Pożar na pokładzie B747F Asiana? - Pasazer.com



×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Pożar na pokładzie B747F Asiana?



Na pokładzie Boeinga 747-400F (HL7604) Asiana Cargo, który wczoraj (28.07) rozbił się niedaleko koreańskiej wyspy Jeju, najprawdopodobniej wybuchł pożar. Choć na tę chwilę do końca nie wiadomo czy pożar był następstwem awarii czy też odwrotnie.

- Pożar był najprawdopodobniej przyczyną awarii samolotu. Jednak dokładną przyczynę katastrofy poznamy dopiero po odczytaniu czarnych skrzynek maszyny - głosi krótki i oficjalny komunikat Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej Korei Południowej.

Obecnie wiemy, że pokładzie samolotu znajdowały się telefony komórkowe, ekrany ciekłokrystaliczne, 400 kg baterii litowych, farby oraz materiały chemiczne. Chociaż nie ma bezpośrednich dowodów na to, że któryś ładunek przyczynił się do wypadku, to jednak baterie litowe są uważane za potencjalnie niebezpieczne, gdyż stwarzają ryzyko pożaru w trakcie lotu.



Maszyna wykonywała rejs z Seulu do Szanghaju. Problemy zaczęły się na wysokości 7600 stóp (2316 m) wtedy to załoga po raz pierwszy zasygnalizowała kłopoty techniczne maszyny. Po kilku minutach piloci przekazali ostatnią wiadomość o pożarze na pokładzie samolotu. Po tym kontakcie samolot zniknął z radarów. W wyniku wypadku zginęło dwóch pilotów.

Samolot został zbudowany na początku 2006 roku i wylatał do tej pory około 26 tys. godzin. Maszyna była napędzana przez cztery silniki General Electric GE CF6-80C2.

Podobnie zakończył się rejs Boeinga 747-400F linii UPS, który rozbił się w Dubaju we wrześniu 2010 roku. Na pokładzie miał ładunek baterii litowych. Po starcie w samolocie wybuchł pożar po czym załoga zdecydowała się na powrót na lotnisko w Dubaju, który jednak się nie powiódł.

Jako ciekawostkę warto dodać, że po katastrofie Boeinga 747-400F, linia UPS jest w trakcie dopasowania systemu dla całej swojej floty, który umożliwi pilotom widoczność instrumentów pokładowych w kabinie podczas pożaru. VisionSafe, producent systemu EVAS (Emergency Vision Assurance System) potwierdził, że proces wdrażania jego systemu w nagłych wypadkach na pokładzie trwa 15-20 sekund oraz posiada niezależne zasilanie.



Piotr Bożyk
Fot. T.Fuseya - flyteam.jp


Reklama


Booking.com
gość_c6691 - Profil
gość_c6691
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie