×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Raport: Listopad utonął we mgle



Niemal co dziesiąty lot do i z Krakowa oraz Modlina w listopadzie był przekierowany lub odwołany. Większość z tych utrudnień była spowodowana przez mgłę. To powszechne w Polsce zjawisko w tych dwóch portach lotniczych jest prawdziwą zmorą.

- Specyfiką klimatu Polski (i całej Europy Środkowej) jest występowanie jesienią warunków do tworzenia się rozległych, o dużej miąższości ["wysokości warstwy" - przyp. red.] powłok mgły - mówi prof. Krzysztof Błażejczyk, kierownik zakładu klimatologii na Uniwersytecie Warszawskim.

Nie było w listopadzie polskiego lotniska, które nie miało problemów przez mgłę. Podobne utrudnienia dotyczyły wielu portów lotniczych w Europie Środkowej. Ale w Polsce to właśnie Balice i Modlin miały największe problemy.

Kraków - wzrost, ale gdyby nie mgła...

Wzrost ruchu lotniczego w krakowskich Balicach o 4% w porównaniu z ubiegłorocznym listopadem nie powinien nikogo zmylić. Jest dobrze, ale gdyby nie mgły, byłoby znacznie lepiej. 

Przez cały miesiąc w Krakowie przekierowano lub odwołano 241 operacji lotniczych, czyli 8,8% wszystkich. To o prawie 3 punkty procentowe więcej niż w 2011 r. Statystyki uwzględniają jednak wszystkie przekierowania i odwołania, nie tylko te spowodowane mgłą w Krakowie. Można jednak przypuszczać, że większość z utrudnień była spowodowana tym zjawiskiem.



Dokładne policzenie utraconych pasażerów to bardzo żmudna praca. Szacujemy, że było ich ok. 20 tys. - mówi Urszula Podraza, rzeczniczka portu lotniczego w Krakowie. Oznacza to, że port na samych opłatach za pasażerów odlatujących mógł stracić, zgodnie z cennikiem, ok. 400 tys. zł. A to tylko jedna i wcale nie najwyższa z opłat lotniskowych.

Modlin - Ryan otwiera, a mgła zamyka

Dla Modlina listopad był pierwszym miesiącem od uruchomienia portu, kiedy ruch nie rósł. Mgły zweryfikowały przygotowanie lotniska do działalności w trudnych warunkach pogodowych. 

W listopadzie w Modlinie obsłużono prawie 165 tys. pasażerów - był to spadek o 3,5% w porównaniu z październikiem. Gdyby nie trudne warunki pogodowe port na pewno odnotowałby wzrost, bo pod koniec października aż 7 nowych tras otworzył Ryanair, stając się tym samym liderem w porcie. Wizz Air zmniejszył wprawdzie częstotliwość latania na niektórych trasach oraz zawiesił trzy regularne trasy oraz sezonowe połączenie do Burgas, ale całkowita liczba lotów z Modlina wzrosła.



- W listopadzie utracony ruch lotniczy wyniósł 17,2 tys. pasażerów oraz 65 operacji startów - mówi Magdalena Bojarska, specjalista ds. komunikacji lotniska w Modlinie. Oznacza to, że z powodu mgieł nie odbyło się ok. 9% wszystkich operacji, a port stracił niemal co dziesiątego pasażera. 

Stracili niskokosztowi

Największe straty w związku z mglistym listopadem w Krakowie i Modlinie ponieśli liderzy rynku przewoźników niskokosztowych - Wizz Air i Ryanair. Ten pierwszy tylko w Modlinie, gdzie ma bazę, za to jego irlandzki konkurent tracił pasażerów z obydwu portów. Ryanair ani w Balicach, ani w Modlinie bazy nie ma, ale z każdego z tych portów utrzymuje bardzo dużo połączeń (odpowiednio ok. 30 i ok. 20 kierunków).

Wizz Air nie tylko nie ukrywa swoich strat, ale wręcz przeciwnie - podkreśla je w mediach.

Wizz Air może tej zimy stracić ponad 2 mln euro. Wszystko z powodu częstych odwołań, opóźnień i przekierowań w Modlinie - mówił w wywiadzie dla Pasazer.com Daniel de Carvalho, dyrektor ds. komunikacji węgierskiej linii.



Ryanair jest dużo mniej otwarty, choć jego straty musiały być jeszcze większe. 

- Nie podajemy szczegółów dotyczących pojedynczych połączeń, jako że dziennie obsługujemy 1500 rejsów - odpowiedział na nasze pytanie Stephen McNamara, szef komunikacji Ryanaira.

Mityczny ILS

Odpowiedzią na problemy spowodowane mgłą może być Instrumentalny System Lądowania (ILS). To urządzenie radionawigacyjne pozwalające na precyzyjne lądowanie w słabej widzialności i przy niskiej podstawie chmur. 

Obecnie Modlin ILS-a nie ma wcale (zostanie uruchomiony w marcu), a w Krakowie jest system działający w najniższej, pierwszej kategorii, niewiele pomagający przy gęstej mgle. Tylko że nawet ILS wyższej kategorii nie jest cudownym urządzeniem rozwiązującym wszelkie pogodowe problemy.

Teoretycznie ILS najwyższej kategorii IIIC umożliwia lądowanie przy zerowej widzialności. Praktycznie tak nie jest, bo przy takich warunkach niemożliwe byłyby starty i kołowanie. Poza tym większość pilotów i samolotów nie ma certyfikacji do korzystania z ILS-a kategorii wyższej niż druga, a bez tych uprawnień nie mogą oni korzystać z systemu, nawet jeśli jest on zainstalowany.

Cel: Kategoria druga

W Krakowie trwają prace nad kosztująca łącznie ponad 10,5 mln zł instalacją ILS-a kategorii drugiej. Jednak jego możliwości lotnisko ocenia realnie.

Według naszych szacunków kilka procent z odwołanych przekierowanych lotów mogłoby się odbyć przy ILS CAT II - mówi Podraza.



W Modlinie nie działa jeszcze nawet ILS kategorii pierwszej. System zostanie zainstalowany w grudniu, ale do marca potrwają obloty i certyfikacje. Do przyszłej jesieni port planuje jednak posiadać już ILS kategorii drugiej. Ponieważ zainstalowany system będzie od razu przystosowany do wyższej kategorii, certyfikacja powinna przebiegać sprawnie. Procedur obowiązujących w całej Unii Europejskiej nie da się jednak ominąć - informuje port lotniczy. 

Sam zakup urządzenia to dla Modlina wydatek rzędu 3,5 mln zł, a do tego dochodzą wysokie koszty eksploatacji.

W celu zminimalizowania negatywnych skutków mgieł władze portu zdecydowały się jeszcze w czasie budowy na zakup urządzenia za własne środki, a nie, jak to się dzieje na innych lotniskach w naszym kraju, za środki Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej - mówi Edyta Mikołajczyk, doradca zarządu portu lotniczego w Modlinie.

Obydwa najbardziej dotknięte przez mgłę porty lotnicze w Polsce za rok chcą zatem mieć ILS kategorii drugiej. Obecnie taki jest tylko na lotnisku Chopina w Warszawie. Systemy nieco ograniczą liczbę przekierowań, jednak nie należy się spodziewać, że nagle skończą się problemy wywołane mgłą w Krakowie i Modlinie. 

Skąd te mgły? Kraków: Obniżenie  terenu

Podstawowym problemem tych dwóch portów lotniczych nie jest brak lub zbyt niska kategoria ILS-a, lecz ich lokalizacja. 

- Położenie Krakowa i Balic w obniżeniu terenu potęguje nasilenie występowania mgły, ponieważ powoduje częste zaleganie warstw inwersyjnych. Występuje słaba wymiana powietrza i obniżenie przezroczystości atmosfery, przy dużej zawartości pary wodnej - tworzenie się mgły - wyjaśnia dr hab. Dorota Matuszko z Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka publikacji na temat klimatu Krakowa. 



Jak tłumaczy Matuszko, na terenie miasta i w jego otoczeniu występuje gęsta sieć rzek zwiększająca wilgotność powietrza. Sytuację pogarsza częsta cisza lub słaby wiatr na lotnisku oraz bliskość Krakowa z mocno zanieczyszczonym powietrzem.

Modlin: Winne Bug i Wisła

Również w Modlinie lokalizacja lotniska jest dużym problemem.

Obszar w rejonie Modlina cechuje się znaczną liczba dni z mgłą. Wynika to z położenia u zbiegu dwóch dużych dolin rzecznych: Wisły i Bugu. Najczęściej są to mgły krótkotrwale (poranne lub wieczorne), spowodowane specyficznymi warunkami wilgotnościowymi w dolinach rzecznych - tłumaczy prof. Błażejczyk.

Jednak prof. Błażejczyk zwraca uwagę, że tej jesieni nie tylko Polska była dotknięta mgłą.

- Jesienne mgły tworzą się na skutek specyficznego rozkładu ciśnienia atmosferycznego nad Europą Środkowa. Sytuacje takie są określane jako "zgniłe wyże". Tej jesieni mieliśmy do czynienia właśnie z taką sytuacją i położenie Modlina nie miało na to wpływu - tłumaczy naukowiec z UW.

Czy będzie gorzej?

Czy więcej odwołanych operacji lotniczych w tym roku oznacza, że jesienna mgła jest dla lotnisk coraz bardziej uciążliwa?

Raczej nie, w wieloleciu obserwuje się spadek częstości występowania dni z mgłą w Krakowie i Balicach - mówi Matuszko. Akurat tej jesieni wyjątkowo często występowała sytuacja wyżowa sprzyjająca tworzeniu się mgły.



Z uwagi na nierównomierny rozkład lotów liczba dni czy godzin zamglenia nie musi przekładać się proporcjonalnie na liczbę odwołanych lub przekierowanych rejsów. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że, jak tłumaczy prof. Błażejczyk, mgłę da się przewidzieć z kilkugodzinnym, maksymalnie dwu-, trzydniowym wyprzedzeniem.

Ocieplenie klimatu może nawet zmniejszyć częstotliwość jesiennych uciążliwości, bo wyższa temperatura powoduje rozpraszanie mgły. Jednak Matuszko podkreśla, że to nie temperatura jest najważniejszym czynnikiem.

- Największe znaczenie ma cyrkulacja atmosfery. Jeśli częściej będą występowały sytuacje wyżowe w chłodnej części roku, wtedy częściej możemy spodziewać się mgły związanej ze "zgniłym wyżem" - podsumowuje Matuszko.


Mgła na wygranej pozycji

Planując jesienną lub wiosenną (bo wtedy sytuacja jest podobna) podróż lotniczą, w szczególności z lub do jednego ze szczególnie narażonych portów, należy po prostu liczyć się z możliwościami wystąpienia utrudnień. Od przyszłego roku, po instalacji systemu ILS w Balicach i Modlinie, liczba odwołań i przekierowań powinna nieco spaść. Ale na pewno problem nie zostanie wyeliminowany.

Z wyjątkowo gęstą mgła nie wygra żadne urządzenie radionawigacyjne. Koszty instalacji, a przede wszystkim eksploatacji ILS-a kategorii trzeciej są bardzo wysokie. Biorąc pod uwagę, że obydwa lotniska są spółkami państwowymi - warto mocno zastanowić się, czy inwestycja w ten drogi system byłaby opłacalna. Przekierowanie czy odwołanie lotu to wielka uciążliwość dla dotkniętych pasażerów, ale w skali roku dotyczy to bardzo niewielkiej grupy podróżnych. 

Dominik Sipiński
fot. Kraków Airport, Anna Robaczyńska, Dominik Sipiński, Piotr Bożyk


Reklama


Booking.com
gość_f777e - Profil
gość_f777e
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie