×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: SAS-em przez Kopenhagę



Po godzinie 23 warszawskie lotnisko Chopina szykuje się do nocnej przerwy w lotach. Na tablicy przylotów wciąż widnieje jednak jeden rejs - oznaczony numerem SK2761 lot z Kopenhagi. Połączenie skandynawskich linii SAS ze stolicy Danii to ostatni przylot i jeden z pierwszych porannych wylotów z Warszawy.

Godziny do podróży okropne - wylot o 6:20 oznacza, ze najpóźniej o 5:30 trzeba stawić się na lotnisku, przylot 15 minut po północy również do przyjemnych nie należy. Ale te dziwne godziny mają duże znaczenie dla sukcesu połączenia.


SAS - skandynawska tradycja w tarapatach

SAS Scandinavian Airlines powstały w 1946 r. jako wspólny narodowy przewoźnik Danii, Szwecji i Norwegii. Linia wchodzi w skład koncernu SAS Group, w którym ok. 21% udziałów ma rząd Szwecji, a po ok. 14% rządy Norwegii i Danii. 50% akcji koncernu jest w rękach prywatnych inwestorów na giełdach w Oslo, Kopenhadze i Sztokholmie.

Główna siedziba linii mieści się na sztokholmskim lotnisku Arlanda, ale ważniejszym hubem jest port Kopenhaga-Kastrup. We flocie linii jest ok. 140 maszyn: Airbusy A319, A320, A321, A330 i A340, Boeingi 737 (niemal wyłącznie z rodziny NG), Bombardiery CRJ-200 i -900 oraz wycofywane McDonnelle Douglasy MD-81 i -82. Airbusy z rodziny A320 obsługują głównie loty ze Kopenhagi, podczas gdy Boeingi są zbazowane przede wszystkim w Sztokholmie oraz Oslo.



SAS Group, poza SAS-em, zrzesza również linie Blue1 (Finlandia) i Wideroe (Norwegia). Przewoźnik był założycielem sojuszu Star Alliance i jest partnerem programu lojalnościowego Miles&More. Pasażerowie mogą również zbierać punkty we własnym programie SAS-u o nazwie EuroBonus.

Od kilku lat skandynawska grupa boryka się z poważnymi problemami finansowymi. W 2009 r. linia wdrożyła radykalny plan oszczędnościowy Core SAS, który jednak nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Niedawno przewoźnik znalazł się na krawędzi bankructwa. Osiągnięte w ostatniej chwili porozumienie ze związkami zawodowymi umożliwiło jednak dalsze cięcia. Nie brakuje głosów, że funkcjonujący w oparciu o skandynawski, socjalny model biznesowy z wysokimi pensjami i rozbudowaną biurokracją przewoźnik ma duże kłopoty z dostosowaniem się do wymagań rynku.

Pierwszy odlot, ostatni przylot

SAS od pewnego czasu konsekwentnie realizuje strategię oferowania porannych i wieczornym połączeń z Polski do Kopenhagi, nie tylko z Warszawy. W podobnych godzinach Bombardiery CRJ-900 skandynawskiego przewoźnika latają pomiędzy stolicą Danii a Gdańskiem, Poznaniem i Wrocławiem. 

Takie godziny wylotów umożliwiają całodzienny pobyt w Kopenhadze. To istotne dla pasażerów biznesowych, których SAS przewozi dużo - w niemałym stopniu dlatego, że cenowo linia dla pasażerów prywatnych jest niekonkurencyjna. Ale loty tylko do Kopenhagi nie są w strategii przewoźnika najważniejsze.



Dzięki wczesnym wylotom i późnym powrotom Kopenhaga stała się dla pasażerów z Polski bardzo dogodnym lotniskiem przesiadkowym. Dotyczy to głównie lotów po Skandynawii i Europie. Trzeba przyznać, że w przypadku przesiadek na rejsy długodystansowe oferta SAS-u jest słabo dopasowana dla pasażerów z Polski.

Bombardierami do Kastrup

Poranny rejs z Warszawy do Kopenhagi jest obsługiwany samolotem typu Bombardier CRJ-900. To nowoczesny odrzutowiec o charakterystycznej sylwetce, z silnikami umieszczonymi w tylnej części kadłuba. Skandynawski przewoźnik posiada 12 samolotów tego typu. Każdy z nich ma mniej niż 4 lata i mieści 88 pasażerów.



Bombardiery CRJ-900 obsługują większość rejsów SAS-u z Polski. Na niektórych trasach latają mniejsze Bombardiery CRJ-200.

Pokład Bombardierów nie jest podzielony na stałe klasy. Ich układ zależy od liczby sprzedanych biletów. Pasażerowie w klasie biznes na trasach europejskich otrzymują nawet na krótkich lotach pełen posiłek, napoje alkoholowe i bezalkoholowe oraz mają dostęp do saloników biznesowych oraz przyspieszonej kontroli bezpieczeństwa.



W klasie Economy Extra pasażerowie otrzymują pudełko z przekąskami oraz wybór napojów alkoholowych i bezalkoholowych. Podobnie jak w klasie biznes, pasażerowie podróżujący z biletami Economy Extra mogą bezpłatnie nadać dwie sztuki bagażu rejestrowanego, każda o wadze do 23kg. 

Ubogo w klasie ekonomicznej

W klasie ekonomicznej produkt pokładowy SAS-u jest bardzo podstawowy: pasażerowie otrzymują bezpłatnie jedynie kawę i herbatę, natomiast za chłodne napoje, alkohol i przekąski trzeba płacić. W cenie zawsze jest jednak wybór miejsca na pokładzie oraz 23-kilogramowy bagaż rejestrowany. Pasażerowie przed wylotem otrzymują również prasę lokalną i międzynarodową.

Serwis nieco różni się na połączeniach wewnątrz Skandynawii (np. do 9 rano pasażerowie otrzymują śniadanie, niezależnie od klasy podróży, a serwis z napojami z uwagi na krótki czas trwania lotu jest często samoobsługowy przed wylotem - pasażerowie sami zabierają wodę, soki lub kubki do kawy/herbaty przed wejściem do samolotu). Na trasach międzykontynentalnych również w klasie ekonomicznej podróżni otrzymują posiłki oraz napoje, w tym alkoholowe.


Samoobsługowy bufet przed wylotem na rejsie krajowym Aarhus-Kopenhaga.

Ubogi serwis pokładowy w klasie ekonomicznej na krótkich trasach nie przeszkadza, choć z uwagi na wysokie ceny biletów w linii pozostaje spory niedosyt. SAS jednak nie stara się walczyć o pasażerów bogatą ofertą przekąsek lub napojów, lecz dogodnymi przesiadkami.

14 godzin w Kopenhadze...

Rejs SK2762 z Warszawy przylatuje do Kopenhagi o godzinie 7:40. Choć Bombardiery CRJ-900 nie są przystosowane do obsługi przez rękaw, na lotnisku w Kastrup maszyny parkują niemal zawsze przy terminalu. Oszczędza to pasażerom przejażdżki autobusem, a także skraca czas przesiadki. Wyjątkiem są rejsy krajowe z Danii - terminal krajowy znajduje się daleko od pozostałych pirsów (choć pod tym samym dachem). 


Przejście pomiędzy terminalem 1 (krajowym) a terminalem 2.

Ci pasażerowie, którzy udają się tylko do Kopenhagi, mają do dyspozycji ponad 13 godzin. To czas w zupełności wystarczający na biznesowe spotkania. Lotnisko Kastrup jest położone niedaleko od centrum stolicy Danii. Podróż nowoczesnym metrem lub szybkim pociągiem trwa tylko ok. 20 minut, a w niewiele więcej można z kopenhaskiego lotniska dostać się do Szwecji. 

Zresztą nie tylko pasażerowie biznesowi podróżują pomiędzy Danią a Polską. Jak wynika z danych podawanych przez biuro promocji tego skandynawskiego kraju w Polsce, nasi rodacy stanowią trzecią grupę narodową pod względem liczby pieniędzy wydawanych w Daniii. Wysokie ceny nie odstraszają turystów, którzy chcą zobaczyć słynną kopenhaską syrenkę, zrobić zakupy na deptaku Strøget (najdłuższym w Europie) oraz zjeść nietani, ale smaczny obiad nad przystanią Nyhavn. 


... lub po 30 minutach w samolocie

Dla tych jednak, którzy Kopenhagę traktują wyłącznie jako port przesiadkowy, SAS przygotował bardzo ciekawą ofertę. 

W ciągu niecałej godziny od przylotu z Warszawy w Kastrup można przesiąść się m.in. na rejsy do najważniejszych miast w Skandynawii (Sztokholm i Goeteborg w Szwecji; Oslo, Bergen, Stavanger i Trondheim w Norwegii). Równie dogodne przesiadki SAS oferuje m.in. do Helsinek, Dusseldorfu, Hamburga, Hannoweru, Stuttgartu, Manchesteru, Aberdeen, Paryża, Genewy, Amsterdamu, Brukseli oraz innych miast. 



Przesiadka w Kopenhadze (o ile lot z przesiadka w ogóle może być przyjemnością) jest bezproblemowa. Lotnisko jest duże, ale o zwartej zabudowie. Wszystkie europejskie loty SAS-u są odprawiane w terminalu 3, a większość jest obsługiwana z pirsów A i B w terminalu 2. Nawet w najgorszym wypadku przemieszczenie się pomiędzy wyjściami nie zajmuje więcej niż ok. 10 minut. Lotnisko jest bardzo czyste i eleganckie. Podłogi z ciemnego drewna w strefie transferowej stwarzają nieco przytłaczające wrażenie, ale dobrze korespondują z butikami drogich marek znajdującymi się w przejściach.

Port ściśle współpracuje z SAS-em w kwestii usprawnienia transferów. Jednym z prostych, ale pomocnych rozwiązań są ekrany umieszczone tuż przy wyjściu z rękawa lub zatoki autobusowej, na których pokazywane są bramki i godziny odlotu innych samolotów przewoźnika. System jest tak opracowany, by wyświetlały się jedynie te połączenia, na które przesiadają się pasażerowie z danego rejsu.


Pełen dzień pracy na drugim końcu Europy

Dogodne przesiadki oferowane przez SAS w Kopenhadze nie byłyby zaletą siatki połączeń tej linii, gdyby nie uzupełniała ich możliwość powrotu. 

Zakładając wylot z Warszawy porannym rejsem i powrót ostatnim wieczornym lotem z Kopenhagi, pasażerowie mogą spędzić (od przylotu do wylotu; realny czas w mieście to ok. 2 godzin mniej - w zależności od czasu dojazdu z lotniska):
  • w Sztokholmie: 11:20 godzin;
  • w Oslo: 11:20 godzin;
  • w Helsinkach: 10:30 godzin;
  • w Paryżu: 10:00 godzin;
  • w Amsterdamie: 10:30 godzin;
  • w Brukseli: 10:35 godzin.
To nie wyczerpuje listy dogodnych przesiadek. Spędzenie powyżej 8 godzin na miejscu (czyli pełen dzień pracy) jest możliwe również m.in. w Dublinie, Birmingham, Manchesterze, Hamburgu, Hamburgu, Bolonii, Mediolanie, Zurychu, Genewie, Stavanger, Bergen i innych miastach.

SAS: drogo, ale wygodnie

Skandynawskie linie SAS nie są przewoźnikiem najtańszym. Nie oferują też najlepszego serwisu pokładowego. Jednak nie oznacza to, że nie ma powodu, by wybrać właśnie tę linię. Jednym z nich jest możliwość dogodnych, szybkich przesiadek w stolicy Danii.

Dla pasażerów podróżujących po Europie, zwłaszcza (choć nie tylko) w celach biznesowych, SAS oferuje niezwykle dogodne połączenie Warszawy i 3 polskich portów regionalnych nie tylko z Kopenhagą, ale z całym kontynentem. Dobrze dopasowane przesiadki dają dużo możliwości. Lot z przesiadką w Kopenhadze może trwać niewiele dłużej niż bezpośredni - o ile taki w ogóle jest oferowany. 



Do tego na pochwałę zasługuje flota przewoźnika. Używane na trasach do Polski Bombardiery CRJ-900 są bardzo wygodnymi, szybkimi samolotami. Choć serwis pokładowy jest ograniczony do kawy i herbaty w klasie ekonomicznej, częściowo kompensuje to cisza panująca na pokładzie. Zwłaszcza z przodu kabiny niemal nie słychać silników. 

SAS będzie dobrym przewoźnikiem dla tych osób, które cenią komfort i punktualność (już od kilku lat posiada tytuł "najbardziej punktualnej linii w Europie") bardziej niż niską cenę. Linia nie ukrywa, że zależy jej na klientach biznesowych - i to właśnie ich ma większą szansę przyciągnąć. W rywalizacji o pasażerów prywatnych przegrywa zarówno z tradycyjnymi konkurentami, jak i z liniami niskokosztowymi.

Trzeba jednak pamiętać, że SAS jest linią przechodzącą głęboką restrukturyzację. Może to oznaczać zmiany produktu pokładowego i siatki połączeń. Ofiarą cięć padły już rejsy z Katowic do Kopenhagi oraz z Gdańska do Sztokholmu. SAS zwykle ogranicza też oferowanie na sezon letni - po raz kolejny udowadniając, że dla tej linii (przynajmniej na trasach z Polski) liczy się dobrze płacący pasażer biznesowy.

Dominik Sipiński
fot. Piotr Bożyk, Dominik Sipiński

Materiał sponsorowany przez linię lotniczą SAS.


Reklama


Booking.com
gość_843ac - Profil
gość_843ac
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie