×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Samolotowy survival


Samoloty rozbijają się od zawsze. Pierwszy tragiczny w skutkach wypadek zdarzył się w 1908 roku, zaledwie pięć lat po tym, jak maszyna cięższa od powietrza skonstruowana przez braci Wright odbyła pierwszy udany kontrolowany lot. W historycznej katastrofie zginął jeden pasażer, a pilotem samolotu był sam Orville Wright. Jednak wypadek wypadkowi nierówny. Niektórych z nich, rzecz jasna, nie da się przeżyć. Inne jednak – w istocie, znaczną większość – owszem. W wyniku badań zleconych przez amerykański rząd ustalono, że w USA między 1993 a 2000 rokiem doszło do 568 wypadków lotniczych, w których uczestniczyło w sumie 53 tysiące 487 pasażerów i członków załogi. 51 tysięcy 207 spośród nich, czyli ponad 90 procent, przeżyło. Nawet w 26 katastrofach ocenionych jako najgorsze ocalała ponad połowa ludzi. Wbrew popularnemu statystycznemu mitowi podróże powietrzne wcale nie są najbezpieczniejszą formą transportu – kolej jest bardziej bezpieczna pod względem stosunku liczby wypadków do liczby przejazdów oraz godzin podróży (samoloty wygrywają jedynie pod względem liczby wypadków w stosunku do pokonanych kilometrów). Badania wskazują jednak, że wskaźnik przeżywalności katastrof lotniczych jest wyższy, niż można przypuszczać. Okazało się, że jedna trzecia wszystkich, którzy zginęli – a przyczyną większości zgonów są ogień i dym – niemal na pewno przeżyłaby, gdyby podjęła pewne środki ostrożności. Jakie zatem są to środki? Jak można się domyślać, nie ma tu ściśle ustalonych reguł, są za to różne, często sprzeczne teorie, a niektóre z zabezpieczeń przy określonych rodzajach katastrof okazują się bezużyteczne. Są jednak rzeczy, co do których wszyscy się zgadzają. Oto lista, która może uratować ci życie. Ułóż sobie plan To klucz do sukcesu. Wcześniejsze obmyślenie koncepcji działania w przypadku katastrofy lub wymuszonego lądowania niejednokrotnie miało decydujące znaczenie dla przeżycia. Po pierwsze uważnie wysłuchaj komunikatu dotyczącego bezpieczeństwa i przeczytaj instrukcję na karcie. Sprawdź, gdzie są najbliższe wyjścia. Policz, ile rzędów dzieli twoje siedzenie od wyjść przed i za tobą – istnieje ryzyko, że będziesz musiał wydostać się z samolotu w ciemnościach i/lub w gęstym dymie. Pamiętaj, że ostrzeżenie możesz usłyszeć dopiero na kilka minut przed uderzeniem, wykorzystaj więc ten czas, by raz jeszcze przemyśleć plan. Najbezpieczniejsze miejsca Zazwyczaj są to miejsca tuż przy wyjściach, choć o najbezpieczniejszych siedzeniach w przypadku katastrofy krąży więcej plotek i zmyślonych historii, niż na jakikolwiek inny temat. Boeing twierdzi na swej stronie, że "każde miejsce jest równie bezpieczne", podobnie jak zobacz link i Federalna Administracja Lotnictwa USA. Powszechne przekonanie jest jednak takie, że bezpieczniejsze są miejsca z tyłu, choć w internecie nierzadko można znaleźć też opinie, że najlepiej siedzieć przy skrzydłach – bo ta część samolotu jest "mocniejsza". Są różne rodzaje katastrof: czasami przeżywają wyłącznie pasażerowie z przodu, innym razem tylko ci obok skrzydeł. W 2007 roku magazyn "Popular Mechanics" przeanalizował wszystkie wypadki od 1971 roku, co do których dostępne były statystyki dotyczące siedzeń, i ustalił, że miejsca z tyłu rzeczywiście są bezpieczniejsze – przeżywalność wynosiła tam 69 procent, przy 56 procent dla siedzeń przy skrzydłach i 49 procent dla przodu samolotu. Przyjmij odpowiednią pozycję Podobnie jak w kwestii najbezpieczniejszego miejsca, tu również toczą się spory. Internetowi zwolennicy spiskowych teorii dziejów twierdzą, że rekomendowane pasażerom pozycje (które też zmieniały się z biegiem lat) to takie, które przy uderzeniu gwarantują złamanie karku i kręgosłupa – ma to być podobno celowe działanie, by ludzie zginęli jak najszybciej i bezboleśnie, co pozwala zmniejszyć koszty związane z ubezpieczeniem. Inni, mający więcej rozsądku, wskazują, że jedna z dwóch zalecanych pozycji jest niemożliwa do przyjęcia w klasie ekonomicznej, gdzie jest na to po prostu za mało miejsca. Warto też wspomnieć, że według niektórych nie należy sugerować się rekomendowanymi pozycjami, trzeba za to usiąść prosto, odpychając się od siedzenia przed sobą. Przyjęcie odpowiedniej pozycji ma zawsze trzy podstawowe cele. Należy trzymać tors tak nisko, jak to możliwe, by zminimalizować "efekt scyzoryka" podczas upadku, uniknąć wyrzucenia ciała do przodu i uderzenia w siedzenie lub inną część kabiny oraz zapobiec urazowi nóg i kostek, który utrudniłby ucieczkę z samolotu. Ochrona przed uderzeniem To bardzo istotna kwestia: po katastrofie M1 Kegworth w 1989 roku (ze 126 osób na pokładzie przeżyło wówczas 79) u wielu ofiar oraz uratowanych stwierdzono złamania nóg poniżej kolan, co było efektem uderzenia lub wbicia się kończyn w obudowę siedzenia z przodu. Dlatego też przytrzymaj nogi i ustaw stopy płasko na podłodze, najlepiej cofnięte poza linię kolan. Bagaż podręczny umieść pod siedzeniem przed tobą, by zadziałał jako amortyzator lub hamulec. Dodatkowo ochroń głowę, na przykład poduszką. Upewnij się, że wyjąłeś protezy dentystyczne, długopisy oraz inne ostre przedmioty, które nosisz przy sobie. Pamiętaj też, by utrzymać pozycję, póki samolot całkowicie się nie zatrzyma – po pierwszym uderzeniu często następują jeszcze dodatkowe wstrząsy. Pasy bezpieczeństwa Jedno z zaskakujących ustaleń wynikających z badań nad wypadkami lotniczymi i zachowaniem pasażerów dowodzi, że często mają oni kłopoty z najprostszą czynnością – odpięciem pasów. Dzieje się tak, ponieważ w sytuacji stresu ludzie uciekają się do wyuczonych zachowań, a w przypadku pasów bezpieczeństwa instynktowna reakcja podyktowana jest doświadczeniem z samochodu. Badacze odkryli, że podczas katastrofy wiele osób szukało po omacku przycisku puszczającego pas, ponieważ taki mechanizm znali najlepiej. Lotnicze pasy bezpieczeństwa zapinają się jednak na klamrę. Jeżeli chodzi o sam pas, zapnij go jak najściślej. Każdy centymetr luzu zwiększa oddziałującą na ciebie siłę przeciążenia. Panika Po wypadku liczy się szybkość działania i spokój. Ale częstą reakcją w chwili stresu jest tak zwana "negatywna panika": ludzie siedzą wówczas nieruchomo na swoich miejscach, niczym w transie, oszołomieni całą sytuacją. To samo zdarza się czasem załodze samolotu, która mimo odbytych szkoleń może również być w szoku i nie zareagować. Słuchanie i stosowanie się do poleceń załogi jest często kluczem do przeżycia, ale jeżeli ona sama albo sąsiedzi tuż obok ciebie sprawiają wrażenie, jakby byli w transie, musisz podjąć pewne decyzje i kroki samodzielnie. Często bywało tak, że ogłuszeni pasażerowie nie wstawali z siedzeń, czekając na polecenia, które z jakiegoś powodu nie nadchodziły. Ochrona przed dymem W katastrofie samolotu główną przyczyną zgonów, których można uniknąć, jest ogień, ale jeszcze gorszy jest dym. Nawet kilka jego haustów może doprowadzić do utraty przytomności. Jeżeli to możliwe, zwilż chusteczkę lub inny kawałek materiału – na przykład pokrowiec na zagłówek – i zakryj nim nos i usta. Jeżeli nie masz pod ręką wody, użyj własnego moczu. To sprawa życia i śmierci, nie ma więc co się krzywić. Nie siadaj na podłodze Niektórzy sugerują, że w wypełnionym przez kłęby dymu samolocie trzeba przycupnąć nisko przy podłodze, gdzie na ogół dymu jest mniej. Błąd. Ryzykujesz, że zostaniesz stratowany, zmiażdżony lub udusisz się pod bagażami, ciałami i naporem innych pasażerów. Pochyl głowę, zakrywając usta i nos, ale stój na nogach. Jeżeli przejścia są zablokowane, wspinaj się po oparciach krzeseł. Wolne ręce W czasie katastrof ludzie zachowują się nietypowo, a jednym z najdziwniejszych tego przykładów są próby ratowania niektórych lub wszystkich rzeczy osobistych. Na miłość Boską – zostaw je! Nie masz czasu, bagaże tylko spowolnią ruch. Będziesz poza tym potrzebować obu rąk, by usuwać przeszkody, przytrzymać gazę przy nosie i ustach, osłaniać się przed ciosami innych pasażerów, wymachujących w panice pięściami na oślep. Mimo to nie przepychaj się (nie wydostaniesz się szybciej) ani nie atakuj innych – spowolnisz wszystkich i możesz sprowokować bójkę. W stresującej sytuacji ludzie są w stanie wykrzesać z siebie niezwykłą siłę – możesz zostać znokautowany albo doznać ciężkiego urazu. Ruszaj się szybko Na ucieczkę będziesz mieć nie więcej niż dwie minuty. Słuchaj stewardów, prędko przejdź do wyjścia, sprawdź, czy drzwi działają i można się wydostać. Następnie wyjdź i oddal się od samolotu tak daleko i tak szybko, jak to możliwe. Czy powinieneś zatrzymać się, by pomóc innym? To już zależy od ciebie, od tego, ile znajdziesz w sobie odwagi i współczucia wobec bliźnich. Kto wie, do czego jesteśmy zdolni w sytuacjach krańcowych?

27/01/2009 08:48,  
<>

gość_f5aec - Profil
gość_f5aec
  

gral - Profil
gral
  
heh no mam samochod i nie zawaham sie go uzyc :P a z Baile Atha Cliath wcale nie tak daleko do An Teampall Mór :)
29/01/2009 21:04  

  
brzmi jak groźba...?;D
29/01/2009 21:03  

gral - Profil
gral
  
grrr nie draznij mnie bo jestem niedaleko ;P
29/01/2009 20:38  

  
za chwilę ktoś zapyta...a skąd wziął to D.T.... a właśnie skąd...?:D
29/01/2009 19:58  

  
gral:powiem tak...takich jak .. brało się za nogi i o ścianę ...;) a tak na poważnie to "prawie" tam mieszkam -(jakieś 123km-od twojej dublińskiej dziury) ;P
29/01/2009 17:09  

gral - Profil
gral
  
onet wzial to z Daily Telegraph
28/01/2009 10:39  

  
A onet skąd to wziął? Bo coś mi tu się podobieństwo nasuwa. Jakby żywcem przepisane z odcinka "How to survive a plane crash" na NG kiedyś leciało.
28/01/2009 08:13  

  
Zrodlo: onet kropka pl
27/01/2009 08:50  

  
Samoloty rozbijają się od zawsze. Pierwszy tragiczny w skutkach wypadek zdarzył się w 1908 roku, zaledwie pięć lat po tym, jak maszyna cięższa od powietrza skonstruowana przez braci Wright odbyła pierwszy udany kontrolowany lot. W historycznej katastrofie zginął jeden pasażer, a pilotem samolotu był sam Orville Wright. Jednak wypadek wypadkowi nierówny. Niektórych z nich, rzecz jasna, nie da się przeżyć. Inne jednak – w istocie, znaczną większość – owszem. W wyniku badań zleconych przez amerykański rząd ustalono, że w USA między 1993 a 2000 rokiem doszło do 568 wypadków lotniczych, w których uczestniczyło w sumie 53 tysiące 487 pasażerów i członków załogi. 51 tysięcy 207 spośród nich, czyli ponad 90 procent, przeżyło. Nawet w 26 katastrofach ocenionych jako najgorsze ocalała ponad połowa ludzi.

Wbrew popularnemu statystycznemu mitowi podróże powietrzne wcale nie są najbezpieczniejszą formą transportu – kolej jest bardziej bezpieczna pod względem stosunku liczby wypadków do liczby przejazdów oraz godzin podróży (samoloty wygrywają jedynie pod względem liczby wypadków w stosunku do pokonanych kilometrów). Badania wskazują jednak, że wskaźnik przeżywalności katastrof lotniczych jest wyższy, niż można przypuszczać. Okazało się, że jedna trzecia wszystkich, którzy zginęli – a przyczyną większości zgonów są ogień i dym – niemal na pewno przeżyłaby, gdyby podjęła pewne środki ostrożności.

Jakie zatem są to środki? Jak można się domyślać, nie ma tu ściśle ustalonych reguł, są za to różne, często sprzeczne teorie, a niektóre z zabezpieczeń przy określonych rodzajach katastrof okazują się bezużyteczne. Są jednak rzeczy, co do których wszyscy się zgadzają. Oto lista, która może uratować ci życie.

Ułóż sobie plan

To klucz do sukcesu. Wcześniejsze obmyślenie koncepcji działania w przypadku katastrofy lub wymuszonego lądowania niejednokrotnie miało decydujące znaczenie dla przeżycia. Po pierwsze uważnie wysłuchaj komunikatu dotyczącego bezpieczeństwa i przeczytaj instrukcję na karcie. Sprawdź, gdzie są najbliższe wyjścia. Policz, ile rzędów dzieli twoje siedzenie od wyjść przed i za tobą – istnieje ryzyko, że będziesz musiał wydostać się z samolotu w ciemnościach i/lub w gęstym dymie.

Pamiętaj, że ostrzeżenie możesz usłyszeć dopiero na kilka minut przed uderzeniem, wykorzystaj więc ten czas, by raz jeszcze przemyśleć plan.

Najbezpieczniejsze miejsca

Zazwyczaj są to miejsca tuż przy wyjściach, choć o najbezpieczniejszych siedzeniach w przypadku katastrofy krąży więcej plotek i zmyślonych historii, niż na jakikolwiek inny temat. Boeing twierdzi na swej stronie, że "każde miejsce jest równie bezpieczne", podobnie jak zobacz link i Federalna Administracja Lotnictwa USA.

Powszechne przekonanie jest jednak takie, że bezpieczniejsze są miejsca z tyłu, choć w internecie nierzadko można znaleźć też opinie, że najlepiej siedzieć przy skrzydłach – bo ta część samolotu jest "mocniejsza". Są różne rodzaje katastrof: czasami przeżywają wyłącznie pasażerowie z przodu, innym razem tylko ci obok skrzydeł. W 2007 roku magazyn "Popular Mechanics" przeanalizował wszystkie wypadki od 1971 roku, co do których dostępne były statystyki dotyczące siedzeń, i ustalił, że miejsca z tyłu rzeczywiście są bezpieczniejsze – przeżywalność wynosiła tam 69 procent, przy 56 procent dla siedzeń przy skrzydłach i 49 procent dla przodu samolotu.

Przyjmij odpowiednią pozycję

Podobnie jak w kwestii najbezpieczniejszego miejsca, tu również toczą się spory. Internetowi zwolennicy spiskowych teorii dziejów twierdzą, że rekomendowane pasażerom pozycje (które też zmieniały się z biegiem lat) to takie, które przy uderzeniu gwarantują złamanie karku i kręgosłupa – ma to być podobno celowe działanie, by ludzie zginęli jak najszybciej i bezboleśnie, co pozwala zmniejszyć koszty związane z ubezpieczeniem.

Inni, mający więcej rozsądku, wskazują, że jedna z dwóch zalecanych pozycji jest niemożliwa do przyjęcia w klasie ekonomicznej, gdzie jest na to po prostu za mało miejsca. Warto też wspomnieć, że według niektórych nie należy sugerować się rekomendowanymi pozycjami, trzeba za to usiąść prosto, odpychając się od siedzenia przed sobą.

Przyjęcie odpowiedniej pozycji ma zawsze trzy podstawowe cele. Należy trzymać tors tak nisko, jak to możliwe, by zminimalizować "efekt scyzoryka" podczas upadku, uniknąć wyrzucenia ciała do przodu i uderzenia w siedzenie lub inną część kabiny oraz zapobiec urazowi nóg i kostek, który utrudniłby ucieczkę z samolotu.

Ochrona przed uderzeniem

To bardzo istotna kwestia: po katastrofie M1 Kegworth w 1989 roku (ze 126 osób na pokładzie przeżyło wówczas 79) u wielu ofiar oraz uratowanych stwierdzono złamania nóg poniżej kolan, co było efektem uderzenia lub wbicia się kończyn w obudowę siedzenia z przodu. Dlatego też przytrzymaj nogi i ustaw stopy płasko na podłodze, najlepiej cofnięte poza linię kolan. Bagaż podręczny umieść pod siedzeniem przed tobą, by zadziałał jako amortyzator lub hamulec. Dodatkowo ochroń głowę, na przykład poduszką. Upewnij się, że wyjąłeś protezy dentystyczne, długopisy oraz inne ostre przedmioty, które nosisz przy sobie. Pamiętaj też, by utrzymać pozycję, póki samolot całkowicie się nie zatrzyma – po pierwszym uderzeniu często następują jeszcze dodatkowe wstrząsy.

Pasy bezpieczeństwa

Jedno z zaskakujących ustaleń wynikających z badań nad wypadkami lotniczymi i zachowaniem pasażerów dowodzi, że często mają oni kłopoty z najprostszą czynnością – odpięciem pasów. Dzieje się tak, ponieważ w sytuacji stresu ludzie uciekają się do wyuczonych zachowań, a w przypadku pasów bezpieczeństwa instynktowna reakcja podyktowana jest doświadczeniem z samochodu. Badacze odkryli, że podczas katastrofy wiele osób szukało po omacku przycisku puszczającego pas, ponieważ taki mechanizm znali najlepiej. Lotnicze pasy bezpieczeństwa zapinają się jednak na klamrę.

Jeżeli chodzi o sam pas, zapnij go jak najściślej. Każdy centymetr luzu zwiększa oddziałującą na ciebie siłę przeciążenia.

Panika

Po wypadku liczy się szybkość działania i spokój. Ale częstą reakcją w chwili stresu jest tak zwana "negatywna panika": ludzie siedzą wówczas nieruchomo na swoich miejscach, niczym w transie, oszołomieni całą sytuacją. To samo zdarza się czasem załodze samolotu, która mimo odbytych szkoleń może również być w szoku i nie zareagować.

Słuchanie i stosowanie się do poleceń załogi jest często kluczem do przeżycia, ale jeżeli ona sama albo sąsiedzi tuż obok ciebie sprawiają wrażenie, jakby byli w transie, musisz podjąć pewne decyzje i kroki samodzielnie. Często bywało tak, że ogłuszeni pasażerowie nie wstawali z siedzeń, czekając na polecenia, które z jakiegoś powodu nie nadchodziły.

Ochrona przed dymem

W katastrofie samolotu główną przyczyną zgonów, których można uniknąć, jest ogień, ale jeszcze gorszy jest dym. Nawet kilka jego haustów może doprowadzić do utraty przytomności. Jeżeli to możliwe, zwilż chusteczkę lub inny kawałek materiału – na przykład pokrowiec na zagłówek – i zakryj nim nos i usta. Jeżeli nie masz pod ręką wody, użyj własnego moczu. To sprawa życia i śmierci, nie ma więc co się krzywić.

Nie siadaj na podłodze

Niektórzy sugerują, że w wypełnionym przez kłęby dymu samolocie trzeba przycupnąć nisko przy podłodze, gdzie na ogół dymu jest mniej. Błąd. Ryzykujesz, że zostaniesz stratowany, zmiażdżony lub udusisz się pod bagażami, ciałami i naporem innych pasażerów. Pochyl głowę, zakrywając usta i nos, ale stój na nogach. Jeżeli przejścia są zablokowane, wspinaj się po oparciach krzeseł.

Wolne ręce

W czasie katastrof ludzie zachowują się nietypowo, a jednym z najdziwniejszych tego przykładów są próby ratowania niektórych lub wszystkich rzeczy osobistych. Na miłość Boską – zostaw je! Nie masz czasu, bagaże tylko spowolnią ruch. Będziesz poza tym potrzebować obu rąk, by usuwać przeszkody, przytrzymać gazę przy nosie i ustach, osłaniać się przed ciosami innych pasażerów, wymachujących w panice pięściami na oślep.

Mimo to nie przepychaj się (nie wydostaniesz się szybciej) ani nie atakuj innych – spowolnisz wszystkich i możesz sprowokować bójkę. W stresującej sytuacji ludzie są w stanie wykrzesać z siebie niezwykłą siłę – możesz zostać znokautowany albo doznać ciężkiego urazu.

Ruszaj się szybko

Na ucieczkę będziesz mieć nie więcej niż dwie minuty. Słuchaj stewardów, prędko przejdź do wyjścia, sprawdź, czy drzwi działają i można się wydostać. Następnie wyjdź i oddal się od samolotu tak daleko i tak szybko, jak to możliwe. Czy powinieneś zatrzymać się, by pomóc innym? To już zależy od ciebie, od tego, ile znajdziesz w sobie odwagi i współczucia wobec bliźnich. Kto wie, do czego jesteśmy zdolni w sytuacjach krańcowych?
27/01/2009 08:49  

reklama
reklama
  

<>


Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie