Felieton: Pięć gwiazdek... na papierze

Marek Stus - Profil Marek Stus
30 kwietnia 2013 21:37
26 komentarzy
Reklama

Pięć gwiazdek Qatar Airways? Na pewno nie za obsługę pasażerów w trakcie problemów z rezerwacją! Skasowane bilety, dopłaty, brak kontaktu - to wszystko spotkało Marka Stusa, który w felietonie opisuje swoje perypetie z Qatar Airways.

Gdyby zapytać przeciętnego pasażera o pierwsze skojarzenie z Qatar Airways, podejrzewam, że zdecydowana większość odpowie - "pięć gwiazdek". Przy każdej okazji katarski przewoźnik szczyci się bowiem przynależnością do elitarnego grona "pięciogwiazdkowców", tytułem tak najlepszej linii lotniczej w Polsce jak i na świecie przyznanym mu przez prestiżową agencję Skytrax.


Nic dziwnego więc, że taka reklama budzi spory apetyt wśród klientów. Trudno przecież oprzeć się oczekiwaniu, że Qatar Airways gwarantują podróżnym najlepszą w branży obsługę od momentu dokonania rezerwacji aż do opuszczenia lotniska na końcu podróży.

W ubiegłym tygodniu miałem dobrą okazję, by na własnej skórze sprawdzić, jak ten zachwalany wszem i wobec serwis działa w praktyce. Gdy w systemie rezerwacyjnym Qatar Airways pojawiły się atrakcyjne ceny połączeń z Berlina do wybranych miast azjatyckich, bez wahania zdecydowałem się na tygodniowy wypad do Tajlandii. Dokonanie rezerwacji w klasie ekonomicznej za niespełna 350 euro zajęło mi kilka chwil.

Po kilkudziesięciu minutach otrzymałem potwierdzenie transakcji i numer biletu elektronicznego. W podobnych cenach można było nabyć bilety m.in. do Chin, Indii, Malezji czy Omanu. Interesujące akcje promocyjne w Qatar Airways to zresztą nic nadzwyczajnego. Wystarczy przypomnieć, że kilka tygodni temu niemal tę samą ofertę cenową linie udostępniły na rynku polskim dla wylotów z Warszawy.

Mocno się zdziwiłem, gdy po trzech dniach od zakupu otrzymałem od przewoźnika e-maila z informacją o braku możliwości potwierdzenia mojej rezerwacji z powodu "błędu technicznego" w systemie i prośbą o jej ponowne dokonanie. W związku z tą sytuacją obiecano udzielić "50% zniżki".

Wiadomość przypominała typowy spam kierowany bezimiennie do większej grupy odbiorców, a jej formuła sugerowała, że jest to odpowiedź na moją prośbę wysłaną rzekomo w sprawie wcześniej zakupionych biletów (!). Problem w tym, że nikogo o nic nie pytałem, a po ponownym sprawdzeniu rezerwacji na stronie internetowej Qatar Airways okazało się, że wszystko jest w porządku. Bilet był potwierdzony, płatność pobrana, a w międzyczasie otrzymałem nawet zaproszenie do wyboru miejsc na poszczególnych rejsach.

Przekonany o omyłkowym wysłaniu do mnie tej wiadomości poinformowałem przewoźnika, że w przypadku mojej rezerwacji nie było żadnych problemów technicznych i poprosiłem o jej ponowne sprawdzenie oraz kontakt w tej sprawie. Zamiast szybkiej odpowiedzi otrzymałem po kilku dniach kolejną wiadomość. Tym razem poinformowano mnie o skasowaniu poprzedniej rezerwacji i założeniu, w moim imieniu, kolejnej "na specjalnych warunkach". Tyle, że promocja w tym przypadku oznaczała, że za nowy bilet na te same rejsy mam zapłacić prawie 800 euro! Żadnych innych wyjaśnień.

Dopiero tydzień po wystawieniu biletu, zamiast następnego bezimiennego e-maila, otrzymałem wreszcie telefon od pracownika linii. W trakcie rozmowy zapytał mnie, kiedy zamierzam zapłacić za nową rezerwację. Gdy poprosiłem o wyjaśnienie tej zupełnie kuriozalnej dla mnie sytuacji, usłyszałem, że mój poprzedni bilet został sprzedany... za tanio, bo ktoś zapomniał do niego doliczyć jakiejś opłaty. Pocieszono mnie jednak, że takie rzeczy zdarzają się i inni pasażerowie też muszą dopłacić do podróży z Qatar Airways.

Jak to często bywa, oczekiwania nie zawsze idą w parze z rzeczywistością. Jedno muszę jednak przyznać uczciwie. Standard obsługi jest wyjątkowy - szkoda tylko, że nie w tę dobrą stronę. Nigdy się z podobnym nie spotkałem, a latałem już wieloma liniami o znacznie skromniejszej liczbie gwiazdek. Na szczęście wybór wśród konkurencji jest spory, a Qatar Airways muszą jeszcze sporo nauczyć się od dużo lepszych od siebie w branży.

Marek Stus
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
tomojadresik 2013-05-09 09:56   
tomojadresik - Profil tomojadresik
Ciekaw jestem jak zakończyła się przygoda ? Panie Marku - dał pan za wygraną czy nie ? Wg. mnie usługa sprzedana i klient ma prawo dochodzić swojego tym bardziej że Qatar obudził się dopiero po trzech dniach. Jakieś info ? Ja bym nie dopłacał i walczył o swoje.
krzysiekl 2013-05-06 13:30   
krzysiekl - Profil krzysiekl
@gosc_9e95a
nie wiem czy to awans bo dla większości mieszkańców to bez znaczenia. Ale zawsze jest tak, ze im więcej połączeń tym lepiej. Dlatego ludzie się cieszą. Co chcesz powiedzieć? Że lepiej by tych linii u nas nie było? bo.....? co to da dobrego?
Poza ochroną Lufthansy. Polska awansowała bo lata do nas LH? O to chodzi?
gosc_9e95a 2013-05-05 11:01   
gosc_9e95a - Profil gosc_9e95a
krzysiekl: irytujacy sa ludzie tacy jak ty, ktorzy pieja na temat linii takich jak EK czy QR, mowia, ze Polska awansowala i sikaja po nogach, ze owi przewoznicy zaczynaja tu latac.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama