×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Za sterami: Sokoły na lotnisku



Ptaki dla samolotów stanowią poważne niebezpieczeństwo. Mogą np. doprowadzić do usterki silnika podczas startu lub lądowania. By do tego nie dopuścić, najlepiej użyć... innych ptaków. 

- Pracą sokolnika jest płoszenie ptactwa na lotnisku - rozpoczyna Kacper Brzóska, sokolnik na lotnisku w Bydgoszczy. Brzmi prosto? Może i tak, ale by dobrze wykonywać tę pracę, trzeba poświęcić godziny na trening i opiekę nad ptakami.

Wyszkolenie sokoła do pracy na lotnisku to ok. miesiąca pracy. Puszczenie go na tzw. wolne pęta, czyli całkowicie wolno, to zwieńczenie całego procesu.

- Na wszelki wypadek ptakom zakłada się nadajnik - dodaje jednak Brzóska. 

W Bydgoszczy sokolnik ma do dyspozycji siedem ptaków (nie tylko sokołów) oraz psa, który pomaga przepłaszać niektóre zwierzęta. Choć ptaki są trenowane i hodowane podobnie, to różnią się predyspozycjami i do każdego trzeba podchodzić indywidualnie.

Praca sokolnika teoretycznie oznacza siedem godzin na lotnisku dziennie. W praktyce często bywa to jednak więcej, a opiekujący się ptakami sokolnik nie może sobie pozwolić na dłuższe wakacje. 



Dominik Sipiński


Reklama


Booking.com
gość_99ff3 - Profil
gość_99ff3
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie