Pliki cookies
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub



02/12/2016 18:09

Z TAROM-em do Jassy

W chłodny listopadowy poranek wychodzę z domu. Autobus 62, S8, lotnisko. Potem już prosto z rumuńskim TAROM-em.

Linie lotnicze TAROM powstały w 1920 jako CFRNA - Compania Franco–Română de Navigație Aeriană (Francusko-Rumuńska Kompania Żeglugi Powietrznej), które do obsługi połączenia Bukareszt – Paryż wykorzystywały samoloty produkcji francuskiej. Pierwsze regularne połączenie krajowe zainaugurowano na trasie z Bukaresztu do Gałacz w następnym roku. Przez kolejne lata następował rozwój siatki przewoźnika, a nazwa linii zmieniała się kilka razy. Po II wojnie światowej, 8 sierpnia 1945 utworzono linie lotnicze o nazwie TARS - Tansporturi Aeriene Româno-Sovietice (Rumuńsko-Radziecki Transport Lotniczy). Dziewięć lat później rząd rumuński po wykupieniu radzieckich udziałów utworzył TAROM. Nazwa jest akronimem od słów Transporturile Aeriene Române co po rumuńsku oznacza Rumuński Transport Lotniczy. Linie obsługują połączenia międzynarodowe ze swoich hubów w Bukareszcie OTP i Jassy oraz połączenia krajowe ze swojego hubu w OTP. Obecnie siatka obejmuje połączenia krajowe i europejskie, na Bliski Wschód i do Afryki, choć w przeszłości samoloty TAROM-u obsługiwały połączenia transatlantyckie do Montrealu, Chicago, Nowego Jorku, Pekinu i Bangkoku. Linie wchodzą w skład sojuszu Sky Team.

RO316: Monachium – (Sybin) – Bukareszt. Rejs RO316 odprawiany jest w sektorze D terminala 1 monachijskiego lotniska. Do stanowiska odpraw podchodzę bez kolejki, ale sama odprawa nieco się przeciąga. Najpierw miła pani odprawia mnie do Bukaresztu, ale po chwili zdaje sobie sprawę, że lecę dalej do Jassy. Coś klika, system się chyba zawiesza, bo gdzieś dzwoni. Znowu coś klika. W końcu wszystko jest OK i mój bagaż zostaje odprawiony do Jassy. A ja uzbrojony w dwie karty pokładowe ruszam do sektora C, skąd odlatują loty do krajów non-Schengen. Kolejka. Nieco czasu zajmie mi przejście przez „zintegrowany” system odprawy paszportowej i bezpieczeństwa, i w końcu przechodzę do hali odlotowej gdzie oczekuję na boarding.

Rozpoczyna się boarding. Po kontroli karty pokładowej przy bramkę C02, schodami schodzę na parter, skąd autobus podwozi mnie pod... rękaw, a właściwie coś, co przypomina połączenie dużego przystanku z wiatą, schodów i rękawa. Tyle człowiek lata po świecie, a coś takiego widzi po raz pierwszy...

Po dojściu do przydzielonego miejsca 17F, decyduje się na zajęcie miejsca 15F w pustym rzędzie. Odstęp pomiędzy fotelami to przyzwoite 81 cm (32 cale).

Dzisiejszy rejs obsługuje Airbus A318-111 o numerze rej.YR-ASA, jeden z 4 wchodzących w skład floty TAROM-u. Wnętrze 10-letniego samolotu jest czyste, ale z widocznymi śladami lekkiego zużycia.

Po zajęciu miejsc, personel pokładowy zapoznaje pasażerów z instrukcją bezpieczeństwa w języku rumuńskim i angielskim. O 10:32 startujemy. Wkrótce wysuwają się zainstalowane ekrany, wyświetlające zarówno parametry lotu, jak i trasę przelotu.

Podczas rejsu do Bukaresztu przewidziane jest międzylądowanie w Sybinie. Pierwszy odcinek rejsu Monachium – Sybin o długości 975 km samolot pokonuje w ciągu 78 minut, a trasa rejsu przebiega na północ od Salzburga, na południe od Szombathley, nad Veszprém oraz na północ od Arad.

Wkrótce rozpoczyna się serwis pokładowy. Podczas całego rejsu personel pokładowy aż cztery razy „przejdzie” z wózkiem. Pierwszy raz panie rozdają zestaw składający się z kanapki z szynką i serem (148 g) oraz ciastka przypominającego wydłużoną magdalenkę nadziewaną nieco sztucznym truskawkowym dżemem (35 g). Kolejno personel oferuje wybór zimnych napoi i tych z procentami i tych bez. Ja proszę o szklankę wody i puszkę piwa Ursus (330 ml) warzonego w bukaresztańskim browarze o tej samej nazwie.

Podczas kolejnego „przejścia” załoga oferuje kawę lub herbatę. Ku mojemu zdziwieniu pani pyta się, czy chciałbym herbatę czarną czy zieloną, z cytryną czy mlekiem, z cukrem lub bez. Proszę o czarną z cytryną bez cukru.

Podczas lotu przeglądam dwumiesięcznik pokładowy Insight oraz kwartalnik Skylady, w którym m.in. opisano pomysły na wypady weekendowe do Madrytu, Larnaki i Timiszoary.

Po prawie godzinie lotu załoga informuje o rozpoczęciu podchodzenia do lądowania na lotnisku w Sybinie.

Po wylądowaniu większość pasażerów opuszcza samolot, a do Bukaresztu leci około 20 osób. Przed startem załoga prosi pozostałych pasażerów o potwierdzenie czy pozostawiony w schowkach bagaż podręczny jest ich własnością. Cały postój trwa niecałe 30 minut i wkrótce kontynuujemy podróż do Bukaresztu.

Sam rejs do Bukaresztu trwa nieco ponad pół godziny, a trasa przelotu przebiega wzdłuż wąwozu rzeki Olt i nad Ploeszti (źródło zdjęcia: flightradar24.com). Podczas rejsu załoga oferuje ponownie zimne i gorące napoje.

Po 31 minutach ląduje na międzynarodowym lotnisku Otopeni im. Henri Coandă w Bukareszcie.

Z nieznanych mi przyczyn, samolot opuszczam przez tylne wyjście zamiast oczekiwanego rękawa, który bezczynnie stoi obok. Ciekawe, że stojący obok samolot WizzAir jest podpięty do rękawa...

Podsumowanie:

Linia lotnicza: TAROM

Numer rejsu: RO316

Trasa (IATA/ICAO): Monachium-Sybin-Bukareszt (MUC-SBZ-OTP / EDDM-LRSB-LROP)

Odcinek 1 (MUC-SBZ / EDDM-LRSB)

Dystans: 975 km (256 mil mor.)

Samolot (nr rejestracyjny): Airbus A318-111 (YR-ASA)

Miejsce: 15F

Czas odlotu rozkładowy (rzeczywisty): 10:25 (10:32)

Czas przylotu rozkładowy (rzeczywisty): 13:10 (12:51)

Czas lotu rozkładowy (rzeczywisty): 1h 45 min (1 h 18 min)

LF: ok. 45%

Odcinek 2 (SBZ-OTP / EDDM-LROP)

Dystans: 208 km (112 mil mor.)

Samolot (nr rejestracyjny): Airbus A318-111 (YR-ASA)

Miejsce: 15F

Czas odlotu rozkładowy (rzeczywisty): 13:40 (13:13)

Czas przylotu rozkładowy (rzeczywisty): 14:20 (13:45)

Czas lotu rozkładowy (rzeczywisty): 0h 40 min (0 h 32 min)

LF: ok. 20%

Ocena własna rejsu: 8/10


RO707: Bukareszt – Jassy. Na lotnisku Otopeni, gubię ścieżkę tranzytową... Nie wiem, czy po prostu przegapiłem znaki, czy takowej brak, bo rzeczywiście w pewnym momencie gubię trop i dochodzę do hali odbioru bagażu.

Po opuszczeniu hali przylotowej, klucząc labiryntem ścieżek dochodzę do hali odlotowej. Początkowo do odprawy bezpieczeństwa zgłaszam się w głównej części terminala. Pani stojącej przy wejściu, pokazuję kartę pokładową. Spogląda na kartę i mówi: „Do Jassy? To tam.” I wskazuje ręka na położony nieco dalej terminal obsługujący rejsy krajowe. Po kontroli bezpieczeństwa kieruje się na kieruje się do poczekalni z bramkami 50-55 obsługujących ruch krajowy.

Kolejny lot za 3 godziny. Podczas oczekiwania obserwuję kolejne boardingi na krajowe rejsy TAROM-u: Kluż, Oradea oraz na rejs niskokosztowej linii BlueAir do Jassy, który odlatuje 5 minut przed moim rejsem. Po kilku minutach rozpoczyna się boarding na rejs RO707 przez wyjście 53, skąd lotniskowy autobus podwozi mnie pod samolot.

Dzisiejszy rejs obsługuje samolot typu ATR42 jeden z 7 wchodzących w skład floty TAROM-u. Osobiście nazywam ten typ samolotu „tyłem do przodu”, ze względu na drzwi wejściowe umieszczone w tylnej części kadłuba.

Wnętrze 17-letniego samolotu jest mocno zużyte. I choć rozstaw pomiędzy fotelami 79 cm (31 cali) jest w granicach średniej, to fotele wydają mi się nieco ciasne.

Serwis pokładowy składa się z kanapki z serem i szynką oraz wyboru napoi. Ja do kanapki (taka sama jak w poprzednim rejsie) dobieram „zestaw obowiązkowy”, czyli szklankę wody i puszkę piwa.

Trasa przelotu przebiega na wschód od Ploeszti raz nad Bacău. O 18:36 ląduję na lotnisku w Jassy. Po wyjściu z samolotu piechotą przechodzę do budynku terminalu T2 obsługującego rejsy krajowe, gdzie odbieram swój bagaż.

Linia lotnicza: TAROM

Numer rejsu: RO707

Trasa (IATA/ICAO): Bukareszt – Jassy (OTP-IAS / LROP-LRIA)

Dystans: 313 km (169 mil mor.)

Samolot (nr rejestracyjny): ATR42-500 (YR-ATE)

Miejsce: 11D

Czas odlotu rozkładowy (rzeczywisty): 17:35 (17:49)

Czas przylotu rozkładowy (rzeczywisty): 18:40 (18:36)

Czas lotu rozkładowy (rzeczywisty): 1h 05 min (0 h 47 min)

LF: ok. 85%

Ocena własna rejsu: 7/10


RO313: Jassy - Monachium. Na Piaţa Independenţei wsiadam w autobus 50, który po niecałych 20 minutach podwozi mnie na lotnisko. Port lotniczy w Jassy położony jest 8 km na wschód od miasta i posiada aż trzy terminale: T1 – general aviation, T2 – krajowy oraz T3 – międzynarodowy.

Wewnątrz terminalu rozglądam się za informacją przy którym stanowisku można odprawić się na rejs do Monachium. Większość monitorów jest nieczynna, a jedyne dwa działające informują o odprawie na lot WizzAir do Rzymu Ciampino. Zupełnie zdezorientowany, pytam się kogoś z obsługi, przy którym stanowisku odprawiany jest rejs RO 313. Poinstruowany ustawiam się w kolejkę do stanowisk zlokalizowanych obok stanowisk Wizz Air.

Po odprawie bezpieczeństwa trafiam do małej hali odlotowej wypełnionej pasażerami oczekującymi na swoje loty. Kilka minut po zamknięciu bramki na rejs do Ciampino, rozpoczyna się boarding na mój lot.

Z wyjścia 2 do samolotu dzieli mnie tylko kilka kroków. Dzisiejszy rejs obsługuje Boeing 737-38J „Timisoara” (rej. YR-BGE). Jest to jedyny samolot zbazowany na lotnisku w Jassy. Poza Monachium samolot obsługuje bezpośrednie połączenia z Jassy do Tel Avivu, Rzymu (FCO), Bolonii, Londynu (LTN) i Madrytu, natomiast połączenie krajowe do Bukaresztu obsługuje samolot z głównej bazy zlokalizowanej na lotnisku Otopeni w Bukareszcie.

Przechodząc na swoje miejsce mijam klasę business, w której fotele są szersze i ustawione w konfiguracji 2+2. Wnętrze 22-letniego samolotu jest wyraźnie zużyte. Zasłona okna, przy którym siedzę (choć całkowicie sprawna) jest przekrzywiona, a odrapane brzegi stolika odsłaniają zielony podkład. I, mimo że inne stoliki i żaluzje są w lepszym stanie, to zdezelowane wyposażenie wiekowego samolotu wywołuje u mnie dziwne odczucia.

Zainstalowane w kabinie ekrany pozwalają na śledzenie parametrów lotu, choć jakość wyświetlanego obrazu nie jest najlepsza.

Serwis pokładowy składa się z kanapki z serem i szynką (ok. 80 g) oraz batonu Mars (47 g). Do poczęstunku dobieram sok pomidorowy i wodę gazowaną. Po chwili załoga oferuje kawę lub herbatę, tym razem bez możliwości wyboru: czarna czy zielona.

Trasa rejsu przebiega nad Roman, na północ od Oradei następnie nad Budapesztem i na północ od Salzburga. Pozostały czas lotu umila mi obserwowanie widoków zza okna, odrabianie pracy domowej z niemieckiego i pisanie tego tekstu (źródło zdjęcia: flightradar24.com).

Linia lotnicza: TAROM

Numer rejsu: RO313

Trasa (IATA/ICAO): Jassy - Monachium (IAS-MUC / LRIA-EDDM)

Dystans: 1190 km (643 mil mor.)

Samolot (nr rejestracyjny): Boeing 737-38J (YR-BGE)

Miejsce: 6A

Czas odlotu rozkładowy (rzeczywisty): 14:40 (14:45)

Czas przylotu rozkładowy (rzeczywisty): 16:05 (15:38)

Czas lotu rozkładowy (rzeczywisty): 2h 25 min (1 h 53 min)

LF: ok. 65%

Ocena własna rejsu: 6/10






1561 wyświetleń


<>

Komentarze


Dziwne linie lotnicze... Szkoda, że nie załapałeś się na rejs A300 ;)
05/12/2016 13:13
albo TU-154 ;)
06/12/2016 08:42
Bardzo ciekawy blog, przynajmniej przyblizyl mi troche pojecie o TAROMIE, bo ostatnio sprzedaje dosc sporo biletow na ta lnie na trasie z HAM do OTP
07/12/2016 14:54
kilifi: dziękuję. Weekend w Bukareszcie fajna sprawa, no i lot TAROM-em jest atrakcją samą w sobie. O ile nie trafi sie na wiekowy statek powietrzny ;) P.S. Nie wiedziałem, że RO lata do HAM.
08/12/2016 16:07
Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników.
<>