Wykorzystanie miejsc Polska - USA

Średnie wykorzystanie miejsc, tzw. load factor, w samolotach PLL LOT obsługujących rejsy z Warszawy do portów lotniczych w USA, wygląda następująco:
18/04/2018 16:39  
gość_1d34e
gość_1d34e - Profil gość_1d34e
Marcin14 2018-04-19 23:34   
Marcin14 - Profil Marcin14
greg0303, wroord, ja dziś to dyskutowałem na forum rodzinnym, gdyż moja rodzina jest bardzo "emigracyjna". Moi pradziadkowie popłynęli przez Ellis Island zaraz na początku XX w. i przez to duża część rodziny wyemigrowała w latach 80-tych i 90-tych XX w. a także na początku tego stulecia. Naliczyliśmy razem 65 osób-emigrantów, z czego 10 wyemigrowało z Polski do USA i potem wróciło do Polski, 45 osób wyemigrowało z Polski do USA i 1 osoba wyemigrowała z USA do Polski. Reszta to bardziej skomplikowane przypadki, np. urodzona w USA, wyemigrowała do Polski, potem znów do USA, potem do Polski i w końcu do USA. Generalnie trend zgadza się z tym, co napisałem - trochę wraca (w przypadku mojej rodziny mniej więcej 1 osoba na 5), większość jednak zostaje i nie ma zamiaru wracać, a rzadkością jest, że ktoś urodzony w USA emigruje do Polski.

Jeśli zaś chodzi o moje środowisko przyjaciół z Chicago, to ja z rodziną jestem jedynym, który powrócił. Żaden inny kolega ani znajomy, ani przyjaciółka, itd., nie zdecydowała się na powrót i o tym nie myśli. A jest to grupa około 200-300 osób i to z całym przekrojem zawodowym - od pracowników fizycznych po biznesmenów, prawników i lekarzy. Natomiast ciągle przy okazji wizyt w Chicago poznaję coraz to nowe osoby, które świeżo wyemigrowały z Polski, nawet w poprzednim roku czy 2016 (głównie właśnie z Podkarpacia, Małopolski lub Podlasia). Znam też tylko jednego Amerykanina, który wyemigrował z USA do Polski na stałe.

Z GUS-em jednak można polemizować, bo rzadko uwzględnia nielegalną emigrację, która często stanowi ponad 100% legalnej, a GUS-owi często ciężko takie przypadki wyłapać (np. takie osoby mogą być wciąż zameldowane w Polsce, a od lat mieszkają w USA). Dlatego są różnego rodzaju przybliżenia. Zresztą sami spece z GUS-u o tym mówią.

Jeszcze chciałbym zauważyć, że ci powracający nie wpływają na ujemny balans przylotów do Polski do wylotów z Polski, bo ich miejsce zastępują świeżo emigrujący, a jest ich dużo więcej od powracających. Prawdziwym wyrównaniem byłaby emigracja urodzonych w USA do Polski, która, jakkolwiek istnieje, nie jest znacząca (pewnie z 500-1000 osób rocznie maksimum, ale nie sprawdzałem w statystykach).

Generalnie jednak mocno zgadzam się z Wami, jeśli chodzi o czasową emigrację zarobkową. Mam nawet wiele przykładów w rodzinie, że przyjeżdżanie na kilka miesięcy by zarobić, jest właściwie bez sensu. Trzeba przecież wydać na przelot i mieszkanie, co zjada niekiedy 50% zarobku, a w Polsce niewykwalifikowany pracownik zarabia przecież już tylko gdzieś 3 razy mniej niż w USA. No i przecież taką robotę w USA trzeba mieć nagraną od razu. A z tym jest duży problem, szczególnie, że pracodawcy coraz mniej chętnie zatrudniają nielegalnych i może dużo czasu zająć zanim robotę się znajdzie.

Tak jak wspomniałem, obecne powody emigracji niekoniecznie są zarobkowe. Jest to wciąż często emigracja ekonomiczna, ale również ludzie po prostu emigrują z Polski, ze względu na złą atmosferę polityczną, brak wolności obywatelskich, trudności w prowadzeniu działalności gospodarczej, dyskryminację niektórych warstw społeczeństwa (np. niepełnosprawnych, itd.), brak możliwości rozwoju najbardziej uzdolnionych, brak możliwości odpowiedniego leczenia, itd. itp. Przykładowo, rozmawiałem z niepełnosprawną koleżanką - mówi, że traktowanie niepełnosprawnych w USA i Polsce to jak niebo i piekło, a niepełnosprawnych w Polsce mamy ponad 3 miliony. Pewnie bardzo wielu wciąż dałoby wszystko, żeby do USA jak najszybciej wyemigrować.
adam1987 2018-04-19 17:19   
adam1987 - Profil adam1987
Z danych wynika, że tylko jfk się trzyma z mniej więcej równymi statystykami w obu kierunkach :) Wszyscy, którzy zostają w okolicach Wielkiego Jabłka "na dłużej" wolą Newark.
greg0303 2018-04-19 16:43   
greg0303 - Profil greg0303
Potwierdzam to, co napisał wroord.
W Nowym Jorku również duże zmiany w ostatnich latach.

W polskich dzielnicach, Greenpoint (Brooklyn) oraz East Village (Manhattan) coraz mniej polskich sklepów i agencji. Równiez w ostatnich latach zauważyłem mniejszą liczbę turystów z Polski w okresie letnim, kiedy uczniowie i studenci mają okres wakacyjny.

Liczba osób przyjeżdzjących z krajów, które należały wcześniej do Związku Radzieckiego, rośnie. Wiele polskich sklepów, agencji i zakładów fryzjerskich ma pracowników właśnie z tych krajów.

Kurs dolara amerykańskiego względem złotówki nie jest tak atrakcyjny, jak to było w latach 80-tych i 90-tych byłego stulecia. Zmiany przepisów w USA i surowe kary spowodowały, że większość pracodawców zatrudnia teraz tylko legalnych pracowników. Rynek pracy dla osób przebywających czasowo znacząco zmniejszył się.
wroord 2018-04-19 14:45   
wroord - Profil wroord
Marcin14 - no z GUS-em nie bede polemizowac, ale to co napisalem ma odzwierciedlenie w moim srodowisku - z grupy 30 znajomych 20 lat temu teraz zostalo 6-ciu. Z tych 6-ciu 4-rech przymierza sie do powrotu do Polski. Green Point w NY i Jackowo w Chicago juz nie istnieje.
marcowy 2018-04-19 09:39   
marcowy - Profil marcowy
Marcin14: Znasz jakąs Biedronkę bez pracownika z Ukrainy ? W Gdańsku takich nie ma :)
Marcin14 2018-04-18 23:44   
Marcin14 - Profil Marcin14
wroord - eeeee, to że ja wróciłem z USA do Polski, to nie oznacza, że taki jest trend. :-) Przeciwnie, to wydarzenie raczej "anegdotyczne". Newsy, podpierane bardzo mocnymi statystykami, wciąż pokazują, że trend emigracyjny do USA, szczególnie z tzw. ściany wschodniej Polski, jest bardzo silny. Niekoniecznie jest to już czysto emigracja zarobkowa (słynne mopy i shingle) - wielu młodych udaje się na studia czy kontynuuje karierę w swoim zawodzie. Na jednego takiego jak ja jest pewnie 4-5 emigrujących w drugą stronę, z Polski. Jednak z Polski nie jest to aż tak znaczna emigracja, jak w latach 90-tych, przed wejściem Polski do UE.

Według wiarygodnych źródeł, np. J. Paweł Gieorgica, M. Szczęśniak, GUS, itd., emigracja z Polski do USA po II wojnie św. była najsilniejsza w dekadzie lat 90-tych - nawet 25 tys. rocznie, w dekadzie roku 2000 wynosiła wciąż 15-20 tys. rocznie (3-krotnie więcej niż kiedykolwiek przed 1989 rokiem a po wojnie), a w obecnej dekadzie to 10-15 tys. rocznie. Ciężko to dokładnie ocenić, bo nie wszyscy emigrują na stałe, a trochę ludzi emigruje z USA do Polski, ale według statystyk to zaledwie 20-30% liczby emigrujących do Ameryki. Jednak te liczby są bardzo wyraźnie widoczne w przewozach PLL LOT i jest to bardzo proste i jasne wytłumaczenie, gdyż liczba ludzi podróżujących np. statkiem czy z jakimiś bardzo wymyślnymi połączeniami trudnymi do uschematyzowania jest, powiedzmy sobie szczerze, znikoma lub nawet żadna.

A te Ukrainki jako ekspedientki w polskich sklepach to gdzieś w USA? Bo ja w Polsce niczego takiego nie zauważyłem, oprócz dość sporadycznych przypadków. Bez przesady, jest pewnie jakiś mały procent ukrainskich sprzedawczyń w polskich sklepach, ale na pewno to nie potwierdzenie jakiegoś silnego emigracyjnego trendu.
wroord 2018-04-18 22:30   
wroord - Profil wroord
Marcin14 - akuratnie wiecej Polakow wraca do kraju niz tu zostaje. Czasy emigracji zarobkowej zniknely wraz z otworzeniem sie rynku pracy w UE. Natomiast obserwuje sie duza emigracje z Rosji i Ukrainy i to moze byc te 5%. Juz teraz wiekszosc ekspedientek w polskich sklepach to Ukrainiki. Poza tym czesc osob moze np. leciec LOTem w jedna strone po czym wracac np LH w druga tym bardziej gdy odwiedza rodzine w miastach dokad nie lata LOT jak np. Denver czy Miami.
greg0303 2018-04-18 19:29   
greg0303 - Profil greg0303
Dane są za rok 2017.

Rejsy PLL LOT do/z Los Angeles i Newarku nie odbywały się przez pełne 12 miesięcy w zeszłym roku, więc dane uwzględniają tylko okres, w którym były obsługiwane.

Najwyższe miesięczne wskaźniki wykorzystania miejsc w zeszłym roku dla lotnisk w USA:

Newark EWR
Ogółem 85,33% (sierpień 2017 roku)
przyloty 96,79%
odloty 73,87%

Nowy Jork JFK
Ogółem 89,5% (kwiecień 2017 roku)
przyloty 89,9%
odloty 89,09%

Los Angeles LAX
Ogółem 82,78% (czerwiec 2017 roku)
przyloty 76,29%
odloty 89,26%

Chicago ORD
Ogółem 91,34% (czerwiec 2017 roku)
przyloty 86,75%
odloty 95,93%
Marcin14 2018-04-18 18:45   
Marcin14 - Profil Marcin14
Oczywiście te 5-6% zostających zawiera zarówno emigrację legalną i "na czarno".
Marcin14 2018-04-18 18:31   
Marcin14 - Profil Marcin14
@kitsune, to wciąż bardzo widoczna emigracja ekonomiczna. 1 osoba na 20 zostaje (5-6%). Przekłada się to na jakieś 15000 osób rocznie. Pewnie około połowę stanowią obywatele niepolscy, ale równocześnie pewnie tyle samo Polaków leci innymi liniami i zostaje.

I weź tu spróbuj wizy znieść...
gość_8638e 2018-04-18 18:19   
gość_8638e - Profil gość_8638e
a YYZ ??
kitsune 2018-04-18 17:49   
kitsune - Profil kitsune
@greg0303 - za jaki okres są te dane?

Btw, ciekawe dlaczego więcej osób przylatuje do Stanów, niż wylatuje ;)
gość_531f8 2018-04-18 17:28   
gość_531f8 - Profil gość_531f8
a jakie obłożenie na lotach z Rzeszowa?
greg0303 2018-04-18 16:43   
greg0303 - Profil greg0303
Newark EWR
Ogółem 77,48%
Rejsy przylatujące: 80,38%
Rejsy odlatujące: 74,58%

Nowy Jork JFK
Ogółem: 80,16%
Rejsy przylatujące: 80,29%
Rejsy odlatujące: 80,02 %

Los Angeles LAX
Ogółem: 73,11 %
Rejsy przylatujące: 77,39%
Rejsy odlatujące: 68,83%

Chicago O'Hare ORD
Ogółem: 81,45%
Rejsy przylatujące: 84,29%
Rejsy odlatujące: 78,60%
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama