyczne metro oraz autobusy (przystanki są klimatyzowane). Jednodniowy bilet kosztuje 14 AED (oraz dodatkowo 2 AED za magnetyczną kartę). W metrze należy uważać, by nie wsiąść do droższego przedziału klasy biznes. Picie oraz jedzenie w pociągach jest karane wysokimi mandatami. Taksówki są tanie i wyposażone w taksometry.
Zakwaterowanie:
rynek tanich hoteli i hosteli w Dubaju dopiero się rozwija. Jeśli chcemy mieszkać przy plaży, musimy liczyć się z cenami rzędu nawet ponad 1000 złotych za noc (w Burj al-Arab najtańszy pokój kosztuje 1000 dolarów). Taniej będzie w mieście. Warto przyjrzeć się ofercie hoteli sieci Auris. Koszty możemy zmniejszyć mieszkając w apartamentach Auris Metro Central (obiekt tuż przy stacji metra Internet City, od ok. 500 zł za dwójkę) lub tańszych Auris Deira (od ok. 180 zł za dwójkę).

Dominik Sipiński
fot. Dominik Sipiński

Sponsorami materiału z Dubaju są: FlyDubai oraz Auris Hotels.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
fairy_slap 2013-06-18 21:46   
fairy_slap - Profil fairy_slap
@shorty: można kupić wize tranzytową na 96h (wystarczy udowodnić, że masz lot gdzieś dalej), jest tańsza a te 96h wystraczą na zwiedzenie Dubaju. Tylko cała procedura nieco utrudniona, bo na lotnisku nikt nic nie wie (przynajmniej tak było dwa lata temu).
gosc_a7c07 2013-06-16 20:35   
gosc_a7c07 - Profil gosc_a7c07
ale w dubaja sa dwa hostele za noc jakies 20 euro:)))) polecam, choc nie pamietam juz nazwy, no za lot trzeba zabulic niestety...ale miasto nie jest drogie jak sie tak pisze, obiad mozna zjesc za 20-30 dirah, to jak 21-31 zl gdzies
krzysiekl 2013-06-16 16:01   
krzysiekl - Profil krzysiekl
@gosc_79077

uściślając EK ma słabą klasę J i F ale w tych samolotach które latają do Warszawy (A330).
Co do wycofywania F to nie zauważyłem takich opinii ani działań.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama