×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Dreamliner uziemiony do... 2014 r.?



Boeingi 787 Dreamliner mogą być uziemione nawet do 2014 r. - uważa Donald R. Sadoway, profesor prestiżowej uczelni Massachusetts Institute of Technology (MIT) w rozmowie z amerykańskim "Forbesem". Jeśli ten czarny scenariusz się potwierdzi, będą to złe informacje dla LOT-u.

Analizując sytuację Boeingów 787 na bieżąco aktualizujemy potencjalne scenariusze jej dalszego rozwoju i wpływ na nasze działania. Rozważamy scenariusz ewentualnego leasingu samolotów w sezonie letnim - informuje nas Biuro Prasowe PLL LOT.

Pesymistyczne wizje dotyczące wznowienia lotów Dreamlinerów mnożą się, bo nadal nie wiadomo, dlaczego spłonęły akumulatory dwóch samolotów tego typu. Zgodnie z dyrektywą wydaną przez amerykańską Federalną Agencję Lotnictwa (FAA) już od ponad dziesięciu dni wszystkie 787 na całym świecie są uziemione. Początkowo pożary akumulatorów przypisywano ich przeładowywaniu, ale pod koniec ubiegłego tygodnia zarówno japońscy, jak i amerykańscy śledczy wykluczyli tę możliwość.


Spalony akumulator Boeinga 787 Dreamliner linii Japan Airlines. Pożar miał miejsce również w maszynie należącej do ANA. 

Na konferencji prasowej śledczy przyznali również, że w tej chwili nie są w stanie ustalić właściwego powodu pożaru akumulatorów. Co za tym idzie, niemożliwe jest wznowienie lotów i wykonanie ewentualnych poprawek konstrukcyjnych.

Sadoway uważa, że przyczyną problemów Dreamlinerów jest zastosowany typ baterii. Boeing zdecydował się na akumulatory litowo-jonowe. Są one lżejsze i bardziej wydajne, ale łatwo się przegrzewają i ulegają zapłonowi, a do tej pory nie były stosowane w samolotach. Sadoway mówi, że był zaskoczony tym, że producent zdecydował o umieszczeniu ośmiu ogniw w jednej obudowie, co utrudnia chłodzenie i zwiększa niebezpieczeństwo pożaru. 

Według Sadowaya niezbędna będzie wymiana baterii na cięższe, lecz sprawdzone ogniwa niklowe lub instalacja nowych systemów chłodzących i zabezpieczających akumulatory. Cały proces, łącznie z certyfikacją, może potrwać nawet do przyszłego roku. 

Boeing nie komentuje wypowiedzi eksperta. 



Jeśli potwierdzą się informacje o tak długim uziemieniu Dreamlinerów, będą to fatalne informacje dla LOT-u. Polski przewoźnik odebrał do tej pory dwa samoloty tego typu - jeden został uziemiony w Chicago po swoim pierwszym transatlantyckim rejsie, drugi jest zaparkowany w Warszawie. Zgodnie z planem do końca kwietnia z floty LOT-u miały odejść wszystkie starsze Boeingi 767-300ER. Miało je zastąpić na razie pięć nowych Dreamlinerów. LOT łącznie zamówił osiem maszyn tego typu. 

Ponieważ dostawy Dreamlinerów zostały wstrzymane, plany LOT-u są modyfikowane.

W związku z obecną sytuacją wynikającą z uziemienia Boeingów 787 LOT nie zwrócił dotychczas 767 ze względu na konieczność zapewnienia płynności w wykonywania wszystkich planowanych rejsów dalekiego zasięgu - informuje polski przewoźnik. Obecnie we flocie latają tylko trzy Boeingi 767-300ER. Zbyt mała liczba samolotów może być powodem zmniejszenia częstotliwości rejsów do Pekinu w okresie od jutra (29.01) do 24 lutego.

Konieczność wymiany całej instalacji akumulatorów lub systemów elektrycznych to najczarniejszy, ale niewykluczony scenariusz. Możliwe jest jednak również to, że po wykryciu przyczyn pożarów Amerykański Urząd Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) zezwoli na dalsze loty samolotów. W tej chwili nie da się przewidzieć, kiedy Dreamlinery mogą ponownie wznieść się w powietrze. 

Dominik Sipiński
fot. NTSB, Anna Robaczyńska


Reklama


Booking.com
gość_67ca8 - Profil
gość_67ca8
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie