LOT kasuje, a Call Center... nie wie?

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
19 lutego 2013 18:08
32 komentarzy
Reklama

- Od zeszłego tygodnia już wiadomo, że LOT skasował część rejsów, między innymi do Erywania, jednakże Call Center LOT-u dalej podaje pasażerom, że ich lot jest potwierdzony - poinformował nas czytelnik, pan Zbigniew, przez platformę "Daj znać".

Niedługo agenci lub pracownicy Call Center będą kontaktować się z pasażerami - odpowiada LOT.

W przysłanej do redakcji Pasazer.com wiadomości czytelnik informuje, że kupił bilety na trasie z Krakowa przez Warszawę do Erywania. Zadzwonił do Call Center przewoźnika po tym, jak pojawiły się informacje, że LOT kasuje trasę do Armenii. Jednak pracownicy nie byli w stanie udzielić mu informacji, a początkowo twierdzili nawet, że rejs jest potwierdzony. Ostatecznie nasz czytelnik usłyszał, że musi czekać na dalsze informacje, a zaniepokojony - napisał do redakcji.



Skonfrontowaliśmy tę historię w Biurze Prasowym PLL LOT. Przewoźnik potwierdził, że faktycznie nie ma jeszcze wytycznych, w jaki sposób postępować z pasażerami, których loty zostaną skasowane.

- W zeszłym tygodniu został zrobiony w systemie "stop booking" na rejsy w sezonie letnim 2013 na trasach niespełniających oczekiwań finansowych oraz o negatywnych prognozach ekonomicznych. Ze względów formalnych "stop booking" jest momentem rozpoczęcia negocjacji z innymi przewoźnikami w celu zapewnienia pasażerom rejsów planowanych do skasowania alternatywnych rozwiązań - tłumaczy Biuro Prasowe LOT-u.

Dopiero po uzgodnieniu możliwości z innymi przewoźnikami połączenia zostaną odwołane w systemie rezerwacyjnym LOT-u. Jak zapewnia nas Biuro Prasowe, agenci sprzedaży lub pracownicy Call Center będą kontaktować się z osobami, które kupiły bilety.

Problemy mogą dotyczyć łącznie czterech tras, na których LOT nie będzie latał w sezonie letnim: z Warszawy do Doniecka, Erywania i Kairu oraz z Krakowa do Paryża. Kasowanie nierentownych tras to ważny element planu restrukturyzacyjnego przewoźnika.

Dominik Sipiński
fot. Dominik Sipiński
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gosc_f088b 2013-02-21 10:34   
gosc_f088b - Profil gosc_f088b
LOT.... z czym do ludzi? W październiku 2012 kupiłem bilet Estonian Air na przelot Helsinki - Tallin. W połowie listopada dostałem maila o skasowaniu trasy i propozycję zwrotu lub darmowego przebukowania na lot Finnair o podobnej porze (AFAIK Estonian i Finnair to jednak inne alianse). Miło, kulturalnie i darmowo przebukowano mi bilet za który dałem 40Eur n a taki, który kosztuje 100Euro.
Ironią losu było że kilkanaście godzin później leżałem sobie na ławce w Balicach i czekałem jak zostanie rozwiązany tym razem problem mgły. Skończyło się na odwołaniu lotu i jak inni klienci LOTu (oraz "linii partnerskich Star Alliance" jak to się zawsze przechwalają) ustawiłem się w kolejce do biura nielotu. Na fejsie wszyscy jarali się lądowaniem Dreamlinera a w Balicach sceny były dantejskie, włącznie z pracownikami lotniska rozdającymi wodę stadu koczującemu jak bydło w kolejce do przebukowania. Kilka godzin oczekiwania wyciskało z ludzi ostatnie siły. Wiele osób wchodząc w końcu do biura reagowało agresją, szczególnie gdy ktoś ze złotą kartą Miles and More wpychał się przed kolejkę. Ja wszedłem tam z miną cierpiętnika, bo byłem tak wycieńczony sześciogodzinnym pobytem na lotnisku, że nawet jakbym chciał, to nie byłbym w stanie warczeć. Wybłagałem dopisanie na waiting list do lotu Austrian i z ośmiogodzinym poślizgiem wylądowałem w Wiedniu.
Paradoksalnie, największym kapitałem LOTu okazali się ludzie - dwie panie z biura w Balicach. Czapki z głów po prostu. To jak po kilkugodzinnym oblężeniu panie z pełnym profesjonalizmem pracowały i nie dawały się ponieść emocjom... wystawiły lepsze świadectwo tej firmie niż cała ta gadająca bzdury wierchuszka z centrali.
gosc_6e855 2013-02-20 15:22   
gosc_6e855 - Profil gosc_6e855
e tam macie problem: w takim Ryanie nikt by się nie przejmował i trzeba byłoby dzwonić na płatną 5 zł/min infolinie żeby odzyskać kasę :P
gosc_1bc26 2013-02-20 12:24   
gosc_1bc26 - Profil gosc_1bc26
malin i gosc_c51a8: nie do końca rozumiecie, tym bardziej oczekując "tego samego jak to robiono w przesłości" - to chyba masz krótką pamięć i nie pamiętasz np. takiej głośnej sprawy pt. "nabici w Hanoi" gdzie kilka tys klientów odwołanego kierunku założyło grupę i psioczyło (słusznie całkiem), że przewoźnik nie oferuje nic poza zwrotem. nie oferowało ponieważ kilka tygodni trwają ustalenia z przewoźnikami. kiedy to się dokonało, można było dostać reroutingi. Zrozumcie, tu nie chodzi o ustalenia wewnętrzne co zawsze można zrobić szybciej, a o negocjacje z przewoźnikami które a) muszą trwać kilka/naście dni b) wymagają najpierw "stop bookingu" co jest logiczne. Gdyby ten "stop booking" był zrobiony, a pytania mediów negowane - byłoby jeszcze gorzej. W tej chwili trzeba poczekać kilka dni i tyle - będzie odwołanie razem z oficjalną propozycją...
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama