Latać czy nie latać?

08 grudnia 2005 00:01
15 komentarzy
Reklama

Czarna seria rozpoczęła się 6 sierpnia. Samolot typu ATR72 lecący z włoskiego Bari na Djerbę z powodu awarii silników, wywołanej najprawdopodobniej zanieczyszczeniem paliwa, wodował na Morzu Śródziemnym. Katastrofę przeżyły 23 osoby z 39 na pokładzie.

Po czterech dniach lotnicto cywilne dotknęła kolejna tragedia – 14 pasażerów lecących podczas sztormowej pogody helikopterem Sikorsky S-76C z Tallina do Helsinek pochłonął Bałtyk.

14 sierpnia, światowe agencje doniosły o następnej katastrofie. Samolot typu Boeing 737 należący do cypryjskiego towarzystwa Helios, lecąc z Cypru do Pragi, rozbił się pod Atenami. Śmierć poniosło 121 osób, a za prawdopodobną przyczynę uznaje się rozhermetyzowanie kabiny, poprzedzone problemami z funkcjonowaniem klimatyzacji na pokładzie.

Dwa dni później, 16 sierpnia, świat obiegła informacja o kolejnej katastrofie. Tym razem w Wenezueli rozbił się samolot typu MD-82. W chwilę po zgłoszeniu przez kapitana problemów z silnikami, maszyna roztrzaskała się w górach, wraz ze 160 osobami na pokładzie, głównie obywatelami Francji.


Dużo niewiadomych

Zawsze od pierwszej chwili po katastrofie rozpoczynają się rozważania na temat jej przyczyn. Niestety, na oficjalne wyniki prac specjalnych komisji powołanych do badania katastrof lotniczych trzeba czasami czekać kilka miesięcy, a jeśli już trafią do opinii publicznej, to w okrojonym kształcie. Lotnicze lobby zabiega bowiem o to, aby do potencjalnych pasażerów trafiło jak najmniej informacji. Dlatego rzadko poznajemy prawdziwe przyczyny większości tragedii. Z drugiej strony, to właśnie dzięki lotniczemu lobby budowane są coraz bezpieczniejsze samoloty, bowiem żadna firma produkująca latające maszyny nie przeprowadza crash testów, których serie muszą przejść samochody. Najlepsze dane o tym, jak zachowa się samolot podczas zderzenia z ziemią czy wodą, pochodzą właśnie z miejsc katastrof.




Zawodny, jak człowiek

Główna przyczyna wypadków wydaje się być jednak w najbliższym czasie nieusuwalna. Jak wskazują analizy najtragiczniejszych wydarzeń z ostatnich kilkunastu lat, za większością tragedii stoi ludzka niedoskonałość.

Między innymi brak porozumienia między pilotami oraz nieprawidłowa reakcja na wskazania czujników pokładowych i pracę autopilota były przyczyną katastrofy samolotu typu Boeing 737-300 należącego do egipskiego przewoźnika Flash Air, do której doszło 3 stycznia 2004 roku. Wkrótce po starcie z lotniska w Sharm el Sheikh maszyna ze 148 osobami na pokładzie, pomimo idealnej pogody, runęła do Morza Czerwonego. Raport komisji badającej wypadek nie pozostawia wątpliwości, że za tragedię odpowiedzialny był kapitan samolotu, który zlekceważył ostrzeżenia, zarówno drugiego pilota, jak i systemów ostrzegawczych informujących o zbyt dużym przechyle samolotu.

Porażający ignorancją łańcuch błędów załogi, która niewłaściwie zinterpretowała wskazania jednego z szybkościomierzy, stoi za tragedią z 6 lutego 1996 roku. Boeing 757 tureckiej linii Birgen Air roztrzaskał się po starcie z Dominikany w rejsie czarterowym do Niemiec. W wypadku tym zginęli także Wielkopolanie.

Zdarzają się przypadki znacznie trudniejsze do przewidzenia, jak na przykład samobójstwo pierwszego szego oficera 31 października 1999 roku na pokładzie Boeinga 767-300 należącego do linii EgyptAir. Pilot z niewyjaśnionych przyczyn skierował maszynę z 217 osobami na pokładzie wprost do Atlantyku.

Wady i usterki

Według statystyk, następnym, zaraz po błędzie człowieka powodem katastrof lotniczych, są usterki i wady konstrukcyjne, które stanowią blisko 20 procent przyczyn wypadków samolotów. Jedną z najtragiczniejszych była katastrofa Boeinga 747 należącego do linii Japan Air Lines. 8 grudnia 1985 roku, blisko 7 lat po naprawie przegrody tylnej w ogonie Jumbo Jeta, ujawniły się usterki, które spowodowały katastrofę. Zginęło 520 osób.

Katastroficzna pogoda

Choć złe warunki atmosferyczne, wbrew powszechnej opinii i obawom wielu podróżnych, są przyczyną zaledwie 11 procent wypadków lotniczych, właśnie z tego powodu doszło do najtragiczniejszej do tej pory w skutkach katastrofy. 27 marca 1977 na Teneryfie, z powodu mgły spowijającej lotnisko, zderzyły się 2 samoloty typu Boeing 747 należące do towarzystw KLM i Pan Am. Pilot samolotu linii KLM zdecydował się na start pomimo złej widoczności, a następnie uderzył w Jumbo Jeta Pan Amu. Śmierć poniosły 583 osoby.

Mimo tych wyliczeń samolot w dalszym ciągu postrzegany jest jako jeden z najbezpieczniejszych środków transportu. Statystyki z liczbami ofiar są nieubłagane – średnio co roku w katastrofach lotniczych ginie na świecie 769 osób, natomiast tylko na polskich drogach w ubiegłym roku śmierć poniosło 5712 kierowców, pasażerów, pieszych!


Czy wiesz że...

Prawdopodobieństwo, że zginiemy w powietrzu wynosi 1 do 52 600 000 (jeśli korzystamy z regularnych połączeń lotniczych). W samochodzie to ryzyko jest prawie siedmiokrotnie wyższe (1 do 7 600 000). Gorzej, jeśli w przestrzeni powietrznej poruszamy się małymi prywatnymi samolotami – te spadają znacznie częściej i tutaj prawdopodobieństwo jest znacznie wyższe (1 do 73 187).

Kuba Olejniczak, Michał Podemski

Atrykuł ukazał się także w
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gosc_viki 2006-01-05 22:07   
gosc_viki - Profil gosc_viki
Kiedy pojawia sie loty z Paryza do Rzeszowa ? Wiele osob jest tym zainteresowanych, a tu nic !!
gosc_ja 2005-12-21 03:36   
gosc_ja - Profil gosc_ja
a kiedy doczekam sie lotow z Bristolu do Poznania albo Wroclawia.ostatnio jak wracalem do Berlina to 3/4 samolotu EasyJet to Polacy... znajac rzeczywistosc to Warszawa wezmie albo Krakow...shame...
humbak 2005-12-11 19:04   
humbak - Profil humbak
gosc_Adam: To jesli czepaisz się czystości na pokłądzie, stanu foteli lub obsługi, to przeleć się Ryanair lub easyJet, szczególnie rejsami wieczornymi, to też powiesz, że to są linie... niebezpieczne. :P:P:P:P
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama