Pandemiczne milczenie. Pytania cały czas pozostają bez odpowiedzi

Pandemiczne milczenie. Pytania cały czas pozostają bez odpowiedzi Jedno z najważniejszych dotyczy tempa i kierunków wychodzenia z gigantycznej zapaści popytu na przewozy pasażerskie. Jeszcze dość niedawno wydawało się, że proces poprawy i wzrostów rozpoczyna się. Jednym z twardych tego potwierdzeń była plany rozkładowe Ryanaira na sezon Zima 2020/21. Pisaliśmy o tym w sierpniu  w raporcie „Odważna Zima Ryanaira”. Irlandzki...
5 dni, 19 godzin temu   
gość_38460
gość_38460 - Profil gość_38460
gość_3ff2b 2020-09-17 08:08   
gość_3ff2b - Profil gość_3ff2b
@gość_3bc25, trudno nie zgadzać się z faktami. W wielu firmach zadowolenie z wirtualnych spotkań jest ogromne, podobnie jak z pracy z domu. W mojej tak jest i ja też jestem zachwycony. Nie marnuję czasu na dojazdy i nie muszę siedzieć w biurowcu w którym się nie da otworzyć okna. Firma już zredukowała wynajmowaną powierzchnię o ponad połowę od nowego roku. Podróży służbowych nigdy nie lubiłem. Bardzo, bardzo wątpliwe by wróciły do poziomu nawet 50% w ciągu kilku lat.

Także bardzo, bardzo wątpliwe by szybko się pojawiła skuteczna szczepionka na większą skalę, to samo z testami. Akurat my w Polsce nie mamy co rozpaczać. Masowa turystyka była szkodliwa dla naszego kraju bo drenowała pieniądze za granicę. Lotnictwo wymagało ogromnych dotacji bez zauważalnych korzyści. Jeszcze raz przytoczę przykład Białegostoku, jako jedynego na "ścianie wschodniej" nie mającego "airportu". Czy jest tam zauważalnie gorzej niż w Lublinie czy Olsztynie?
gość_2c43c 2020-09-16 19:41   
gość_2c43c - Profil gość_2c43c
@gość_3ff2b czy ty piszesz z głowy czy z jakiegoś innego miejsca? bańka? a dotacje do kolei? autobusów? masz świadomość, że twoim zdaniem ukrywane dotacje działają praktycznie w każdym kraju napędzając turystykę, wymianę handlową, itp. a jako wisienka za dużo co2, przez 3 miesiące praktycznie 99% samolotów było uziemionych, a nie odnotowano korzyści, co więcej samo lotnictwo odpowiada za ułamek co2 co wypadałoby wiedzieć pisząc na ten temat. choć jak to bywa "nie znam się to się wypowiem" jest już normą.
gość_3ff2b 2020-09-16 10:09   
gość_3ff2b - Profil gość_3ff2b
Pękła bańka. I tak by to nastąpiło, i bez wirusa. Ogromne (choć ukrywane) dotacje do lotnisk i linii. Lokalne jest piękne! Ależ mądrze jest nasz świat zorganizowany. Wiadomo było że za dużo emisji CO2 i emisji pustego pieniądza. I proszę: natura sama to wyregulowała.
gość_3bc25 2020-09-16 09:32   
gość_3bc25 - Profil gość_3bc25
@wiernik Nie do konca zgadzam sie z Twoim (i nie tylko Twoim) czarnym scenariuszem dla podrozy sluzbowych. Po poczatkowym entuzjazmie z jakim przyjeto spotkania online (ze jednak dzialaja) ludzie doszli do wniosku, ze jednak ta forma jest bardzo ograniczajaca. Po pierwsze wiele rzeczy jednak nie da sie przekazac online (np. reakcje na ta co mowimy, caly body language). Po drugie, wiele rzeczy zalatwialo sie jednak poza oficjalnymi spotkaniami (rozwiazywanie ostatnich problemow na minute przed rozpoczeceim spotkania etc.). Po trzecie, nie wszystko mozna czy chce sie powiedziec online w obawie, ze zostanie to jakos zarejestrowana a potem wyrwane z kontekstu. Dodatkowo, tego typu wyjazdy to tez element polityki firmy, w sensie bonusow czy zarzadzania personelem (wyjazd na spotkanie jako nagroda).
Mysle, ze szczepionka i/albo szybkie darmowe testy na lotniskach zalatwia sprawe. Pewnie przez kilka lat jeszcze nie wrocimy do 100% tego co przed pandemia, ale mysle ze podroze sluzbowe osiagna jakies 80% dawnego stanu juz w 2022.
wirnik 2020-09-16 00:08   
wirnik - Profil wirnik
Może eksperci niech zejdą na ziemie i zaakceptują w końcu fakt, ze na razie o żadnym sensownym planowaniu nie ma mowy, a już tym bardziej o planowaniu wydumanego rozwoju. Co chwila na lotniskach postojowych laduja samoloty największych linii, które być może już nigdy nikogo nie przewiozą., tysiące ludzi są zwalniane, a tu panowie eksperci (tylko skąd ta liczba mnoga?) siedzą i dumają nad strategiami. Czego autor oczekuje, ze przyjdzie wróżka, która puknie pałeczka i wszystko się wyjaśni? Na razie wyjaśnia się tyle, ze liczba zainfekowanych znów poszła do góry.
Oczywisice, za chwile odezwa się ci co bez przerwy raz w roku latają i widzieli samolot wypełniony w 75%, ze nikt się nie boi. Tylko to co w tej chwili lata to jest ogryzek tego co latało rok temu. Z czego linie maja się utrzymać na powierzchni? Tu nikt nie marzy o rozwoju, nawet najwięksi marzą o tym, żeby jak najmniej się poobijać.
Moim zdaniem ciekawie zacznie się robic dopiero w przyszłym roku, gdy najwspanialszym liniom latającym po 39 zł zaczną się kończyć zapasy gotówki, a ten moment nadejdzie. No i gdy regres utrzyma się na rynku tradycyjnym, bo na dłużej skończyły się liczne podróże służbowe.
Sam chętnie latam i uważam, ze latanie jest akurat także pod względem epidemiologicznym najbezpieczniejszym sposobem transportu zbiorowego, ale to nie zmienia faktu, ze pora zejść na ziemie. Ruch biznesowy długo nie powróci, a bez niego skonczy się tańsze latanie prywatne i linie będą musiały się skurczyć. Na ile? Między bajki wkładam te zapowiedzi o 2-3 latach, bo to jest wróżenie z fusów od kawy. Na razie tego nikt nie wie i nikt tego nie jest w stanie oszacować. Państwowe pieniądze są potrzebne wszedzie i w wielu krajach będą lokowane gdzie indziej. Faktem jest, ze w przypadku takich linii jak Lufthansa ogromna pomoc państwa jest wybiegiem w przyszłość, bo dzięki temu zastrzykowi państwo nie będzie musiało wypłacać zasiłków dziesiątkom tysięcy ludzi, którzy stracą prace - nie tylko w samolotach, ale na lotniskach, w firmach produkujących catering, w sklepach lotniskowych itp. Itd. Nie wszedzie zapewne takie myślenie w ogóle jest obecne, co zreszta widać po podejściu wielu, którzy uważają, ze lepiej pójść na zielona trawkę niż zgodzić się na obniżkę pensji.
TravelFan 2020-09-15 22:41   
TravelFan - Profil TravelFan
Niestety nie jest to śmieszne. 400 mln straty, to juz jakas kwota. Nie wiemy nic o plynnosci a jak wiemy ta bez sprzedazy szybko moze sie kurczyc. Obawiam sie ze poprzez PGL jakos pieniazki plyna z budzetu panstwa. Innymi slowy, „bawimy” sie w linie lotnicza za miliony podatnikow, puszczamy oko do dyktatora z Wegier tez za pieniadze podatnikow.
Brak komunikacji oznacza jedno. Nie maja pojecia i zadnego pomyslu co robic i zaklinaja rzeczywistosc. Jakos to bedzie.... W koncu nikt nie placi za to, bo placa wszyscy.
Zeroccie uwage ze wiekszosc duzych linii podejmuje jakies decyzje. Trudno powiedziec czy dobre z dzisiejszej perspektywy, ale jakies.... Tu jest pustka, nic. Wiemy jedno na pewno. Zaplaca podatnicy... ale juz nie wiemy jak....
gość_bf359 2020-09-15 19:12   
gość_bf359 - Profil gość_bf359
Pomidor
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama