Pierwsze półrocze na stołecznych lotniskach Europy Środkowej - Pasazer.com



×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Pierwsze półrocze na stołecznych lotniskach Europy Środkowej


Największe lotniska w Europie Środkowej pierwsze półrocze zamknęły z rekordowymi rezultatami.


W porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, pozycje poszczególnych portów się jednak nie zmieniły: Wiedeń wciąż z bardzo dużą przewagą zajmuje pierwsze miejsce, natomiast warszawskie Lotnisko Chopina powoli zmniejsza dzielącą je różnicę do austriackiego lidera, jednocześnie powiększając przewagę nad Pragą i pozostałymi portami. Wysokimi wzrostami może pochwalić się Budapeszt, który korzysta na rozwoju połączeń niskokosztowych obsługiwanych przez Wizz Aira i Ryanaira. Bukareszt, po zaciętej walce z Budapesztem obserwowanej w zeszłym roku, delikatnie osłabł, i podobnie jak Wiedeń nie przekroczył w pierwszych sześciu miesiącach 10-proc. wzrostu.

Warszawski port powiększa przewagę nad peletonem

Lotnisko Chopina w pierwszym półroczu obsłużyło, według danych PPL, ok. 8 mln pasażerów, notując przy tym niespełna 15 proc. wzrost, co zapewnia portu pozycję jednego z liderów wzrostów wśród stołecznych lotnisk w Europie Środkowej. Zakładając, że obecny trend zostanie utrzymany, to na koniec bieżącego roku, w Warszawie powinien zostać obsłużony 18-milionowy pasażer.

W stosunku do pierwszego półrocza ubiegłego roku Lotnisko Chopina zwiększyło przewagę nad Pragą (obecnie ponad 500 tys. pasażerów różnicy), Budapesztu (ponad 1,1 mln pasażerów różnicy) i Bukaresztu (ponad 1,6 mln pasażerów różnicy), jednocześnie zmniejszając dystans dzielący je od Wiednia - z przeszło 4,2 mln do niespełna 3,9 mln pasażerów. Więcej informacji w tabelce poniżej (w nawiasie podano różnice dzielące poszczególne porty po pierwszym półroczu ubiegłego roku).

Lotnisko Chopina nie udostępniło szczegółowych danych dotyczących ruchu pasażerskiego, jednak największe oferowanie w pierwszym półroczu przewoźnicy zapewnili na trasach: Warszawa - Frankfurt (350 tys. miejsc), Warszawa - Paryż CDG (347 tys. miejsc), Warszawa - Londyn-Heathrow (324 tys. miejsc), Warszawa - Amsterdam (309 tys. miejsc), Warszawa - Londyn-Luton (268 tys. miejsc) oraz Warszawa - Kraków (253 tys. miejsc).

Nie bez znaczenia pozostaje cały czas rosnąca pozycja Okęcia jako portu przesiadkowego, co podkreślają przedstawiciele lotniska:

W okresie styczeń-czerwiec liczba obsługiwanych pasażerów wzrosła o blisko 15 procent w porównaniu z rokiem 2017, a udział pasażerów tranzytowych zbliża się do poziomu 30 procent - mówi Hubert Wojciechowski, dyrektor biura marketingu i PR Lotniska Chopina.

Należy w tym miejscu zaznaczyć, że przykładowo, wiedeńskie lotnisko w pierwszym półroczu zanotowało wskaźnik pasażerów transferowych na poziomie 25,2 proc.

O podtrzymanie dobrego trendu można być spokojnym.  Do końca roku w Warszawie nowe połączenia zostaną uruchomione ze strony LOT-u (Lublin, Turyn - ten ostatni startuje jednak dopiero 29.12), Wizz Aira (Marrakesz, Wiedeń) i easyJeta (Bazylea, Berlin-Tegel, Genewa, Londyn-Gatwick). W stosunku do ubiegłego drugiego półrocza, LOT zwiększa w sumie oferowanie o blisko 1,3 mln miejsc, Wizz Air o 250 tys., natomiast w przypadku pozostałych większych przewoźników pogorszeniu ulega oferta jedynie ze strony Air France i minimalnie oferta KLM.

Wiedeń: Dalszy rozwój w rękach przewoźników niskokosztowych

Największy port, który znalazł się w naszym zestawieniu zamknął pierwsze półrocze z wynikiem 11,84 mln obsłużonych pasażerów. Rezultat ten jest o 5,5 proc. lepszy od uzyskanego w analogicznym okresie ubiegłego roku. Warto zwrócić uwagę, że port stracił nieco ze swojej przewagi nad pozostałymi portami, co wyraźnie widać zwłaszcza w stosunku do Warszawy.


W ciągu pierwszych sześciu miesięcy największe oferowanie przewoźnicy zapewnili na trasach do: Frankfurtu (772 tys. miejsc), Berlina-Tegel (683 tys.), Zurychu (649 tys.), Dusseldorfu (512 tys.) i Londynu-Heathrow (492 tys.). Siódme i ósme miejsca pod tym względem zajmują Monachium i Bruksela, tradycyjnie więc, największą podaż miejsc zapewniono do hubów grupy Lufthansy. Austrian - dominujący przewoźnik - odpowiadał w tym czasie za przeszło osiem mln miejsc, natomiast drugie co do wielkości Eurowings - za ponad 1,6 mln miejsc.

Bardzo ciekawie zapowiada się w Wiedniu druga połowa roku za sprawą szeregu nowych połączeń uruchamianych przez LEVEL, Wizz Aira i Laudamotion. Tylko ci dwaj ostatni przewoźnicy zapewnią odpowiednio 500 i 253 tys. miejsc, co nie bez znaczenia pozostanie w kontekście tegorocznych wyników portu. Dodatkowo, tak bogata oferta ze strony linii operujących na zasadach point-to-point zapewne będzie rzutować na odsetek osób, które przesiadają się w stolicy Austrii - jednak czy tak się stanie statystyki pokażą dopiero za kilka miesięcy.

Praga: Sukces lotów do Ameryki Północnej

Praskie lotnisko pod względem dynamiki wzrostów zajmuje trzecie miejsce wśród analizowanych w artykule portów. Port do końca czerwca obsłużył 7,46 mln pasażerów, czyli 10 proc. więcej niż w roku ubiegłym, w tym samym okresie. Tym samym lotnisko straciło do warszawskiego Lotniska Chopina ok. 0,5 mln pasażerów oraz zmniejszyła się jego przewaga nad budapesztańskim Ferihegy.

- W pierwszej połowie 2018 r. praskie lotnisko obsłużyło o około 10 proc. więcej pasażerów niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Podobna tendencja utrzyma się do końca 2018 r., kiedy to łączna liczba pasażerów ma osiągnąć rekordowy poziom 17 mln. Przyczyną tego wzrostu jest tegoroczne zwiększenie oferowania na lotach istniejących, a także rozpoczęcie nowych lotów, w tym długodystansowych. Na przykład nowe rejsy do Filadelfii i lepsza oferta do Kanady spowodowały 88 proc. wzrost liczby pasażerów podróżujących bezpośrednimi lotami do Ameryki Północnej - tłumaczy Vaclav Rehor, prezes praskiego lotniska, komentując wyniki.

Choć największą popularnością cieszą się wciąż loty na Wyspy Brytyjskie, a następnie do Włoch, Rosji, Francji i Niemiec, to przedstawiciele praskiego lotniska podkreślają skokowe zainteresowanie kierunkami hiszpańskimi, z i do których podróżowało 40 proc. więcej pasażerów niż rok wcześniej. Liderem w tym zakresie pozostają rejsy między Pragą a Barceloną, na których podróżowało 51 proc. podróżnych więcej.

Wraz z rozpoczęciem sezonu zimowego, Pragę czeka sporo nowości od Ryanaira, który otworzy aż pięć nowych połączeń - do Ammanu, Beauvais, Ejlatu, Marrakeszu i Pizy. W tym samym czasie easyJet uruchomi też loty na trasie do Belfastu.

Budapeszt goni czeską stolicę

Jeszcze większą dynamikę wzrostów można zaobserwować na lotnisku im. Franciszka Liszta, które cieszy się wysokimi kilkunastoprocentowymi wzrostami w zakresie ruchu pasażerskiego. W ciągu ostatnich czterech lat liczba podróżnych przewijających się przez lotnisko wzrosła z 8,52 mln do 13,1 mln, a pierwsze sześć miesięcy bieżącego roku wskazuje, że tempo, w którym rozwija się port, nie słabnie.

W sumie przez Budapeszt przewinęło się od stycznia 6,86 mln pasażerów (w analogicznym okresie ubiegłego roku 5,97; wzrost na poziomie 15 proc.). Utrzymanie obecnego tempa wzrostu, spowoduje, że lotnisko zakończy rok z wynikiem 15,07 mln pasażerów.

Za imponujące wyniki w dużej mierze odpowiedzialne są tanie linie lotnicze - Wizz Air i Ryanair - które w ostatnich miesiącach znacząco zwiększały oferowanie z Budapesztu. I choć węgierski przewoźnik pozostaje największą linią w porcie, to w dynamice wzrostów nieco ustępuje irlandzkiej linii.

I choć lotnisko, podobnie jak większość tu obecnych, nie podało szczegółowych wyników, można się domyślać, że największą popularnością cieszą się loty do Frankfurtu, za sprawą przeniesienia rejsów z lotniska w Hahn na główne lotnisko w regionie - oferowanie w ciągu pierwszych sześciu miesięcy sięgało tam 420 tys. miejsc. Kolejne miejsca zajęły: Londyn-Luton (297 tys. miejsc), Paryż-CDG (262 tys.), Amsterdam (248 tys.) i Monachium (236 tys. miejsc).

Sukcesem w Budapeszcie cieszą się też połączenia dalekodystansowe. Oprócz rozwoju polskiego narodowego przewoźnika, można zaobserwować zwiększone oferowanie Qatar Airways, który na lotach między Dohą a Budapesztem zastąpił airbusa A320, szerokokadłubowym A330. Niewykluczone, że w najbliższych miesiącach pojawią się kolejne loty transkontynentalne - branżowy portal anna.aero podaje, że w ubiegłym roku, korzystając z przesiadek, pasażerowie z Budapesztu najchętniej latali do: Seulu-Incheon (blisko 47 tys. pasażerów), Los Angeles (42 tys.), Miami (36 tys.) i Szanghaju (30 tys.). 

Druga połowa w stolicy Węgier zapowiada się równie dobrze. Choć lotnisko nie spodziewa się wielu nowych połączeń, to podobnie jak Warszawa, może być spokojne o kolejne dobre wyniki. Wizz Air w swoim mateczniku zapewni blisko 470 tys. miejsc więcej, natomiast Ryanair - 220 tys. Z mniejszych przewoźników warto wymienić Eurowings, którego oferowanie wzrośnie o 54 proc. i LOT, którego oferta zwiększy się przeszło dwukrotnie w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku.

Zadyszka w Bukareszcie

Bukaresztańskie Otopeni po okresie gwałtownego rozwoju w ubiegłym roku, nieco zwolniło, kończąc pierwsze półrocze z wynikiem 6,33 mln obsłużonych pasażerów (wzrost o 7 proc. względem analogicznego okresu ub. roku). Tym samym lotnisko dołączyło do Wiednia i nie uzyskało w przeciwieństwie do Warszawy, Pragi i Budapesztu dwucyfrowego wzrostu procentowego, powiększając swoją stratę do wspomnianych portów. Od stycznia na lotnisku wykonano 57 797 operacji lotniczych.

Mówiąc o Bukareszcie nie sposób za to nie zwrócić uwagi na wyróżniającą się na tle pozostałych analizowanych portów gradację najpopularniejszych tras. Otopeni to jedyne lotnisko w zestawieniu, w którym największe oferowanie przewoźnicy zapewniają na trasie krajowej - mowa tu oczywiście o trasie do Klużu. Liczba miejsc na rejsach do tego transylwańskiego miasta sięga 353 tys. Nieco mniejsza podaż miejsc jest na lotach do: Tel Awiwu (335 tys. miejsc), Londynu-Luton (330 tys.), Stambułu (322 tys.) i Wiednia (302 tys.). 
Pomimo słabszych wzrostów w pierwszych sześciu miesiącach, przed lotniskiem zarysowuje się bardzo dobra jesień. Wraz z początkiem sezonu zimowego w Bukareszcie pojawi się szereg nowych połączeń (m.in. Amman, Marsylia, Pescara - Ryanair; Baku, Erywań, Odessa, Tbilisi - TAROM; Wiedeń - Laudamotion), a dodatkowo na najpopularniejszych trasach z Bukaresztu wyraźnie zwiększono oferowanie w porównaniu do ubiegłego roku. Wydaje się więc, że przed rumuńskim portem stoi duża szansa by przekroczyć, bądź zbliżyć się do granicy 14 mln pasażerów - tu czynnikiem determinującym pozostanie jedynie obłożenie, które do tej pory na wielu lotach było dalekie od ideału.

grafiki: Bartłomiej Morga


Reklama


Booking.com
gość_7106d - Profil
gość_7106d
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie