×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Za kłopoty związane z zaginionym bagażem odszkodowanie zapłacił organizator wycieczki


Para polskich turystów udała się na wczasy do Tunezji. Niestety bagaże podróżnych zostały w Warszawie. Sąd stwierdził, że odszkodowanie za to zdarzenie powinien zapłacić organizator wycieczki, a nie linia lotnicza.


Małżeństwo z województwa łódzkiego wykupiło w miejscowym biurze podróży tygodniowy pobyt wypoczynkowy w Tunezji. Wakacyjny wyjazd trwał od 16 do 23 lipca 2014 r. Po przylocie do Afryki jedna z osób stwierdziła, że jej bagaż nie dotarł do miejsca przeznaczenia. Brak rzeczy osobistych spowodował konieczność zakupu nowej odzieży, lekarstw i kosmetyków, a także podjęcia starań o odzyskanie bagażu i poświęcenie na nie czasu przeznaczonego na odpoczynek. Później okazało się, że niedostarczony bagaż w ogóle nie opuścił warszawskiego lotniska, z którego turyści rozpoczynali swoja podróż. Wobec tych okoliczności poszkodowani podróżni zdecydowali się pozwać organizatora wycieczki o zadośćuczynienie za zmarnowany urlop. 

W pierwszej instancji Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim uznał, że odpowiedzialność biura podróży za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych (zgodnie z art. 11a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych) obejmuje zarówno szkodę majątkową taką jak m.in. koszty zakupu odzieży, kosmetyków, przejazdów taksówką, rozmów telefonicznych, jak i niemajątkową w postaci zmarnowanego urlopu. W grudniu 2016 r. piotrkowski sąd przyznał poszkodowanym turystom kwotę niespełna 4,5 tys. złotych. 


Tour operator nie zgodził się z decyzją sądu pierwszej instancji i złożył apelację do Sądu Okręgowego w Łodzi. We wniosku odwoławczym biuro podróży podnosiło, że zgodnie z art. 17 ust. 2 Konwencji montrealskiej odpowiedzialność za zaginiony bagaż spoczywa wyłącznie na przewoźniku. 

Sąd w Łodzi nie podzielił tej opinii. Uznał, bowiem że odpowiedzialność organizatora turystyki za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy oparta jest na zasadzie ryzyka, a jej podstawę kształtują przepisy szczegółowe wskazujące przesłanki wyłączające odpowiedzialność biura podróży. Należą do nich sytuacje, gdy niewłaściwe wykonanie umowy jest spowodowane wyłącznie działaniem lub zaniechaniem klienta, działaniem lub zaniechaniem osób trzecich nieuczestniczących w wykonaniu usług przewidzianych w umowie, jeżeli tych działań lub zaniechań nie można było przewidzieć ani uniknąć oraz siłą wyższą. Zdaniem sądu w badanej sprawie nie została spełniona żadna z wyżej wymienionych przesłanek. Zresztą samo biuro podróży nie wskazywało na takie okoliczności. 

Natomiast, jeśli chodzi o stosowanie konwencji montrealskiej, która reguluje odpowiedzialność przewoźnika za szkodę w razie zniszczenia, utraty lub uszkodzenia przyjętego bagażu to ma ona zastosowanie jedynie pod warunkiem, że wydarzenie powodujące szkodę nastąpiło na pokładzie statku powietrznego lub podczas jakiegokolwiek okresu, w którym przyjęty bagaż był pod opieką przewoźnika. W rozstrzyganej sprawie nie doszło jednak do przekazania bagażu pod opiekę linii lotniczej, bowiem walizki nie opuściły lotniska w Warszawie i odnalazły się dopiero na skutek własnych starań powodów w biurze bagaży zaginionych portu lotniczego Chopina. W tej sytuacji sąd uznał, że biuro podróży nie dołożyło należytej staranności, aby to zdarzenie wyjaśnić w trakcie pobytu klientów w Tunezji. W konsekwencji apelacja złożona przez tour operatora zastała uznana za bezzasadną. Wyrok został ogłoszony w marcu br. i jest prawomocny. 


Trzeba podkreślić, że omawiany wyrok nie jest rewolucją zmieniającą zasady odpowiedzialności za przewóz bagażu w transporcie lotniczym. Z orzeczenia wynika jedynie, że w przypadku wyjazdu organizowanego przez biuro podróży to ono jest odpowiedzialne za bagaż klientów, aż do czasu jego przekazania linii lotniczej. Gdyby prawnicy biura podróży udowodnili, że bagaż został skutecznie wydany przewoźnikowi prawdopodobnie zapadłby wyrok częściowo po myśli tour operatora. 

Oczywiście z punktu widzenia konsumenta byłoby korzystniej, aby odpowiedzialność nie była dzielona, bo każdy wczasowicz wolałby mieć do czynienia tylko z jedną firmą, tą która otrzymała zapłatę za wykonanie obiecanej usługi. Jest to szczególnie istotne, gdy podczas podróży zaczynają się kłopoty.


Reklama


Booking.com
gość_aeea3 - Profil
gość_aeea3
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie