Pierwsze airbusy A380 kończą żywot dekadę po swym debiucie - Pasazer.com



×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Pierwsze airbusy A380 kończą żywot dekadę po swym debiucie


Niemiecka firma inwestycyjna będąca właścicielem dwóch pierwszych airbusów A380 zapowiedziała, że zostaną one rozebrane na części. Decyzja zapadła po tym, jak Singapore Airlines zdecydowały się wykluczyć je ze swej floty i nie udało się znaleźć linii, która chciałaby utrzymać je w czynnej służbie.


Pierwszy airbus A380 rozpoczął swą służbę w barwach Singapore Airlines pod koniec 2007 roku. Dwupokładowiec jawił się wówczas jako symbol europejskich ambicji. Tym większym zaskoczeniem może być dla wielu decyzja mieszczącej się w Dortmundzie Dr. Peters Group, na mocy której dwa pierwsze superjumbo pójdą na "żyletki".

- Z psychologicznego punktu widzenia decyzja ta nie jest dobra dla Airbusa, jednakże jest to bardzo duży samolot o bardzo małym rynku wtórnym - wyjaśnia Howard Wheeldon, brytyjski analityk lotniczy.

Koniec ery wielkich samolotów

Pomimo entuzjastycznych recenzji, zachwalających dobrze wyciszoną i przestronną kabinę mieszczącego ponad pół tysiąca osób odrzutowca, wiele linii lotniczych straciło zainteresowanie tym czterosilnikowym kolosem na rzecz mniejszych, dwusilnikowych samolotów. Są one łatwiejsze do zapełnienia i charakteryzują się większą wydajnością.

- Jest za duży, przez co przegrał w bitwie trendów lotniczych - dodaje Wheeldon.


Producent A380 zdaje się spoglądać na sprawę z większym optymizmem. Według Airbusa, ikoniczny odrzutowiec ostatecznie dowiedzie swej wartości, stając się odpowiedzią na przesyconą przepustowość portów lotniczych w dużych miastach.

- Nie możemy się wypowiedzieć na temat decyzji Dr. Petersa, który jest właścicielem samolotów. Pozostajemy pewni rynku wtórnego dla A380 oraz potencjału do poszerzania bazy jego operatorów - skomentował sprawę rzecznik Airbusa.

Niepewny los dwupokładowców

Zgodnie z naszymi wcześniejszymi zapowiedziami, linie lotnicze Singapore Airlines oddały obie maszyny niemieckim finansistom po tym, jak po 10 latach wygasły umowy leasingowe. Oba odrzutowce zostały wówczas przemalowane i trafiły na przechowanie do Tarbes we francuskich Pirenejach. Od tego momentu ich los pozostawał niepewny, zaś właściciel szukał nowych potencjalnych nabywców.


- Po szeroko zakrojonych  i intensywnych negocjacjach z różnymi liniami lotniczymi, takimi jak British Airways, HiFly czy IranAir, Dr. Peters Group zdecydowała się sprzedać samoloty na części i zarekomenduje to rozwiązanie swoim inwestorom - czytamy w oświadczeniu wysłanym przez firmę do redakcji Reuters.

Airbus od miesięcy stara się pobudzić wtórny rynek dla A380, by przekonać nowe linie lotnicze do podjęcia ryzyka inwestycji w samolot ze świadomością, że aktywa będą trzymały swą wartość w przypadku decyzji o jego późniejszej odsprzedaży.

Podczas premiery dwupokładowca, jedną z jego zalet była możliwość daleko idącej indywidualizacji wnętrza. Z założenia miało to pomóc liniom lotniczym w promowaniu luksusowego wizerunku, jednakże obecnie stanowi poważny problem. Szacuje się, że koszt zastąpienia stworzonego na zamówienie wyposażenia może wynieść od 40 mln dolarów wzwyż.


Samoloty nie zostaną zezłomowane w całości. Najcenniejsze komponenty, takie jak podwozie czy elektronika zostaną wymontowane i sprzedane na rynku wtórnym. Silniki zostały już zdemontowane i oddane w leasing ich producentowi - firmie Rolls-Royce, gdzie posłużą jako części zamienne. Za pozyskiwanie i sprzedaż części odpowiedzialna będzie amerykańska firma VAS Aero Services.

Dr. Peters jest zdania, że tego rodzaju transakcja pozwoli sfinansować odrzutowce, co przełoży się na zyski dla inwestorów. Mówi się także, że w Singapurze czekają dwa kolejne airbusy A380, które mogą podzielić los poprzedników.

Nie wszystko przesądzone

Decyzja o tak wczesnym demontażu dwóch pierwszych A380 przeznaczonych do komercyjnego użytku, postawiła w niekorzystnym świetle ich producenta i napełniła niepokojem 3800 pracowników odpowiedzialnych za ich budowę. Możliwe jednakże, że obawy te są przedwczesne, a sprawa dotknie jedynie pierwszych egzemplarzy dwupokładowych airbusów.

Powszechnie wiadomo, że początkowo produkowane A380 były mniej wydajne, niż ich kolejne wersje. Optymizmem napawa również informacja, iż Singapore Airlines zamówiły ostatnio nowe A380. Nie zmienia to jednak faktu, że ogólny popyt na ten model jest poniżej oczekiwań Airbusa. Koncern jest przez to zmuszony do spowolnienia produkcji i zintensyfikowania działań marketingowych.


Kontrowersje wzbierające od jakiegoś czasu wokół A380 zdają się nie martwić linii Emirates, pozostającej jak dotąd największym odbiorcą tego modelu. Bliskowschodni przewoźnik pokłada dużą wiarę w samolot, który każdego roku dostarcza miliony pasażerów do jego hubu w Dubaju. Nie zważając na czarne wizje roztaczane przed rzekomo nierentownym dwupokładowcem, linia zamówiła ostatnio 36 kolejnych egzemplarzy i zaplanowała instalację 56 miejsc klasy premium economy.

Fot. Airbus


Reklama


Booking.com
gość_c55ad - Profil
gość_c55ad
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie