×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Ryanair zapłaci za wulkan



Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) orzekł w ubiegły czwartek (31.01), że linie lotnicze Ryanair muszą zwrócić pasażerce koszty, które poniosła w związku z odwołaniem jej lotu z powodu pyłu wulkanicznego utrzymującego się w atmosferze po erupcji wulkanu Eyjafjallajökull w kwietniu 2010 r. (C-11/12, McDonagh p/o Ryanair).



Sprawa trafiła do ETS w związku z postępowaniem toczącym się przed sądem w Dublinie z wniosku D. McDonagh. Pasażerka kupiła za 98 EUR bilet na rejs irlandzkiego przewoźnika z Faro do Dublina zaplanowany na 17 kwietnia 2010 r. Lot ten został odwołany w związku z zamknięciem przestrzeni powietrznej nad niektórymi państwami europejskimi. Ryanair nie zaoferował klientce żadnego alternatywnego środka podróży i nie zapewnił jej także opieki w postaci m.in. zakwaterowania na zasadach przewidzianych w ustawodawstwie unijnym. W związku z nieplanowanym przedłużeniem pobytu w Portugalii McDonagh została zmuszona do wykupienia dodatkowych noclegów w hotelu i poniesienia innych wydatków w łącznej kwocie 1129,41 EUR.  Do Dublina wróciła samolotem Ryanair 24 kwietnia 2010 r., czyli dwa dni po zniesieniu ograniczeń w żegludze powietrznej w tej części kontynentu.

Ryanair odmówił zwrotu wydatków McDonagh powołując się na nadzwyczajny charakter zjawisk związanych z wybuchem wulkanu Eyjafjallajökull, które na niespotykaną wcześniej skalę sparaliżowały ruch nad znaczną częścią Europy.



ETS uznał, że żadne okoliczności, a w szczególności nawet najbardziej wyjątkowe warunki atmosferyczne nie zwalniają przewoźników lotniczych z obowiązku zapewnienia pasażerom opieki na zasadach i w zakresie przewidzianym w rozporządzeniu (WE) nr 261/2004. Polega ona m.in na zapewnieniu podróżnym wyżywienia i zakwaterowania w razie wystąpienia nieregularności w przewozie.

Sąd wskazał również, że w takich sytuacjach nie ma żadnych ograniczeń co do czasu i kwoty środków przeznaczonych na opiekę nad uziemionymi pasażerami. Zgodnie z obowiązującymi przepisami przewoźnik może ten okres jednak skrócić oferując swym klientom transport alternatywny do miejsca docelowego np. dostępnymi połączeniami kolejowymi. Ryanair z tej możliwości nie skorzystał i dlatego będzie musiał pokryć w całości wydatki pasażerki poniesione w czasie oczekiwania na rejs, na który zmienił jej rezerwację.

Nowe orzeczenie ETS pokazuje, że egzekwowanie przepisów rozporządzenia chroniącego w tym zakresie prawa pasażerów napotyka cały czas na trudności. Niektórzy przewoźnicy, a zwłaszcza tzw. tanie linie lotnicze, nagminnie uchylają się od zapewnienia swym klientom właściwego standardu obsługi w razie opóźnień lub odwołań lotów. Nierzadko podróżni są zmuszeni do ponoszenia dodatkowych kosztów przez kilka kolejnych dni, gdyż przewoźnik nie tylko nie udzielił im właściwej pomocy, ale także odmawia, wbrew obowiązującemu prawu, zmiany rezerwacji na wcześniej dostępne rejsy innych linii lotniczych. Orzeczenie w sprawie McDonagh przypomina, że pasażerowie zawsze mogą domagać się zwrotu niezbędnych i uzasadnionych wydatków nawet jeżeli wielokrotnie przewyższają one cenę pierwotnie zarezerwowanego biletu.

Marek Stus
Fot. Piotr Bożyk



gość_94424 - Profil
gość_94424
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie