×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: Klasa biznes w LOT (Boeing 787-9)


W kolejnym Oblatywaczu testujemy klasę biznes w większym z dwóch wersji dreamlinerów wykorzystywanych przez polskiego przewoźnika. Na pokładzie boeinga 787-9 udajemy się rejsem LO 97 z Warszawy do Seulu.

10/02/2019 11:09
<>

gość_c6237 - Profil
gość_c6237
  

gość_13437 - Profil
gość_13437
  
Polacy są bezkrytycznie zapatrzeni w nie-swoje. Druga sprawa, to ze Lot w klasie biznes najchętniej pewnie widziałby Polaków p2p, tylko prawda jest taka, ze Polacy za własne praktycznie biznesem nie latają, a za cudze wybierają zagraniczne linie...
6 dni, 16 godzin temu  

  
A dlaczego mamy twierdzić że LOT jest dla Polaków?!! A Polacy nie są wymagający więc można im wciskać dziadostwo?! Akurat właśnie w Klasie Biznes LOT chciałby widzieć przede wszystkim zagraniczne tranzyty a z obecną ofertą, choć cenowo są bardzo tani, nie przyciągną klientów.

gość_ddf2c - Profil
gość_ddf2c
  
Zachwyty Singapurczykiem absolutnie nieuzasadnione. 10 stycznia 2019 leciałem LOTem do Singapuru (787-9), a 26 stycznia wracałem SQ na trasie SIN-DUS i za biznes klasę pięć gwiazdek przynaję LOTowi, a trzy SQ. Cóż z tego, że w SQ (A350) każdy ma dostęp do przejścia i jakąś tam przesuwaną przegródkę, skoro fotele są tak ciasno ustawione, że po ich rozłożeniu (samodzielnie nie jest to możliwe, potrzebna pomoc personelu), można położyć się tylko w poprzek wciskając nogi w super ciasny schowek pod poprzedzającym fotelem. Gabaryty schowka uniemożliwiają obrócenie się, trzeba najpierw wyjąć nogi, a najwygodniejsza pozycja to z podkulonymi nogami, zwłąszcza dla osoby wysokiej jak ja.

Ponadto mała odległość między fotelami powoduje, że bardzo niekomfortowe jest oglądanie filmów na zbyt dużym w tej sytuacji ekranie. Przebogata oferta filmów z przeróżnych krajów, nawet tytuł islandzki, duński i polski, mnóstwo francuskich i włoskich, ale cóż z tego, wszystkie filmy dostępne tylko w oryginalnych wersjach językowych, bez angielskich napisów.

Ktoś tu narzeka na jakość kosmetyczki lotowskiej. W SQ nie ma takiego problemu, bo w ogóle nie ma kosmetyczek - na fotelu czekają luzem kapcie i opaska na oczy, także oczywiście koc i poduszki.

Jedzie dosyć przeciętne. Na przykład na deser tylko jedna opcja na słodko (plus sery i owoce - LOT kilka opcji na słodko). Do tego wieczorem poprosiłem o śniadanie kontynentalne, aby dłużej pospać (w menu napisane było: pełne śniadanie 2,5 godz. przed lądowaniem, śniadanie kontynentalne 1,5 godz. przed lądowaniem). I co, 2,5 godz. przed lądowaniem zostałem obudzony jak pozostali, na chwilę poszedłem do toalety, po powrocie miałem już złożony fotel (jak wspominałem samodzielnie nie da się tego zrobić) i podano mi ... śniadanie kontynentalne.

Wcześniej leciałem jeszcze na trasie RGN-SIN i tutaj też bez rewelacji, np. w ogóle nie podano obrusów, co powodowało, że trzeba było cały czas trzymać tacę, która się zsuwała.

A LOT - super miła i profesjonalna obsługa (w tym przemiła Węgierka), przyzwoite jedzenie i super wygodne fotele z ogromną przestrzenią na nogi po rozłożeniu i dużo bardziej kameralna kabina.

Singapore Airlines żyje już tylko legendą.

PS. LF w LOT - 19/24, w SQ oceniam na 70%
6 dni, 20 godzin temu  

gość_a865e - Profil
gość_a865e
  
Wszystko ładnie pięknie tylko jest jedna sprawa, przynajmniej dla mnie osobiście. Trzy lata temu leciałem na trasie WAW JFK klasą biznes w LOT. Byłem chyba jedynym Polakiem w tej klasie w obydwie strony. W jedną stronę miałem pecha bo po wejściu do samolotu zobaczyłem że moje całe sidzenie jest obsypane jakimś białym proszkiem. Za każdym razem gdy któraś z pań stewardes pędziła alejką to próbowałem prosić o pomoc ale bezskutecznie, może dlatego że po Polsku. Po czterech bezowocnych próbach udałem się do kuchni gdzie panie stewardesy stały w kółeczku i coś wesoło sobie opowiadały. Normalnym i nie podniesionym głosem znowu zacząłem prosić o pomoc ale znowu bez rezultatu bo humor paniom dopisywał. Tak więc kolejnym razem poprosiłem o pomoc troszkę głośniej. Panie zamilkły a najstarsza z nich ewidentnie poirytowanym głosem powiedziała: SŁUCHAM! Powiedziałem że mój fotel jest czymś obsypany na co pani energicznym ruchem porwała jakąś ściereczkę która chyba była używana do ścierania innych brudów i popędziła do wskazanego fotela. Stanęła przed fotelem, podparła się i z irytacją stwierdziła: "To przecież mechanicy grzebali coś w klimatyzacji i nabrudzili. No ale JA! w końcu mogę to posprzątać." Następnie trzepnęła ściereczką trzy może cztery razy po oparciu i siedzeniu zostawiając połowę tej substancji nadal tam gdzie była. Poszedłem do łazienki zmoczyłem serwetki i sam dokończyłem sprzątania. Myślałem że to koniec. Oj jaki byłem naiwny. Gdy przyszła pora do posiłku panie rozpoczęły serwis od pierwszego rzędu, następnie przeszły do ostatniego trzeciego a na koncu byś środkowy a konkretnie ja i wyraźnie było widać że robią to najwolniej jak tylko mogą. Podczas gdy pasażerowie z pierwszego rzędu kończyli już deser ja dopiero dostawałem nakrycie na stolik. Między posiłkami żeby coś dostać do picia musiałem polować na panią stewardesę jak w klasie ekonomicznej po 3-4 razy. Przy drugim posiłku procedura była ta sama. Ani razu nie usłyszałem przepraszam lub coś w tym stylu.

Myślałem że to tylko pech i w drodze powrotnej będzie o wiele lepiej. Znowu naiwny. Tym razem fotel był zepsuty i żeby go rozłożyć lub złożyć musiałem prosić personel pokładowy który przy okazji deptał po butach i torbie podręcznej które nie zabrałem nie wiedząc jak to się będzie odbywać. Pech chciał że wszystkie miejsca były zajęte i nie mogłem usiąść gdzie indziej. Wprawdzie stewardesy i steward robili to bez ociągania bo starałem się ich nie prosić o to zbyt często, raz po pierwszym posiłku a drugi raz przed drugim posiłkiem ale widać było że są tym poirytowani i też bez żadngo przepraszam. Serwis między posiłkami dla mnie też był na zasadzie polowania na stewardesę tylko że inni pasażerowie którzy nie byli Polakami takiego problemu nie mieli i serwis był z uśmiechem i natychmiast. Trochę przykre a może nawet więcej niż trochę.

Po zakończonej podróży nie złożyłem reklamacji ani nie kontaktowałem się z LOT bo wiem że to byłaby kompletna strata czasu a na odczepne usłyszę jakiś stek bzdur. Zamiast tego skończyłem przygodę z LOT i od tego czasu omijam ich szerokim łukiem a wszystkim którzy mnie o to pytają też odradzam podróżowanie LOTem. Skoro Polak dla LOTu jest pasażerem niższej kategori to żegnam. Jeśli ktoś z LOT myśli że kłamię żeby ich obsmarować błotem to jestem gotów podać numer rezerwacji i daty.
12/02/2019 02:51  

gość_5a516 - Profil
gość_5a516
  
Jaki %LF w biznesie był?
11/02/2019 18:52  

gość_621ad - Profil
gość_621ad
  
na tle europejskiej konkurencji LOT wypada bardzo dobrze, co nie znaczy, ze najlepiej ... źle nie jest a poprawić zawsze coś można.
Klasy pierwszej nie ma i nie będzie, wiele linii nawet z niej zrezygnowała na poczet większej biznes i premium.
Czy zawsze polak musi pisać, że inni mają lepiej?
Ilu Polaków stać by latali za pełną stawkę w biznesie?

PS. zabrakło jak zwykle wzmianki o Singapore Airlines jakie one są super tylko, że one do nas nie latają i latać nie będą
11/02/2019 08:51  

  
@gosc_0f416 prawda,no nie kazdy leci sam, ja latam z rodzina (4) i wole uklad 2-2-2 bo wtedy jest okno plus mam kontrole nad synkiem. Przy 1-2-1 srodek jest czesto odzzielony tak jak w CX lub AY na A350 zodiac herringbone seats

gość_0f416 - Profil
gość_0f416
  
A niby z tej wspaniałej konkurencji w Polsce to kto ma bezpośrednio dostęp do przejścia w C? 5-gwiazdkowa Lufa? AirFrance? Aeroflot? A może wspaniały EK który lata w z konfiguracja 2-3-2? Nawet Katarczyk oferuje to tylko na wybranych rejsach...
11/02/2019 01:03  

gość_ab398 - Profil
gość_ab398
  
Ale to, ze Lot jest linia trzygwiazdkowa jest faktem i nie ma co oczekiwać nie wiadomo jakiego poziomu od takiej linii. Zreszta czy linia, która nie przewiduje w pole klasy pierwszej zasługiwałaby na miano czterogwiazdkowej? Proponuje zejść na ziemie.
11/02/2019 00:54  

  
Zgadzam się całkowicie. Układ foteli woła o pomstę do nieba- w 2019 roku nie mieć foteli zapewniających prywatność, szczególnie kiedy konkurencja je ma, to strzał w stopę. Podobnie drobiazgi jak fatalne, tanie i nijakie kosmetyczki, przeciętnej jakości pościel, kiepskie słuchawki czy brak serwisu Dine On Demand, stawiają LOT na przegranej pozycji, linii 3-gwiazdkowej.

gość_0768a - Profil
gość_0768a
  
Kto zamówił taki układ siedzeń w biznes? Wygląda jak economy premium ledwo.
10/02/2019 18:47  

reklama
reklama
  

<>


Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie