Norwegian zainteresowany LOT-em

Paweł Cybulak - Profil Paweł Cybulak
28 kwietnia 2013 14:35
54 komentarzy
Reklama

Skandynawskie linie lotnicze Norwegian są zainteresowane kupnem Polskich Linii Lotniczych LOT. Prezes norweskiego przewoźnika, a jednocześnie główny jego udziałowiec Bjørn Kjos odbył wstępne rozmowy dotyczące planowanej prywatyzacji LOT w Ministerstwie Skarbu Państwa (MSP).



- Prywatyzacja LOT ze względu na jego działanie na konkurencyjnym rynku wymaga powściągliwości, a opinia publiczna „będzie informowana o faktach - mówi Katarzyna Kozłowska, rzeczniczka MSP w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Według gazety rozmowy mają być kontynuowane, a Norwegian poprosił o dodatkowe informacje.

Do tej pory norweski przewoźnik nie był wymieniany w gronie potencjalnych chętnych do zakupu LOT-u. To pierwsza informacja związana z prywatyzacją linii odkąd na początku kwietnia rząd zgodził się na zmianę ustawy, która do tej pory uniemożliwiała sprzedaż większościowego pakietu akcji przez Skarb Państwa.

Norwegian jest jedną z dynamiczniejszych linii lotniczych w Europie i z pewnością ma możliwość zakupu akcji LOT-u. Po co miałby to robić? Być może dla polskich Dreamlinerów, które wsparłyby rozwój siatki długodystansowej przewoźnika. Nie bez znaczenia może być też duży ruch lotniczy pomiędzy Polską i Norwegią. Norwegian korzystał z niego mając przez pewien czas bazę operacyjną w Warszawie, która została zamknięta na koniec lata 2010 r.

Zanim będziemy mogli mówić o jakichkolwiek konkretach, na pewno minie jeszcze wiele czasu. W obecnej sytuacji LOT-u oraz całej branży cieszy jednak każda, nawet szczątkowa i nieoficjalna informacja o zainteresowaniu innych linii prywatyzacją polskiego przewoźnika. Tym bardziej, że w przypadku Norwegiana nie ma przeszkód formalnych, które uniemożliwiały transakcję z Turkish Airlines.

Norwegian to druga co do wielkości skandynawska linia lotnicza. W 2012 roku przewiozła 17,7 milionów pasażerów.

Obecna flota przewoźnika składa się z 73 Boeingów 737: dziewięciu B737-300 oraz 64 B737-800NG. Warto dodać, że Norwegian ma zamówionych aż 259 samolotów: 100 Airbusów A320neo, 100 Boeingów 737-8 MAX, 51 B737-800NG oraz osiem B787-8 Dreamliner.

Paweł Cybulak, Dominik Sipiński
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gosc_68a2e 2013-05-02 00:33   
gosc_68a2e - Profil gosc_68a2e
gosc_5e78c z lotnictwem jestem zwiazany cale swoje zycie. i wiem ze na nizszych szczeblach lotu nadal jest wielu figurantow, ale nie da sie zrobic szybkiej czystki w przeciagu paru miesiecy.
Jednak kilka najwazniejszych osob w firmie to naprawde ludzie z duzym doswiadczeniem i uwazam ze sa to odpowiednie osoby na odpowiednich stanowiskach. Jak juz mowilem Mikosz siegnol po ludzi z calego swiata. Ludzi z ogromnym doswiadczeniem w najwiekszych liniach na swiecie. Uwazam ze to dobry ruch.
optymista 2013-05-01 03:58   
optymista - Profil optymista
Moim zdaniem w spółkach Skarbu Państwa problemem nie są związki zawodowe same w sobie, ale istnienie tzw. etatów związkowych. Taki zawodowy związkowiec (opłacany przez firmę) musi znaleźć sobie zajęcie. Z jego (lub jej - płeć nie ma tu znaczenia) punktu widzenia im pracodawca bardziej stara się pójść pracownikom na rękę, tym GORZEJ a nie lepiej. Trzeba wtedy wymyślać kolejne żądania, i kolejne, i kolejne, aż w końcu pracodawca powie: dość! O! Wtedy jest powód do gotowości strajkowej, zawodowy związkowiec znajduje się w centrum wydarzeń, szefostwo musi z nim rozmawiać (negocjować!), współpracownicy go doceniają bo przecież walczy! Prowadzi to prostą drogą do wynaturzeń i kuriozalnych rozwiązań. Należy zmienić prawo i zlikwidować ciepłe posadki zawodowych mąciwodów. Pracownik, który oprócz swoich codziennych obowiązków, został przez kolegów wybrany do ich reprezentowania w rozmowach z zarządem zawsze będzie chciał załatwić konkretną sprawę. Nie będzie raczej traktował tego jako drogi do swoistej kariery.
gosc_5b1fc 2013-04-30 18:31   
gosc_5b1fc - Profil gosc_5b1fc
DY Nie po to kupuje lot aby płacić za latanie z dni wolnych etc. Od dawna robią wszystko aby wyprowadzić jak najwiecej stanowisk pracy ze Skandynawii. Dla każdego zatrudnionego w Norwegu ale na umowie skandynawskiej jest to bardzo dobra wiadomość ze Norweg kupuje LOT. Dzięki temu nowi tani piloci pozwolą tym w Skandynawii utrzymać pensje na poprzednim poziomie. Oby dostali takie kontrakty jak maja kontraktowcy w Norwegu lub chociaż to co dostawali piloci w bazie WAW. Rownież nie zdziwie sie jak nagle piloci lot dostaną ofertę zatrudnienia przez np prac-a. Norweg szuka samolotów i tanich załóg. 787 są, jungleplane pójdą w odostawke, Eurolot zostanie na kasie państwa. Piloci tylko z 787 zostaną zatrudnieni i to nie koniecznie wszyscy, bo Norweg potrzebuje tylko doświadczonych CPT, aby móc szkolić swoich FO. Już po przejęciu flynordic Norweg dostał nauczka jak nie rozmawiać ze związkami. Jak jeszcze prezes Mikosza zdoła obniżyć pensje w locie przed sprzedażą firmy to już w ogóle będzie pozamiatane.
I na koniec nie zdziwił bym sie jak by nastąpiła reaktywacja bazy w Warszawie i by zaczęli sie przenosić wszyscy Skandynawowie z bas w maladze, las palmas itp. W końcu data zatrudnienia w Norwegu to świętość i przekłada sie na tzw listę starszenstwa. Tylko ze jaka to bywa zasady dotyczą tylko osób wybranych i w momencie likwidacji bazy w Waw wielu pilotów zostało przesunietych na liście starszenstwa o 2 lata (oczywiście ze strata dla nich). Tam nie ma miękkiej gry.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama